Jump to content
Dogomania

_Dunaj_

Members
  • Posts

    42079
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by _Dunaj_

  1. Piękny, zdecydowanie domu i ciepła ludzkiej miłosci mu brakowało i pewnie swobody poruszania sie też
  2. Z całego serca zycze mu szybko domku, także z egoizmu, bo dopóki go nie ma to serce mi pęka i płakać sie chce. Nie wiem jak można doga było trzymac w odosobnieniu, moje wystarczy, ze mnie w domu kilka gdozin nie ma i jak wracam to jest szał, wiem jak dogi bardzo potrzebuja miłosci i bliskości człowieka
  3. Super, bardzo sie cieszę, u Olgi bedzie miał jak w raju
  4. Kurcze to jakaś seria i znowu płaszczyk, wszystkich jest mi diabelnie szkoda i zawsze łzy mam w oczach, ale jak jest dog w umaszczeniu takim jak moje domowe to nie potrfię zapanować nad emocjami i za każdym razem serce mi pęka, pewnie dlatego tak szybko zdecydowałam sie na Leosia
  5. Mnie też, pewnie każda z nas wzięlaby go do siebie tylko juz zapsione jesteśmy, a mieszkania i portfele nie są z gumy niestety
  6. Leoś jak był zestresowany to się drapał, prawie tak w powietrzu, ale w każdej sytuacji która miała wpływ na jego emocje, początkowo podejrzewalismy że ma alergię, albo jakiegoś pasozyta zewnętrznego, miał robione różne badania, które nic nie wykazały, w końcu zadomowił się i przestał się drapać
  7. To może być wylizywanie na tle nerwowym
  8. Bardzo się cieszę i przyznam, ze od poczatku na to liczyłam
  9. Samo życie Aniu, ja się też na własne życzenie wkręciłam i jak ktoś chce porady albo szuka albo chce oddać psa czy kota to ze mną gada, tylko na dogi chętnych brak, albo jak są to nawet nie biorę ich pod uwagę, bo jakoś wierzyć mi się nie chce, że jeśli do tej pory psy mieszkały na dworze to dla doga będzie wyjątek, sugeruje im raczej kaukaza albo coś innego kudłatego owczarka, żeby mógł mieszkać na dworze, a jak będą bardzo chcieli to w domu też może
  10. Dziękuję Alluś :loveu:
  11. Dziś u nas wielkie święto Cormczek kończy 2 latka :) Prezent urodzinwy przypadł mu do gustu :) A to jego ostatnie chwile w rodzinnym domu i pożegnanie z mamusią, zawsze się wzruszam przy tych zdjęciach A taki Cormiś był malutki :)
  12. Wiem Dag, takie wymagania to powinny być przy kupnie, nie przy adopcji, Cormaca mam od maleńkiego z hodowli, ale biorąc go wiedziałam , że może mieć problemy i może odbiegać jakoś od wzorca, a że wyrósł jak wyrósł robiąc w sumie niespodziankę to tylko dodatkowo cieszy bo kochałbym go tak samo gdyby tak nie wyrósł i dbałam o niego tak samo jakbym dbała o czempiona, jedyna rzecz której nie robiłam to nie przygotowywałam go i nie jeździłam z nim na wystawy, bo nie miałam takich planów, ja mam go do kochania i już
  13. Mimbir jest dokładnie tak jak napisała Alla, rozumiemy, ale nie do końca akceptujemy, choć ze zwykłego ludzkioego punktu widzenia to jest oczywiste, że większość, chce mieć ładnego, mądrego, zdrowego i ułożonego psa i żeby być z nim jak najdłużej
  14. Aniu przyjmij od nas najserdeczniejsze życzenia, nie ma takich słów, które wyraziłyby to wszystko co chciałabym Ci powiedzieć. Jesteś wspaniałą i skromną osobą tak wiele istot zawdzięcza Ci życie i szczęście nawet jeśli trwa krótko, ale trwa. Miałam wielkie szczęście, ze nasze drogi się kiedyś zeszły, to już prawie pięć lat znajomości. Tobie zawdzięczał nasze i swoje chwile szczęścia Tosiu, zawdzięcza to Cormac i nawet Leoś. Rozmawiałyśmy przez telefon jak go zobaczyłaś w ogłoszeniu i w tej samej chwili ja spojrzałam. A sumie dzięki Tobie i adopcjom poznałam wiele cudownych osób, które są dla mnie jak rodzina. Dlatego wszystko czego mogę Tobie życzyć wydaje się banalne. Do życzeń dołącza się Daniel. Wszystkiego naj naj naj naj naj naj nalepszego Aniu, dobrze że jesteś i bądź z nami
  15. Każdego psa jakiego adoptowałam miał jakiś "defekt" to znaczy wymagał konkretnego leczenia (np. operacji), albo zdiagnozowania, albo właściwego wychowania (lękliwość, agresja lękowa). Brałam je na dobre i na złe świadoma kosztów i trudów.Bywały u mnie psy podrzutki albo zwyczajnie przegarnięte niewiadomo skąd, wiele z nich było po przejściach. Zdarzało się, że wzięłam wiedząc, że sama muszę porobić wszelkie badania, ale nie było czasu na zastanawianie trzeba psa zabrać z miejsca nazwijmy to x bo nie wiadomo co z nim będzie, tak było z Leosiem, musiał być zabrany, więc nie szukaliśmy nu dt bo decyzja zapadła w jednej chwili. Dlatego wydaje mi się, że wiem na czym polega mądra adopcja i ludziom zainteresowanym jestem w stanie uświadomić plusy i minusy, a jak wyczuję, że to raczej kaprys niż świadome działanie, potrafię delikatnie nazywając skłonić do ponownego gruntownego przemyśłenia decyzji
  16. Mam w komu dwa młode dogi 2 lata i 15 miesięcy, niby zdrowe, ale z powodu drobnych niedyspozycji starszego i konieczności wykonania korekty oczek a co za tym idzie całego pakietu badań łącznie z krzepliwością i echem serca przed planowaną narkozą oraz badaniami profilaktycznymi i kontrolnymi i krótką ale nieprzewidzianą chorobą młodszego adoptowanego w maju zostawiłam w lecznicy niezłą kwotę, same preparaty w dawkach xxxl już stanowią koszt (choćby odrobaczanie),a w domu jest jeszcze trzeci dog weteran ma 10 lat i prawie 2 miesiące (na szczęście nie choruje). Dobiła nas całkiem nieplanowana operacja kotki, dlatego wiem, że planując jakiegokolwiek zwierzaka trzeba się liczyć z finansami
  17. Oj trudne ma zadanie Ania, mnie też ludzie pytają na FB albo zaczepiając na ulicy bo widziały na FB, że udostępniam, ale do tej pory spławiam wszystkich, bo nie mam zaufania, a właściwie zadaję kilka trudnych pytań i sami się spławiają. Nie wiem czy już o tym pisałam, ale gdyby nie daj Boże pojawił się dog w schronisku w Żyrardowie to dają mi znać i ogólnie w okolicy jestem ta "co zeszła na psy" znaczy daje mi się znać jak gdzieś jest pies szukający domu albo jak ktoś szuka psa
  18. Pati Stefan to dog marzenie, spokojny, grzeczny, karny i mało gluci, nie poznałam go, ale wierzę w każde słowo Ani, ehhhh
  19. To byłoby super, gdyby był dt Dobrze, że Ania napisała o kocie, mam w domu 4 koty, więc adopcja Stefana wykluczona :) A tak poważnie poćwiczyłam dziś z chłopakami posłuszeństwo , bo ostatnio troszkę zaniedbałam, na początku było ciężko, ale w końcu skumały co znaczy, chodź, do nogi i siad i ku mojemu zaskoczeniu Leoś był karniejszy, a Kormaczek no cóż czy jestem grzeczny czy nie mamusia i tak mnie kocha
  20. Mam ten sam dylemat Dag :) a jedyna osoba jak mi przychodzi do głowa to Beata, mieszka niedaleko mnie jakieś 10 km i miała doga, zmarł na raka kości, nawet kiedyś pytała mnie, ale jakieś 1,5 roku temu przybłąkały się do niej 2 owczarki niemieckie albo w typie i przygarnęła, a właściwie to one się błąkały w okolicy i u niej znalazły dom, a druga z którą mam dobry kontakt ma dwoje małych dzieci
×
×
  • Create New...