Tajfun i Omega idealnie do siebie pasują - takie wielkie pieszczochy :D Tajfun dzisiaj pod koniec spaceru, jak siedzieliśmy już w schronisku, każdego przechodzącego musiał zaczepić i namówić do wygłaskania ;) Nie da się koło niego przejść obojętnie. Poza tym miałam wrażenie, że dzisiaj miał mniejsze problemy z łapkami.
Ja naprawdę nie rozumiem, co on robi w schronisku... Jest po prostu dużą, kochaną, prawie bezproblemową przytulanką. Czy to wiek jest problemem czy może ciągle utrzymująca się opinia (i stara wizytówka), że nie lubi innych psów?