Jump to content
Dogomania

Soko

Members
  • Posts

    2984
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Soko

  1. Jak przyuważy to też zmień kierunek.
  2. Czyli piesek bardzo pozytywny. Gdyby udało mu się dostać do DT odzyskałby bardzo szybko radość życia i DS.
  3. Na tej, że w teoretycznym założeniu pies musi na Ciebie zwrócić uwagę. Jest to dźwięk niecodzienny w związku z czym jest szansa, że pies zaprzestanie złego zachowania i spojrzy na Ciebie. Ważna jest chwila - to może być nawet drgnięcie ucha czy spojrzenie kątem oka w Twoją stronę. Jeśli przedobrzysz, pies właśnie w np. napadzie agresji się wkurzy i rzuci się na puszkę, a potem zacznie warczeć gdy tylko będziesz brała ją do ręki. Sposób ryzykowny ;) lepiej kupić gwizdek i gwizdnąć.
  4. Hm czym innym jest tłumaczenie psu w języku brzmiącym dla psa jak foiawefpaefpaupqwg że szklanka się stłukła a czym innym spokojne, ale nie namolne zachęcenie by wrócić do miejsca zbrodni. Trzęsący się pies będzie potrzebował chwili, żeby wyjść, wtedy fajnie właśnie zwrócić na niego uwagę, kazać mu zrobić siad, waruj, uspokoić, i zbliżyć się do miejsca gdzie się coś stało. Nie mówię o dotyku czy uspokajaniu wysokim głosikiem. Jednak samo ignorowanie całej sytuacji jest bezsensowne. Przepraszam, zrozumiałam po prostu, żeby psa zignorować w 100% - jak podchodzi, jak się boi, jak ucieka. To nie jest rozwiązanie a niestety czytając Twój post pierwsza myśl to "pies się przestraszył i trzęsie się ze strachu w kącie w pokoju obok, do którego uciekł łamiąc sobie wszystkie łapy, aha to ja sobie poczytam książkę, żeby nie zwracać na niego w ogóle uwagi". ;) wybacz.
  5. Nigdzie nie napisałam, że szarpnięcie jest nie na miejscu. Nawet uważam, że owszem, jest. Coś mamy problemy ze swoimi postami :)
  6. Yy nie. Zdaje się, że to Sybel, ale nie jestem pewna. GAJOS, ja swoje posty opieram na owszem generalnej znajomości Happy, ale jednak u mnie na osiedlu są pojedyncze domy, gdzie psów nie ma - mam z nimi kontakt i też co nieco robię, na tyle ile mogę sobie pozwolić. Natomiast uważam że strach gdzie pies ucieka do innego pokoju i się trzęsie jest już chorobliwym strachem i trzeba psu pomóc się z tego wyrwać. Ignorowanie jest fajne jeśli pies ucieknie ale potem się odwróci i pomyśli, "a może jednak to coś nie jest takie straszne", nie gdy ucieka gdzie pieprz rośnie i ma trzęsiawkę. To są przecież typowe testy dla szczeniaków - czy ucieknie i wróci, jak klucze upadną na podłogę. To jest zdrowe zachowanie które trzeba obserwować, można nagrodzić, ale generalnie samo się wykształca (no, pod warunkiem, że nie za każdym razem gdy pies będzie miał styczność z przedmiotem będzie się działo coś złego - wtedy wiadomo, złe skojarzenie murowane). Mówię o tym konkretnym przypadku. Czasami stosuję ignorowanie, czasami zwracam uwagę - po prostu wiem, że czasami MUSZĘ, bo inaczej Happy sobie nie poradzi, natomiast na tyle ile jest w stanie, na tyle jej pozwalam działać samodzielnie, samej przezwyciężać strachy.
  7. No wiesz, można by dyskutować, w trakcie ataku szarpnięcie psa i wzięcie go na ręce może mu uratować życie jak napatoczy się owczarek ;p no, ale idealna sytuacja to drugi pies na smyczy.. GAJOS, ja nie powiedziałam, że mi coś nie pasuje :D
  8. Nie wiem czy ADHD jest dobre.. A mamy na oku jakiś DT? Mogę dorzucić na transport
  9. No tak, ale uważam, że ignorowanie jest złe.. ignorować można sytuacje z których pies może wybrnąć sam czyli np. nadepnięcie na niego, Happy jest w stanie to przeżyć i generalnie już z czystego lenistwa nie chce mi się czasami na to reagować.. ale np. w obcym miejscu Happy potrzebuje, żeby po prostu iść i to jest dla niej wystarczające skupienie moje na niej. Stanie w miejscu i ignorowanie nic nie daje. Chodzi o ciągłą zmianę sytuacji, w której się znajduje pies.
  10. Bo jak się zareaguje we właściwym momencie to nie trzeba nic szarpać ;) ja bym stanęła przy spokojnym odciągnięciu, w ekstremalnym nasileniu mocniejszy bodziec jak właśnie szarpnięcie.
  11. 1. Rzuca się gdy drugi pies się zbliża. Wniosek: za mała odległość. Nagradzaj psa w odległości, w której psa toleruje i nie przekraczaj jej za żadne skarby! 2. Odwracasz uwagę ZANIM się rzuci. Skoro już staje jak wryty i wiesz że się rzuci, to dlaczego dopiero wtedy odwracasz jego uwagę? Najlepiej, jeśli uda Ci się zobaczyć psa przed nim, skupiaj go na sobie jeszcze szybciej. 3. Nie ma taryfy że suczki mają taryfę ulgową ;) czasami - tak. Ale nie lubię sobie w ten sposób tłumaczyć relacji psich. 4. Jeśli przejdzie spokojnie, to nagrodzisz czy olejesz? Bo jak olejesz, to rachunek dla psa jest prosty - najwyraźniej to, że przechodzi spokojnie nie jest dla Ciebie wartościowe i nie jest czymś, co opłaca mu się robić. 5. Kastracja może pomóc Ci w zwalczeniu jego popędu do suczek. Niestety możesz spotkać sukę z cieczką, innego psa i.. bitka praktycznie murowana jeśli ten drugi też jest zadziorny. Odwracasz się gdy widzicie psa. Wracasz, gdy jest spokojny. Jeśli pies biegnie w Waszą stronę, sadzasz psa za sobą i osłaniasz. Nie ma kontaktu, bo Twój pies tego nie chce. Nie ma i koniec. Szkolenie, za stary? Ja moją Happy zaczęłam szkolić w wieku 3,5 roku a możliwe że w maju jedziemy na zawody ;) głowa do góry! Pies kilkunastoletni nie jest za stary a jamnik jeszcze dłuugo pożyje. 4 lata to wiek, gdzie pies sobie ustalił sam wszystkie zasady, wie co i jak, ale to nie znaczy, że nie można tego zmienić.
  12. Ja myślę że tak, byleby nie były one zbyt natrętne, myślę że sam z siebie atakować nie będzie
  13. Aha i pamiętaj że nim otworzysz drzwi na większą szerokość to może minąć dużo czasu :) więc nie zrażaj się ;)
  14. Na początku za każdym razem. Dopiero po pewnym czasie przedłużasz czas dania smakołyka np. o jakąś komendę, a potem dajesz tylko czasami. W takim razie - przed drzwiami mówisz jej siad. Naciskasz klamkę, krok w stronę drzwi - wstaje? Znowu siad i od nowa. I w kółko. Potem lekko otwierasz drzwi. Wstaje? Od nowa. Potem wystawiasz stopę za drzwi. Wstaje? Od nowa. Otwierasz szerzej. Musi skończyć się na tym, że ona siedzi przed pokojem, Ty się w nim poruszasz, a ona czeka na Twoje pozwolenie, by wejść. Nagradzasz bardzo sowicie i dużo i za każdym razem. Ćwiczenia np. po dwie minuty, 15 min przerwy i od nowa. Możesz to robić przed każdymi drzwiami a także na smyczy. I np. wejść może tylko za Tobą lub przy Twojej nodze, a nie w dzikim pędzie Cię wyprzedza. Królikom tez możesz dawać nagrody za spokojne zachowanie ;) tresować da się wszystko, nawet mysz, chomika, kota i co tam chcesz.
  15. W domu powinno być o niebo lepiej. Skoro w schronie jest w stanie wyjść chociaż na pół sekundy (nieważne, że zaraz uciec), to w domu wyjdzie na sekundę. I coraz więcej. Co do transporterka - nie wiem, nawrzucać jakiejś dobrej szynki do środka?
  16. Chodzi mi o zdanie, żeby psa ignorować :) pies którego zostawisz samego sobie w życiu sam nie wpadnie na inne rozwiązanie.
  17. Ev! przede wszystkim możesz poświęcać dużo czasu królikom, nagradzając Bonnie za spokój. Naprawdę cackaj się z nimi i pieść i wybawiaj tak jak nigdy ;) wychodź z pokoju na chwilę i wracaj zanim zacznie szczekać, możesz wyjść za drzwi wyjściowe i wrócić zanim szczeknie, na coraz dłużej. Może być tak że Bonnie chce je sobie obserwować i pilnować ;) więc możesz jej zrobić w tym pokoju miejsce - posłanie, szmata, poduszka, cokolwiek - gdzie mogłaby sobie warować i kątem oka podpartywać co robią króliki. Mania "obserwowania" może być niezdrowa jeśli pies właśnie nie wie gdzie ma się przy tym podziać.
  18. Co robić.. cudownym rozwiązaniem byłoby DT! Może chociaż zrobi mu ktoś wydarzenie?
  19. No tak, ale najpierw musisz pokazać psu że jest możliwe zachowanie, czyli zwrócić na niego uwagę i zależy co podziała - albo donośny ton głosu, albo szept, albo "tititutu chodź kochanie", albo nagrody, albo cokolwiek. Potem pies sam będzie faktycznie odchodzić. Co do np. wycierania łap to wiem, że lepiej jak je wycieram a Happy warczy. Gdyby moja ręka znieruchomiała i gdybym czekała aż przestanie warczeć, ugryzłaby mnie. Wynika to z tego, że Happy poniekąd sprawia przyjemność masaż łapek ;) mimo wszystko strach jest silniejszy i warczy, ale wiem, że nie muszę przestawać.
  20. Obroża elektryczna, serio? Ja jak mojej zakładałam kolczatkę to po dwóch spacerach warczała na mnie jak dzika i nie chciała wychodzić :) A nie lepiej długa linka?
  21. ziarnochodek 100% prawdy co do powtarzania komend do znudzenia - X lat temu byłam z Happy na szkoleniu, gdzie przez 1,5h pochylona ćwiczyłam równaj. Plecy mi odpadały, sensu nie widziałam w tym żadnego, pies też nie.
  22. Nie mam pojęcia, a nie można zapytac o jakieś ogólne informacje istniejących schronisk? Poza tym wydaje mi się to ciężką inwestycją.. przez nasze pokręcone prawo ;)
  23. To trzeba pisać do gazet. Każda droga jest dobra! Internet jest tak duży, że w sumie nie ma możliwości nie ogłoszenia czegoś :)
  24. I tak w ogóle, to trzeba nauczyć psa komendy zostaw na 100 rzeczach. Rower, samochód - to się rusza, tak samo jak Twoje stopy. I tak samo jak rower i samochód, trzeba ćwiczyć stopy. ;) Dlaczego psy lubią zabawki, np. piszczące? Bo piszczą, gdy je gryzą, czyli reagują na gryzienie. My nie możemy reagować na gryzienie. Gryzienie nogi = noga bez ruchu, staje się nudna i beznadziejna.
  25. Podobnie było u Łezki, też cała łysa.. myślę, że powinna z tego wyjść!
×
×
  • Create New...