Jump to content
Dogomania

jumanjiana

Deleted
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by jumanjiana

  1. [quote name='yup']Kurcze, a może jakiś gnojek porozrzucał szczeniaki po całej okolicy-te, które ktoś znalazł i przygarnął mają szczęście gorzej z resztą.... To bardzo prawdopodobne. Gdybym tylko dorwała takiego.....:mad: Co do ogłoszeń-ja miałam porobić BO i allegro, ale [B]marit [/B]czeka na decyzję kogoś z Ostrowii i podesłałam jej również kontakt do dziewczyny od [B]psi[/B]. Myślę, że najlepiej poszukać domku wśród swoich. Jeśli nic nie wypali dodam ogłoszenia. Jak myślicie? Czy któraś z Was mógłby przesłać wzór umowy adopcyjnej [B]marit[/B]? [B]marit[/B] pisz co u psinki, ja umieram z ciekawości jak się ma:razz: jeśli będziesz potrzebowała więcej gazet (pieluszek niestety już nie mam) pisz, mam ich pod dostatkiem:) moja Nela już nie sika:multi: jumanjiana, powiedz Baszy, żeby pilnował domku i nie wpuszczał pani właścicielki:)[/QUOTE] Basza wie, on już po krokach na klatce wyczuwa, że ktoś mu się nie podoba:evil_lol: ja mogę przesłać wzór umowy, poproszę tylko o adres @.
  2. z siostrzyczką: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg580/scaled.php?server=580&filename=dscn5874o.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg710/scaled.php?server=710&filename=dscn5875h.jpg&res=medium[/IMG] a sam Baszul w wieku Wiaruska wyglądał mniej więcej tak: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg576/scaled.php?server=576&filename=sam1743k.jpg&res=medium[/IMG] tutaj o jakiś miesiąc młodszy: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg694/scaled.php?server=694&filename=baszaicoffee072011.jpg&res=medium[/IMG] [quote name='yup']o kurczę, to jedzenie musi być sprzed 2 tygodni, bo 2 tygodnie temu przecież zostawiałyśmy w jednostce. No to trzeba im teraz podrzucać tam gdzie mają swoją "bazę". Martwi mnie trochę, że Trisi nie widać...[/QUOTE] ja się nawet zaczęłam zastanawiać, czy im po tym wojskowych puszkach nie przestało smakować to nasze... myślę, że Trisia jest podkarmiana przez wojskowych, nie dali by jej tam zginąć, ale faktycznie, dziwne, że się już nie pojawia. a może to tylko my tak trafiamy? kilka dni po tym jak została wypuszczona też jej nikt nie widział, nie przychodziła na jedzenie do pani Jasi, a potem się okazało, że śmiga po jednostce aż miło;)
  3. [quote name='Moli@']Czyli, średni, duży? A mama? Wiaruska zaczyna "gonić", z dnia na dzień wyższy...[/QUOTE] mama wygląda tak: [IMG]http://i39.tinypic.com/whblmc.jpg[/IMG] [IMG]http://i41.tinypic.com/13yfhx3.jpg[/IMG] a starsze braciszki tak: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg85/scaled.php?server=85&filename=nacho1w.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg32/scaled.php?server=32&filename=nacho3h.jpg&res=medium[/IMG] i tak: [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg607/scaled.php?server=607&filename=dscn6155g.jpg&res=medium[/IMG]
  4. to jak było? jestem bardzo ciekawa jaka jest Twoja wersja? ktoś włamał Ci się do domu, ukradł karmę i pieniądze na szczeniaki z jednostki, a potem zatarł wszystkie ślady? co do oddawania przez Ciebie zwierząt do dobrych domów, pewnie nie jedna dogomaniaczka mogłaby się tutaj grubo naprodukować - nie ja jedna widzę jak wydajesz zwierzęta, byle wcisnąć, pochwalić się i brać się za następne. Jak trafi dobrze, to masz szczęście, a jak trafi gorzej - kogo to obchodzi, ważne, że uratowałaś, wystawiłaś kilka rachunków, podałaś swoje prywatne konto do zbiórki gdzieś na fb... dla mnie wszystko jest jasne, traktujesz zwierzęta jak swoje prywatne skarbonki. możesz zasłaniać się Stefcią, zasłaniać się biedną Fidżi, skoro na tyle tylko potrafisz się zdobyć - ok. Ale ja Ci już nigdy w żadną opinię na temat ludzi ani bezinteresowną pomoc dla zwierzaków nie uwierzę.
  5. właśnie rozmawiałam z moim Grzesiem, możliwe, że wylecimy z mieszkania razem z psiakami, ale jeśli naprawdę nie masz możliwości przetrzymania małej jeszcze przez jakiś czas - możemy ją wziąć na dt i u nas może przeczekać aż znajdzie się dobry stały domek. trzymajcie tylko kciuki, żeby nam właścicielka nalotu nie zrobiła. z karmą od biedy jakoś sobie poradzimy, na opiekę wet. nas niestety nie będzie stać.
  6. [quote name='jumanjiana'] o parwo Bobika pisałaś parokrotnie, nie tylko na fb, ale również na dogo. co do nienawiści - ani ja, ani Grześ nie lubimy być okłamywani, za hipokryzją też nigdy nie przepadałam - gdzie w tym nienawiść?:crazyeye:[/QUOTE] gwoli wyjaśnienia - jako, że zarzuty pojawiły się na wątku dogo, chociaż wątek nie jest o tym, uważam, że na wątku powinny też zostać wyjaśnione, a nie w prywatnych mailach. Moniko, okłamałaś nas, wydając nam na tymczasowanie Coffee, szczeniaka z jednostki, i zarzekając się, że nie ma żadnych funduszy z tozu na jej leczenie, szczepienia czy karmę. Wiedziałaś w jakiej jesteśmy sytuacji finansowej - ze studenckimi kredytami do spłacenia, w wynajmowanym pokoju, oboje wtedy studiowaliśmy i tylko ja miałam pracę, słyszałaś jak uzgadnialiśmy, że na utrzymanie suni pożyczymy pieniądze od siostry Grzesia. Zapożyczyliśmy się, bo koszty utrzymania, szczepień i leczenia dwóch szczeniaków były dla nas zbyt duże, nie żałuję żadnej wydanej na Coffee złotówki, żadnego wyrzeczenia, ale wiem teraz, że toz wyznaczył specjalne fundusze na jednostkowe szczeniaki. Takie zachowanie nazywam kłamstwem. Szczerze Cię podziwiałam, byłam przekonana, że utrzymujesz Fidżi z własnej kieszeni, przywiozłam Ci nawet fanty na bazarek dla małej. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, że za utrzymanie, leczenie, karmę Fidżi płaci toz. Może za fanty, które sprzedałaś poza dogo otrzymałaś grosze, ale do tej pory nie zostały one rozliczone na wątku suni. Co do hipokryzji - tak nazywam m.in. mówienie za plecami o Moli i joi, że są złym domem dla Łatki i słodzenie im teraz na wątku. To jest hipokryzja. Wątek jest publiczny, publicznie Ci to zarzucam - jeśli potrafisz, broń się.
  7. jakaż ulga na Stefciowym pysku :evil_lol:
  8. zaglądam do psiaka - wierzyć się nie chce, że ktoś mógł wyrzucić w mróz taką kruszynę. i to pod kościołem - humanitaryzm w polskiej wersji :angryy::angryy::angryy: z tego co się orientuję koszt sterylki to ok. 150 zł, w Białymstoku na Zielonogórskiej psy właścicielskie są sterylizowane nieodpłatnie, bo koszty pokrywa sponsorka. marit, jak długo mała może u Ciebie zostać? nie powinna długo czekać na stały domek, jest ślicznym szczeniakiem, ludzie się o takie zabijają.
  9. Stefcia pozowała z wdziękiem rasowego aligatora... [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg834/scaled.php?server=834&filename=stefcia.jpg&res=medium[/IMG] niestety. boi się obcych, ucieka, kuli się, widać, że wyczuwa, że coś się dzieje i wyraźnie się jej to nie podoba. odpuściliśmy, żeby małej nie stresować, bo dla nas to kilka zdjęć, a dla niej jednak męka. doszłyśmy z Moli do wniosku, że nie ma co jej niepotrzebnie tak denerwować, ma kilka zdjęć zrobionych już wcześniej przez pańcię, której widać, że bezgranicznie ufa - i nie co się oszukiwać, to na nich wygląda najkorzystniej;) a zębiska ma iście rekinie, nie wiem czy widać to na fotach, ale na żywo Stefcia to niewyrośnięty amstaf :evilbat: piękna jest, mimo tych łapek, oczyska ma jak dwa bursztyny, sierść lśniącą (ale to już pewnie zasługa Moli) i bez wątpienia - ma swój urok (Grześ się zakochał, całą drogę mi potem o niej nawijał) [quote name='monia3a']Nie wcześniej niż pół roku, a poza tym rzeczy, które są przygotowane dla Kerusia są w garażu. Bobik nie miał parwo jest wszystko opisane na FB. Poza tym nie rozumiem skąd u Ciebie tyle nienawiści w stosunku do mojej osoby ??[/QUOTE] o parwo Bobika pisałaś parokrotnie, nie tylko na fb, ale również na dogo. co do nienawiści - ani ja, ani Grześ nie lubimy być okłamywani, za hipokryzją też nigdy nie przepadałam - gdzie w tym nienawiść?:crazyeye:
  10. [quote name='yup']jumanjiana jedzonko, które zostawiłaś wczoraj nawet nie ruszone, kasza zamarzła;/ chyba nie chce im się wychodzic ze swojego domku jak tak zimno[/QUOTE] miałam dziś się do Ciebie w tej sprawie odzywać - ta karma jest jeszcze sprzed tygodnia (dwóch? tydzień temu zostawiłyśmy jedzenie w jednostce, prawda? nie pamiętam już czy wysypywałam je wtedy też od strony ronda) ja ostatnio zostawiłam im jedzenie od strony Nowego Miasta, bo zorientowałam się właśnie, że od strony ronda już nie zaglądają. niepokoję się trochę, bo karma nie ruszona, nie widziałam ich też przy magazynie - a wołałam je długo. niech się już skończą te mrozy:-(:-(:angryy::angryy: doris, dzięki za patent z olejem - znałam tylko sztuczkę z dolewaniem go do wody, żeby nie zamarzła. Ula, jakbyś potrzebowała więcej oleju, daj znać. Mogę Ci podrzucić butelkę albo dwie, to nie będziesz musiała specjalnie kupować.
  11. przecież napisałam już wcześniej, że zrobimy zdjęcia. trochę dziwnie mi się czyta jak teraz co krok wyrażasz chęć pomocy psiakom na tymczasach - bo mam ogromne porównanie do tego jak tymczasowaliśmy zabraną od Ciebie Coffee:crazyeye::crazyeye::crazyeye: poza tym w Królowym Moście przebywa obecnie Wiarusek, szczeniak w trakcie szczepień, a Ty o ile dobrze pamiętam miałaś całkiem niedawno parwo u siebie. Cały dom powinnaś mieć chyba teraz poodkażany, kolejne szczeniaki nie wcześniej niż za rok... więc tym bardziej nie wiem jak możesz coś przekazywać psiakom Moli - przecież Wiarusek ma dostęp do tych samych rzeczy co inne psy, dla mnie to skrajna nieodpowiedzialność.
  12. wezmę smaczki i poczarujemy z aparatem;) zrobimy jej fotki bez Wiaruska, bo przy takim słodziaku chyba każdy psiak wyglądałby dość blado:evil_lol:
  13. to ja już zacznę dzisiaj nad jakimś ładnym tekstem myśleć i od jutra będziemy już małego ogłaszać. nie jest łatwo o dobry domek, ale na takie cudo na pewno już jakiś człowiek z serduchem gdzieś czeka:)
  14. ależ z niego misiak fajny rośnie;) wpraszamy się do Was jutro z Grzesiem na małą sesję zdjęciową - już ja sobie z Wiaruskiem porozmawiam, miał być grzeczny, prosiłam go o to:mad::evil_lol:
  15. w tym przypadku oznaczałoby to pewnie Radysy - nie wiem jaki gmina ustanowiła sobie plan, nie wiem o co się kto modlił, nie wiem co gmina w tej sytuacji może, a czego nie, ale bardzo się cieszę, że skończyło się u Moli i joi, a nie w schronie. Karuś był kiedyś czyjś, miał jakiś dom i jakiegoś pana. I to mnie boli bardziej niż gmina, która sobie nie radzi. Przed gminą obowiązki względem psa miał właściciel i gołym okiem widać jak bardzo się nimi przejmował.
  16. [quote name='Gosiapk']Odezwali się po 2 dniach? Może liczyli, że już zamarzł i problem się 'sam' rozwiązał. :/[/QUOTE] a może po prostu przyszli w poniedziałek do pracy? zauważcie, że Kerad znalazł psiaka w weekend/tuż przed weekendem i wtedy też rozpoczął swoje zmagania z systemem. nie trudno się domyślić, że nie pracuje wtedy zbyt wielu decyzyjnych, częściej są to "szeregowi" pracownicy, mało komu się też wtedy chce w coś angażować, bo to w końcu koniec tygodnia... skoro ktoś z gminy chce teraz współpracować, interesują się psem, zapłacą za karmę - to chyba dobrze, prawda? ja myślę, że warto z nimi rozmawiać, mogliby także pokryć koszty ewentualnego leczenia, przy ich budżecie to pewnie grosze. przecież ten psiak miał szczęście w nieszczęściu, że gmina nie ma podpisanych umów z żadnym schronem - wyobrażacie sobie go w takim miejscu? pies nieadopcyjny - to dla niego wyrok:(
  17. a on tę półeczkę od samego początku sobie ukochał - jak tylko go przywieźliśmy to od razu się tam ulokował;)
  18. zdjęcia Stefci i Wiaruska - rewelka:loveu: szarpak się spisał;) wróciliśmy właśnie z jednostki - udało nam się wejść z Yup i moim Grzesiem, zanieśliśmy dwa worki siana, Grześ upchnął je w tej dziurze przez którą psiaki wchodzą na poddasze magazynu, głębiej się nie dało, ale mam nadzieję, że choć trochę cieplej będą tam miały. zostawiłyśmy z Ulą sporo ciepłej kaszy i ryżu z mięsem, a do tego suchą karmę, mam nadzieję, że zdążyły zjeść zanim wszystko wystygło/zamarzło widziałyśmy wszystkie psy poza białym samcem, wybiegły nam na powitanie z głośnym szczekotem - Trisia też. żołnierzom kopary opadają, jak słyszą, że nie jesteśmy żadną organizacją, nikt nam za to nie płaci i robimy to ot tak. dziwny ten świat - trzeba być wariatem, żeby móc być człowiekiem
  19. ehh, ja jak patrzę teraz na te zdjęcia, to stwierdzam, że psisko jest wyjątkowo fotogeniczne i na prawdę wygląda na nich o niebo lepiej niż w rzeczywistości... bieda z niego straszna, kręgosłup dosłownie na wierzchu, sama skóra i kości, pysk cały w bliznach... a te kleszcze - ja w pewnym momencie przestałam już liczyć, wetka wyciągała ich całe dziesiątki, więcej było tych kleszczy niż samego psa :(:(:( Halina, jakby coś było trzeba - pisz, dzwoń, nawet jak będę w pracy to Grześ może sam przyjechać i pomóc.
  20. Ula, ja nie mogłam dziś jechać do jednostki i nie miałam jak zawieść im karmy:(;(;( chciałam Cię prosić, żebyś coś im zaniosła do jedzenia, ale się nie dodzwoniłam, a żadnych połączeń od Ciebie potem nie miałam - możliwe, że nie złapało, bo nie wiem jak z zasięgiem staliśmy, ale pole to mieliśmy jak w reklamie - wszędzie... do jednostki chciałabym jechać rano, tak o ósmej, dziewiątej, mamy dwa worki słomy/siana, chciałabym wejść i napchać im tam tego do tej dziury w poddaszu magazynu, jest taki mróz, że o jezu, nie wiem jak one tam teraz wytrzymują:shake::shake::shake: jeśli możesz ugotuj coś ciepłego rano, ja też jakieś ciepłe tłuste jedzenie im przygotuje (poza suchą karmą), weźmiemy jakieś miski i im tam damy. mam nadzieję, że nas wpuszczą, rozmawiałam ostatnio przez tel. z jednym z wojskowych i mówił, żeby w weekendy się pojawiać, jak nie ma dowództwa to większe szanse, że nikt się nie przyczepi jak będziemy tam łazić Moli, jumanjiana tylko za karmę założyła, kupiła i dowiozła, za bonusy do niej również (poza kółkiem-zabawką od dogomaniaczki:loveu:) - zaraz będziemy na to papu zbierać na bazarkach, więc jumanjianie żadne podziękowania się tu nie należą niestety:oops:;)
  21. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg834/scaled.php?server=834&filename=dscn6433.jpg&res=medium[/IMG] kto miał dziś szczepienie? Wiarusek! waży już 8,40 kg i jest 'bambaryłką' jak to ładnie określiła wetka;) dzięki Moli udało nam się zdobyć słomę dla psiaków z jednostki, jutro z samego rana postaram się im ją zawieźć, bo dziś się z tym nie wyrobiliśmy niestety - jak wróciliśmy do Białegostoku było już ciemno
  22. psiak był wycieńczony - dziękuję Ci kerad, uratowałeś mu życie. Jałówka jest tuż pod granicą, mrozy tam nieziemskie, gdyby nie szybka pomoc, pies by zamarzł w lesie
  23. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg543/scaled.php?server=543&filename=dscn6416g.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg23/scaled.php?server=23&filename=dscn6418.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg96/scaled.php?server=96&filename=dscn6431z.jpg&res=medium[/IMG]
  24. [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg132/scaled.php?server=132&filename=dscn6407p.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg804/scaled.php?server=804&filename=dscn6408u.jpg&res=medium[/IMG] [IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg32/scaled.php?server=32&filename=dscn6409x.jpg&res=medium[/IMG]
×
×
  • Create New...