-
Posts
2984 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Soko
-
No tak, ale ta próba podporządkowania nie bierze się bez powodu, tylko z tego, że pies nie jest przyzwyczajony do "dzielenia się" pańcią i najwyraźniej tego nie umie. Są psy które to załapią szybciej, później, wcale albo w ogóle nie trzeba ich przyzwyczajać, ale w tym wypadku -tak.
-
Mój pies ma problem z kontaktami z innymi psami. Co robić ???
Soko replied to Lonley's topic in Wychowanie
Noo jest nawet ok, tylko co do tego ściągania to musisz też wiedzieć że nie zawsze może wypalić i musi być krótkie i nastąpić z poluzowanej smyczy - ściąganie za napiętą już smycz mija się z celem. -
Na kolczatce też będzie tylko kilka sekund.. jeśli pies przez dwie sekundy, sekundę jest przy Tobie to go nagradzasz tak jakby zdobył mount everest..! Linka jest długa, np. 8 metrowa i ciągnie się za psem po ziemi, pies ma swobodę, ale nie ma możliwości nie przyjść.
-
Możliwe, że po prostu oglądalność spadła.. w niedziele o 15 nie ma?
-
Nie mam pewności co do elastyczności tych ludzi, skoro nigdy nie zadbali o szczepienia matki czy odrobaczanie, to przecież powinno być regularne..
-
Nagradzać za spokój, jak wiesz że nie umie się z nimi bawić - to czemu go dopuszczasz? Najwyraźniej tamte psy chcą spokojnych kontaktów, więc nie ma szaleńczego szczekania, ani biegu w ich stronę. W domu także musisz wypracować sobie jego skupienie, by mieć do tego jakąś podstawę na zewnątrz. W którym momencie zaczynają go gryźć i czy gryzą go na serio, czy kłapią w powietrzu zębami, czy warczą, czy odganiają?
-
Popłakałam się :( mocne..
-
Mój pies ma problem z kontaktami z innymi psami. Co robić ???
Soko replied to Lonley's topic in Wychowanie
Lonley, spokojnie. Na razie wystarczy mu kontakt ze spokojnym psem właśnie np. treserki. Możecie ćwiczyć też nagłe pojawianie się psów zza rogu ;) Happy przez półtora roku miała dwóch psich znajomych i koniec, w tym labradora, terapeutycznego czy jak one się tam zwą ;) dla niepełnosprawnej dziewczyny. On w chwili obecnej nie chce się bawić. Gdzieś tam ma na to ochotę, ale priorytetem jest zachowanie odpowiedniej odległości i dbanie o komfort psychiczny psa. Jeśli z dużej odległości nie jest w stanie zapanować nad emocjami, to nie ma na razie co myśleć o zabawie. Jakie rady dostałaś? -
[url]http://www.owczarek.pl/zofia/journal/default.asp?PagePosition=1[/url] 26 maja ;)
-
Ale ruszyło, bo odpisałaś ;) może założymy takim dyskusjom osobny temat i będzie spokój?
-
Agresywny pies bez smyczy który sam nie podbiegnie - jak dla mnie zrozumiałe. Jasne, może być linka, ale jeśli sam nie podbiega to jest ok. W takim razie powinnaś ćwiczyć z psem inne psy z odległości, w której na nie źle nie reaguje, a potem to zmniejszać, bardzo powoli.
-
Ds wyczarowany z dt! kochaja Stefunia! -dziekujemy !calem sercem!
Soko replied to Nadziejka's topic in Już w nowym domu
Cudownie! :) musiałam przeczytać to zdanie dwa razy by się przekonać czy to prawda i jeszcze trochę mi się od Ew zaroiło :P -
Co do tego zastraszania to jednak prawda, po psach nie zawsze, ale często widać przerażenie w oczach.
-
No i "fe" wam się przejadło, zmieńcie komendę i ją egzekwujcie ;) Jeszcze też ważne, niech psy [U]nie robią[/U] rzeczy jednocześnie! Właśnie o to chodzi - przydeptujesz jednemu smycz albo go przywiązujesz i drugiemu rzucasz patyk, temu pierwszemu mówiąc zostaw i faszerując go nagrodami i chwaląc za spokój i potem na odwrót. I np. najpierw poświęcasz beaglowi właśnie sekundę na rzucenie piłki, aż się Bredna przyzwyczai że robicie wszystko na zmianę, wszystko, i będzie można coraz dłużej. Masz kogoś jeszcze do ćwiczenia? Możecie np. się zamienić psami na dosłownie kilka sekund w niewielkiej odległości, albo np. Brenda siedzi i ktoś ją trzyma, dając jej nagrody a Ty z beaglem ją obchodzisz dookoła i potem nagradzasz. Może to być za dużo i może nie chcieć jeść nagród - w takim razie zaczynaj od samego ruszenia w stroję beagla i zaraz do niej wracaj. Musisz wyczuć moment gdzie zaczyna się jej chęć zdominowania tamtego psa, zazdrość i reagować wcześniej - zająć ją czymś, żeby zapomniała o tym zamiarze. Przyzwyczajaj ją stopniowo, powolutku. Ekscytacja to może być ale na pewno podyktowana trochę tym, że inny pies się do Ciebie zaleca więc najlepiej go od tego odwieść ;) gdy Wera tak robi, jest jasne - koniec zabawy z psem i robimy coś innego.
-
w żadnym wypadku bym nie powiedziała że gryzienie jest samonagradzające, ok, daje efekt pożądany przez psa czyli tak, utrwala się, ale nie jest przyjemne i jeśli tylko znajdziemy coś milszego niż gryzienie to pies na to pójdzie.. no ale to chyba też sposób rozumienia słowa samonagradzające - ja pod to podpinam szczekanie, skakanie itp. czyli coś, co sprawia psu raczej frajdę ;)
-
Wprowadź ćwiczenia z dwoma psami, np. Brenda i drugi pies robią siad i dajesz im nagrody, raz jeden, raz drugi, albo równocześnie, potem np. możesz rzucać jednemu patyk, drugi pies zostaje, i odwrotnie, musisz ją bardzo nagradzać za spokojne zachowanie, gdy Ty robisz coś z drugim psem, musisz jej pokazać, że myślisz o niej cały czas i że pamiętasz, tak, że jesteś dumna, że jest taka grzeczna, że się mamusia cieszy że córeczka pozwala mamusi pogłaskać koleżankę ;) głaszcz psa, jej dając nagrody, i odwrotnie. Happy kocha zabawę, gdy na zmianę jej i drugiemu psu rzucam piłkę - to jeden z jej nałogów ;) Co do wskakiwania zapewne jest to oznaka dominacji, jednak odpychanie nic nie da. Tzn. da, ale musi być koniec zabawy na jakąś chwilę, np. robicie jakieś ćwiczenia: siad-waruj-równaj na kilka kroków i potem ją puszczasz do psa. To samo przy lekkim podgryzaniu - kiedyś traficie na taką zołzę jak moja Happy tylko że pięć razy większą od Was i będzie po psie. Koniec kontaktu z psem, jeśli przekracza granicę.
-
gops, nie reaguj. W amoku może Cię potraktować tak, jak pies traktuje szarpak, gdy będziesz się wyrywać albo jeszcze ją uderzysz. Możliwe że niedługo będzie na to reagowała zanim Ty zdążysz pomyśleć o uniesieniu na nią ręki, tak na wszelki wypadek. Macie jakieś fajne psy do ćwiczenia w okolicy? Po prostu takie na smyczach, nie mówię, żeby robić wspólne ćwiczenia, ale czy macie jakieś smyczowe? Jaka jest odległość od psa, gdy zaczyna przejawiać pierwsze sygnały, że zaatakuje? Hm, a pomysł z przystawieniem czegoś do łydki, żeby to chwytała, nie da się?
-
Ja wychodzę na spacery z 6 miesięczną suką trzymaną na łańcuchu ok 8m. Ma budę. Właściciele próbowali ją zabierać do domu, ale ona w ogóle nie chciała tam siedzieć, a o lataniu nie było mowy bo niestety przeskakuje przez płot, który nie należy do nich tylko jest im użyczony przez właściciela, który nie zamieszkuje tamtej części terenu, więc nawet nic dorobić nie można. Była zabrana z o wiele gorszych warunków.. Jest przeszczęśliwa i nigdy, przenigdy nie widziałam tak radosnego i ufnego psa ;) gdy ją próbowali w mrozy wziąć do domu, ona i tak wychodziła, bo było jej za ciepło, więc wiedziała, że pisze się na łańcuch. Dlatego nie rośnie w niej żadna szczególna frustracja, szczególnie gdy ją wybiegam.
-
Elenoire, nie mówimy o szczekaniu dla frajdy i kaprysu, ale gryzieniu, to nie jest przyjemne to i nie jest samonagradzające, co nie zmienia faktu, że się utrwala - jak nałóg u ludzi. 1 minuta to za długo, może leżeć, ale trzeba patrzeć czy za chwilę nie skończy mu się cierpliwość, mój pies nienawidzi leżenia w miejscu w stresującej sytuacji, musi np. chodzić.
-
Na razie się nie przejmuj behawiorystą, prawdopodobnie Scooby musi się wyszaleć za te wszystkie dni, możliwe że zaraz będzie nagły spadek energii ;) także spokojnie czekaj :)
-
W takim razie Paula chyba nigdy nie przypuszczałaś że będziesz się cieszyć że Twój pies ciągnie i lata jak wariat zamiast być spokojnym ;)
-
Tak samo jak pies jest uparty w węszeniu tak samo Ty masz być uparta w odbieraniu mu tego. Odciągasz, pozwalasz podejść, nagradzasz tym samym, możesz dać też nagrodę, możesz wziąć jakiś ekstra przysmak albo piszczącą zabawkę - to musi być coś cenniejszego, a nie coś co uwielbia w każdej innej sytuacji tylko nie tej ;) musisz zaoferowac jej coś nie z tej ziemi. Ćwiczcie w domu skupienie, chodzenie na smyczy. Najprostszym sposobem jest znudzenie jej śmieci. Rozkładaj je w domu i baw się nimi, jak zabawkami. Trzymając w ręce kawałek papieru mów do niej trzymaj/puść, może być śmierdzący np. po jakichś nagrodach, sosie czy w innych aromatach. Trzymanie jest ważne, by pies nigdy w 100% nie przywłaszczył do siebie śmiecia, w każdej chwili możesz go odebrać. Im bardziej się pochylasz i nalegasz, tym bardziej się wywija bo Ci na tym zależy, czyli to coś cennego. Sama znajduj śmieci na spacerze i się nimi z nią baw. Niech to będzie coś fajnego, ale fajniejszego w Twoich rękach 1000% bardziej niż gdy leży sobie na ziemi. Nie traktuj tego jako coś specjalnego. edit: jeśli widzisz że pies już Ci zżera to nie będziesz szybsza od niego. Możesz jedynie starać się wypatrywać przed nim śmieci do których dąży, ale jak już je chwyci, to ignoruj. Nie zwracasz na to uwagi, bo śmieci nie są ważne. Czy zareagujesz, czy nie, jeśli pies ma papier już w pysku to go zje - ale.. po jakimś czasie powinien zauważyć że nawet na to nie patrzysz, że nagle przestało to być istotne dla Ciebie (a jesteś przywódcą psa, któremu wyznaczasz co jest interesujące, a co nie), tylko idziesz dalej. Powinien także za Tobą podążyć. [url]http://www.youtube.com/watch?v=D9gTe0jPJbU&feature=g-all&context=G21c8ae5FAAAAAAAAAAA[/url] mniej więcej tak możesz się bawić, z tym że dajesz mu za nagrodę coś super ekstra wypasionego ;)
-
Może nauczysz go komendy "cicho"? Nagradzasz za spokój, ciszę, np. parówkami. To chyba najprostsze.. albo kong, możesz go wypełnić masłem orzechowym, będzie mógł sobie wylizywać.