-
Posts
144 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Speedymania
-
Zabawa z samochodzikiem ma służyć temu, aby przestał się bać. Akurat nagrywałam w momencie kiedy zaczęliśmy potem niestety nie było jak. Potem już tylko leżał i patrzył na samochodzik, jak sobie jeździ po podłodze :)
-
Dawno nie byliśmy u was. Pozdrawiamy i zasyłamy mizianki :)
-
[IMG]http://img854.imageshack.us/img854/8184/dsc0269tj.jpg[/IMG] Ale fajnie się oddycha ze śniegiem w nosie :grin: [IMG]http://img43.imageshack.us/img43/5854/dsc0277be.jpg[/IMG] I love him!:loveu: [IMG]http://img46.imageshack.us/img46/3090/dsc0273l.jpg[/IMG] Ach te kolory i jak się w nich nie zakochać ? :loveu::loveu: [IMG]http://img84.imageshack.us/img84/7162/dsc0281b.jpg[/IMG] [IMG]http://img841.imageshack.us/img841/4788/dsc0298r.jpg[/IMG]
-
A taki sobie z zabawką. Nie najlepszej jakości, ale prznajmniej jest dowód że Bruno sie rusza :cool3: [video=youtube;x5CAd3tZrMk]http://www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=x5CAd3tZrMk[/video]
-
dziękujemy bardzo i nawzajem :) A już zaraz fotki zasyłam :P
-
Przepraszam, że nie ma mnie ciągle na dogomani, ale niestety szkoła mnie już po prostu tak wyłączyła ze świata, że nawet nie mam chwili dla siebie. Dobrze że chociaż mogę z Brunem na 30 minutowy bieg wyjść. Ostatnio Brunowi bardzo spodobały się nasze spacerki. Podzieliliśmy go na części. 1. część - wąchamy i załatwiamy sprawy fizjologiczne 2. cześć truchcikiem biegniemy kawałek aż znajdziemy fajne miejsce do wąchania. I tak na zmianę. Wprawdzie nasz spacer jest skrócony z powodu ograniczeń czasowych, ale Bruno jest wyszalany i zadowolony, bo mógł wyjść ze swoją pańcią na spacerek. Oczywiście pokonujemy strachy. Typu : Niefajny pan usiłuje dotrzymać nam kroku ( zazwyczaj udaję, że się śpieszę i gdzieś skrecam, albo staję a Bruno wtedy wącha i pan skrępowany sytuacją odchodzi - pijaczek :) ) No i staramy się jak najwięcej chodzić w "straszne" miejsca i oswajamy się z sytuacjami. Pozdrawiam wszystkich. Może w tym tygodniu dodam ze 3 zdjęcia, bo zrobiłam jakieś takie tam.
-
Tak trochę się wytarzał w śniegu. NO i zdjęcie z góry robione.
-
[IMG]http://desmond.imageshack.us/Himg217/scaled.php?server=217&filename=dsc0264cn.jpg&res=medium[/IMG] I CAN FLY !!!!!!!!!!!!!!!! Tylko tyle bedzie zdjęć, bo nie chcą się dodać <zły>
-
[IMG]http://img705.imageshack.us/img705/5945/dsc0258id.jpg[/IMG] Mniam mniam [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/3979/dsc0262d.jpg[/IMG] ---------------> Już do Ciebie biegnę ! Poczekaj na mnie !
-
[quote name='understandme']Zawstydziłas mnie i Cesara :oops::oops::oops::oops::oops: Bardzo nam miło :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:[/QUOTE] Pfff no chyba nie myślałaś że Ci nie podziękuję ! [quote name='dOgLoV']Jestes usprawiedliwiona :eviltong:[/QUOTE] Dziękuję za zrozumienie. Świętujemy. Oblewamy i nie wiem co tam jeszcze. Skaczemy ze szczęścia. MÓJ BRUNO. Uwierzycie? Mój pies przeszedł obojętnie obok koparki i maszyny robiącej dziurę w asfalcie. A kiedy klapa od śmietnika 2 razy walnęła podniósl głowę i spojrzał na mnie ( ja się roześmiałam) i powrócił do wąchania ! Na dodatek to jeszcze nie wszystko. Szedł sobie pan z labradorką ( bez smyczy biegała, na luzie), podbiegła do nas. A Bruno ! ... OMG nie mogę w to uwierzyć. Chciał się z nią bawić ! Aż się zmęczyłam. Najlepsze, że nikt z współmieszkańców domu nie rozumie z czego ja się tak cieszę. Ale chyba wy to ogarniecie.
-
[quote name='dOgLoV'][url]http://img545.imageshack.us/img545/6250/24706241.jpg[/url] słodziaki :loveu::loveu::loveu::loveu: :mad::mad::mad::mad:[/QUOTE] Już się tłumaczę. Po pierwsze mam lustrzankę której mi szkoda na mrozie i przy zabawie z Brunem. Trochę mnie kosztowała razem z obiektywami. Po drugie wolę skupić się na pracy z Brunem i mieć wolne ręce niż robić zdjęcia. Tak to prawda i idzie nam co raz lepiej i nie ukrywam wszystko dzięki przewspaniałej UNDERSTANDME i cudownemu CESAROWI. Publicznie dziękuje wam za wsparcie i mam nadzieję, że understandme będziesz jeszcze mi pomagała, bo mamy kilka rzeczy do nauczenia się. Jestem w 7 niebie - mój pies nauczył się" DO MNIE". Szok, nadal oczywiście ćwiczymy, ale nie mogę w to uwierzyć! Zdjecia ode mnie .... no cóż jak już mówiłam wolę pracować i zdawać relację niż robić focie :)
-
[quote name='dianusia921']Musiało byś świetnie na wyjeździe :) Słuchaj, możesz sprawdzić poprawność maila, bo nie dam rady wysłać Ci tej książki. Możesz podać maila jeszcze raz ?[/QUOTE] [email][email protected][/email] tamtem mi się popsuł, a ciągle nie mam czasu na zmianę :)
-
Dużo śniegu tak 2.5 m zaspy :) Trochę dużo ludzi którzy nie umieją jeździć. Nie rozumiem dlaczego skoro nie umie jeździć to pakuje się na czarną ? Nie ogarniam tych ludzi. Świetnie w sumie było , ale i tak stwierdzam, że wystarczy jeden dzień bez Bruna i już jest smutno.
-
Już jestem. Bruno został w domu, ale na szczęście nie przeżył tak bardzo rozstania. Fotek nima, bo nie było kiedy zrobić, ale postaram się coś tam trzasnąć :) deer_1987 czasem tak się zdarza człowiekowi, że za szybko przeczyta i pomyli się. A byłam na styku Włoch, Austrii i Szwajcarii :)
-
[quote name='dianusia921']ja mam to na mailu, jeśli chcesz to Ci wyśle[/QUOTE] Poproszę [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] i dziękuję :) [quote name='dianusia921'] (...) że wiedziałaś, że to nie sprinter, nie pies, który będzie latał za patykami czy piłkami. Zmieniaj mu często smakołyki, u nas najlepiej się sprawdza gotowana wątróbka moje psy zrobią za nią wszystko. Musisz kombionować.[/QUOTE] To tak po pierwsze Bruno kocha biegać (wszędzie) natomiast bawić się patykami czy piłkami tylko na swoim terenie czyli ogródku. Nie podajemy mu żadnych gotowanych rzeczy oprócz mięsa z zupy, bo wypluwa to i nie chce jeść. Ma mnóstwo przeróżnych ciasteczek i tym się obsługujemy. [quote name='dianusia921'] Ja w takiej sytuacji psa nie wpuszczam do domu,tylko czekam chwilę aż się uspokoi, sam przestanie stukać i wtedy wpuszczam, w ogóle oduczam walenia łapami w drzwi. Ja drzwi tarasowe zastawiałam krzesłem i wtedy Bahia nie miała dostępu do nich. A jak krzesła nie było i zdarzyło się że waliła to nie zwracałam uwagi, jak się uspokajała to ją wpuszczałam ale innymi drzwiami, żeby sobie nie kojarzyła że tylko te w które wali są wejściem do domu.[/QUOTE] Niestety to jedyne drzwi jakimi Bruno może wejść do domu. Nie posiadam wejścia przez taras czy coś takiego. A co do walenia, to też czekam aż przestanie, czasem wyjdę do niego bo wpycha się przez drzwi i połażę sobie po ogródku. On oczywiście za mną, bo patrzy co robię i dopiero wtedy na spokojnie wchodzimy do domu. [quote name='dianusia921']Z dzwonkiem zrobiłabym tak, że słysząc dzwonek pies ma dostać nagrodę za spokojne siedzenie, leżenie lub w ogóle za to że słysząc ten dźwięk jest spokojny. Zanim ktoś wejdzie do domu pies ma ładnie siedzieć przy Tobie i nagradzasz go non stop tak żeby kojarzył dzwonek i przyjście gości jako nagrodę. Też goście przychodzący do Ciebie mogą po wejściu do domu nie zwracając uwagi na psa po prostu rozrzucić mu mnóstwo kawałeczków kiełbasek obok drzwi, pies zajmie się jedzeniem a gość bez problemu wejdzie do domu. Wtedy jak pies już stamtąd zje i przyjdzie to ćwiczysz z nim spokojne zostawanie, siedzenie przy gościu, znaczy pies ma spokojnie siedzieć przy tobie kiedy w pobliżu jest ktoś obcy.[/QUOTE] Z dzwonkiem zdecydowaliśmy, że nie przeszkadza jego szczekanie, bo potem siada sobie i nic nie robi. Również pozdrawiam i dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź
-
Plis o zdjęcia !! I pozdrowionka przy okzaji przesyłamy
-
Potwierdzam, przepiękne
-
Dawaj zdjęcia z nowego aparatu !! :)
-
[quote name='sacred PIRANHA']telepanie się to moja zmora...NIENAWIDZE tego u mojego psa, to jest jedyna rzecz, ktora mi w nim przeszkadza...ale chyba jedyne co moge to przywyknac...buuu[/QUOTE] O telepanie to jest okropne. Czasem tak się trzęsie, że aż mu się nogi rozjeżdżają, a ogonem macha.
-
[quote name='kalyna']prawda, że przystojniak z niego?[/QUOTE] i to jeszcze jaki !! :loveu:
-
Dwa kabanosy, królik który myśli że też jest kabanosem i Niunia [']
Speedymania replied to taxelina's topic in Galeria
[quote name='monia&nero']Nero nie lubi tylko dużych kałuż a reszta mu nie przeszkadza :) (to że Pańcia moknie też :) )[/QUOTE] A to z kałużami to nie tylko Nero. My to kałuże omijamy jak najdalej żeby łapek tylko nie pobrudzić :) -
Grupa do zadań specjalnych czyli dwie jamnice i doberman ;)
Speedymania replied to Amber's topic in Foto Blogi
[URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6069.jpg"]http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6069.jpg [/URL]takie groźne :loveu: przesyłamy głaski i podziwiamy zdjęcia ! [URL="http://i883.photobucket.com/albums/ac37/Abelsonite/Jarhead%202/DSC_6069.jpg"][/URL] -
Zdjęć nie będzie za to dodam pewien tekst. Wiem mniej więcej jak wykonać te czynności, ale nie na Brunie. Są sprawy gdzie potrzebuję innej rady specjalnie dla mnie. Oglądałam pewien program i zauważyłam pewne czynności : 1. Muszę iść z wyprostowanymi plecami i głową do góry - [B]m[/B]oja [B]u[/B]waga (raz tylko próbowałam tego z Brunem) ciężko jest chodzić z głową wyprostowaną i nie patrzeć się na Bruna, ponieważ trzeba bardzo uważać, żeby nie wszedł Ci w nogi lub, żebyś ty nie nadepnął na jego zaplątane łapy. 2. Pies nie może nas wyprzedzać i musimy mu pokazać, że to my rządzimy. -m.u. nie potrafię zapanować nad Brunem po za bramą; w ogródku i w domu bardzo tego pilnujemy, są jednak ubytki. Kiedy Bruno wychodzi ze mną na spacer nie potrafię go opanować w drzwiach. Zaczyna się przepychać, szarpie smycz. Kiedy wyjdziemy za bramę momentalnie zaczyna mnie wyprzedzać, a kiedy go "szarpnę" do mnie to spogląda na mnie taki przerażony i zaczyna się trząść; zaraz oczywiście zapomina i znowu ciągnie. 3. Kiedy ktoś przychodzi do domu naszego i dzwoni dzwonkiem nie możemy pozwolić psu na agresję. W filmie było pokazane jak pies się rzuca ( był na smyczy) i z przerażeniem szczeka. Treser nie pozwolił mu się wyprzedzić i kazał mu siadać. Pod koniec spuszczono psa ze smyczy i kiedy ktoś zadzwonił nie pozwolono podejść mu do drzwi, ani uciec do innego pokoju. Drzwi otworzyli i psu nie wolno było podejść. - m.u. podobną sytuację mam u siebie w domu. Dzwonek do furtki = atak Bruna na drzwi i wszystko co dookoła niego się znajduje. Kiedy obca osoba wchodzi do mojego domu Bruno wpada w szał i szczeka do tego momentu, aż go nie wyprowadzę do innego pomieszczenia. Jeżeli zostaje w tym samym pomieszczeniu co gość to wystarczy, że ta osoba ruszy ręką lub coś powie i od początku afera. Tyle ode mnie proszę o uwagi :)
-
[quote name='unikatowydiament']witamy się cieplutko i głaski zasyłamy:)[/QUOTE] Witamy i dziękujemy bardzo i nawzajem. Zdjęć notoryczny brak z powodu senności Bruna :) Jak mu próbuję zrobić zdjęcie to ucieka ...
-
dOgLoV nic nie ma w twoim wpisie :) A mam jedno najważniejsze pytanie: CO ROBIĆ ŻEBY POKAZAĆ PSU ŻE SIĘ NIE BOJĘ? Słyszałam że trzeba ziewać. To akurat nie działa, ale coś podobnego jest może ? Udało się ponoć z petardami (byłam u koleżanki). Bruno dostał hydroksyzynę ( czy coś takiego tam :) ) i uspokoił się. Nie był na tzw. haju tylko chodził normalnie jak na co dzień, nie chciało mu się spać ani nic. Rodzice mówią, że jak zaczęli walić to zgłośnili tylko telewizor, a Bruno chodził przez 2 minuty i się rozglądał, ale na szczęście nie miał ogona pod sobą. Także myślę, że jak na swój wiek to zaliczył Nowy Rok :loveu: