Jump to content
Dogomania

kasiasekret

Members
  • Posts

    276
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiasekret

  1. Z tych karm, jakie mu dajesz która jest najdrobniejsza?
  2. Postaram się zamówić drobną karmę w zooplusie, ale będą ją mieli dopiero 27.09.
  3. Jeśli o mnie chodzi to nie ma problemu... wypłacz się, wyżal w poduszkę, to normalne... z czasem będzie mniej bolało... najważniejsze, że wszystko w porządku, że nie dzieje się nic złego.
  4. Może na początek kup jej małe opakowanie bo jak nie będzei chciała jeść to zostaniesz z wielkim worem drogiej karmy... spróbuj może kupić małą ilość w sklepie zoologicznym na spróbowanie. Mam tak z kotem Felkiem, który powinien jeść mokrą nerkową i je tylko 1 rodzaj i to z musu...
  5. Już kiedyś wspominałaś o Hortonie... b. mi przykro z powodu jego odejścia... a mała Czika ma figielki rozrabiary w oczach... a choruje trochę, bo organizm przestał byc na stand by-u, nie musi się mobilizować i może coś teraz wychodzić...
  6. Super! Dzięki takim Ludziom nasza rzeczywistość jest lepsza :)
  7. Co u nowej podopiecznej? Jak sobie radzi, czy może jak Ty sobie z nią radzisz?
  8. No, uroczy nietoperz...! Wymaga pewnie dużo uwagi? Odciągnie smutne myśli na bok... i tak Koda zostanie najważniejsza...
  9. Super, że się udało! A suni jestem bardzo ciekawa!
  10. Masz już sunię u siebie?
  11. Zaraz zrobię zamówienie w zooplusie :)
  12. Niestety... będziesz jej szukała wzrokiem, bezwiednie wyciągała rękę ze smakołykiem tam, gdzie ona zawsze stała, podczas otwierania lodówki nie potkniesz się o plączące się pod nogami cielsko... też tak miałam 11 lat temu a ciągle jeszcze łza się ciśnie... musisz to po prostu przeżyć... dobrze, że jest ktoś, kto wszystko to zrozumie, taka koleżanka to super plaster...
  13. Tak żal... ale decyzja była słuszna... tylko ciężar pozostaje w sercu ale i on po pewnym czasie staje się lżejszy... pozdrawiam serdecznie...
  14. Tak mi przykro... walczyłyście tyle, ile można było...
  15. Daj znać, jakie wyniki...
  16. Czasami to widać w spojrzeniu, czy jeszcze chce walczyć...
  17. I ja jestem z Wami...
  18. Oczywiści, że śmierć to śmierć... ale ona była kotką wolnobytującą od urodzenia więc bywała w różnych sytuacjach mniej lub bardziej niebezpiecznych... żyła u nas na posesji 7 lat, co dla kota niedomowego jest i tak sporo... brakuje jej... tylko do nas podchodziła blisko, dawała się głaskać a czasami nawet miziać... ale każdy nieostrożny ruch ręką powodował, że odskakiwała... może dlatego, że była płochliwa przeżyła tak długo wśród ludzi...
  19. Pomyślałam, że napiszę Tobie, ku przestrodze... z piątku na sobotę została uduszona, zagryziona (?) wolnobytująca koteczka, którą opiekowaliśmy się na naszej posesji z sąsiadką od 7 lat, czyli od czasu, jak przyszła na świat... Zrobił to najprawdopodobniej lis... Kicia została wypatroszona - jelita znalazłam na trawie kawałek dalej - i do połowy zjedzona, tzn. został zjedzony cały brzuszek aż do kręgosłupa, serduszko było na wierzchu, zostały przednie, tylne łapy i cała główka... Przepraszam, że tak drastycznie to opisuję ale ten widok siedzi we mnie cały czas. Razem z mężem zabraliśmy ją i pochowaliśmy na naszej działce, w pięknym miejscu, obok koteczki z tymczasu, która odeszła na raka rok temu. Miała swoją budkę do spania, ale latem spała na zewnątrz w trawie na posesji... jesteśmy b. przygnębieni i smutni. W tym wszystkim "pociesza" mnie fakt, że odeszła w sposób naturalny dla dzikich zwierząt, bo przez chwilę bałam się, że była torturowana... taką miałam schizę...
  20. Niestety, w końcu trzeba się zmierzyć z tą myślą, że ona kiedyś odejdzie... ale myślę, że jeszcze ma czas, dopóki dbasz o nią i jesteś przy niej... Trzymam za nią kciuki. I za Ciebie też:)
  21. Zależy od kota... więc Ameryki nie odkryłam... spróbowałabym na początek zwykłą otwartą kuwetę z wyższym rantem. Moje trzy koty z takich korzystają. Smrodek bywa po świeżej kupie ale po uprzątnięciu znika.
  22. Zamówiłam dwie różne karmy, jedną drobniejszą - Britt.
×
×
  • Create New...