Jump to content
Dogomania

bakusiowa

Members
  • Posts

    15273
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by bakusiowa

  1. Może ktoś z zaglądających kupi cegiełkę na bazarku który ma na celu zmniejszenie długu w lecznicy. Koniec w niedzielę o godz. 22-giej. Bardzo zapraszam. LINK DO BAZARKU
  2. Może ktoś z zaglądających kupi cegiełkę na bazarku który ma na celu zmniejszenie długu w lecznicy. Koniec w niedzielę o godz. 22-giej. Bardzo zapraszam. LINK DO BAZARKU
  3. Super wieści. Bardzo dziękuję. W marcu ubiegłego roku agat21 zaoferowała że wstawi filmiki.
  4. Miło by było coś się dowiedzieć i zobaczyć.
  5. U Foresta wszystko w porządku? Co z filmikami?
  6. Świetnie, że pani Jola obiecała pomoc.
  7. Zapraszam na bazarek cegiełkowy który ma na celu zmniejszenie długu w lecznicy. Link do bazarku
  8. Zapraszam na bazarek cegiełkowy który ma na celu zmniejszenie długu w lecznicy. Link do bazarku
  9. Przypuszczam,że jest ustawione stałe zlecenie więc przelew przychodzi z konkretną datą. Trzeba pytać w lecznicy za każdym razem bo kwota w złotówkach będzie zawsze inna.
  10. Jak to od razu załapał gdzie jest jego łóżko. Dużo jest roślin w mieszkaniu. Trzeba powiedzieć ludziom aby sprawdzili czy któraś może jest trująca dla kotów. Anturium, skrzydłokwiat, kalia etiopska, sanseweria gwinejska, alokazja, filodendron, monstera, begonia, szeflera – one także zaliczają się do kwiatów trujących dla kota zawierających szczawian wapnia.
  11. Enzo jest fotogeniczny. To są dobre zdjęcia do ogłoszeń.
  12. To ja krzyczę. Znajoma guccio brak kwoty.
  13. Jak go weźmie fryzjer w swoje ręce na pewno będzie ładny.
  14. Napiszę co było u mnie. Kot wychodzący wcześniej czy później straci życie. U mnie były dwa wzięte spod bloku. Pierwszy był to już kot starszy. Wzięłam go z litości bo był bardzo chory. Po pewnych perturbacjach nauczył się korzystać z kuwety. Jednak nie wysiedział w domu dłużej niż kilka dni. Dostawał wariacji. Musiał być wypuszczany. Któregoś dnia ktoś poczęstował go trutką. Drugiego karmiłam dobre pół roku. Później został wykastrowany na koszt miasta i kiedy został przywieziony z lecznicy wzięłam go do domu. Wychodził na noc, wracał rano o 6-tej i cały dzień spał. Nie łaził po meblach, nigdy nie słyszałam aby miauczał czy mruczał. Czułości nie lubił. Pierwszy raz wskoczył na kanapę z własnej woli po upływie ponad roku. Nie tolerował kuwety, uciekał od niej jak oparzony. Był u mnie prawie trzy lata. Pewnego sobotniego wieczoru wyszedł i już nie wrócił. Wpadł pod samochód. Dowiedziałam się o tym po tygodniu. Syn sąsiada który był łapaczem własnie wtedy w sobotę w nocy został wezwany przez Straż Miejską do sprzątnięcia zwłok kota. Był to mój Ciciek. Taki jest los kotów wychodzących. Jeżeli chodzą na gołębie to też stracą życie. Radzio od sue jest niewychodzący. Jeszcze teraz są takie chwile, że chce mu się wyjść. Jednak przystosował się do życia w domu.
  15. W piątek zrobiłam przelew do lecznicy. Z bazarku cegiełkowego poszło 1200 zł. Proszę o potwierdzenie na wątku bazarkowym.
×
×
  • Create New...