Jump to content
Dogomania

ania shirley

Members
  • Posts

    3919
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by ania shirley

  1. Ale ja chce od Ciebie!!!!! Wole u źródła, żeby przeklaman nie bylo!!!!
  2. Ludwa, możesz mi streścić w 2-3 zdaniach o co Ci w w/w tekście chodzi? Jak to mówią "bez wódki nie razbieriosz".....a mi lekarz zabronił i problem mam. Głównie z jemiola...
  3. W to akurat wierzę. Ale nie przeceniaj siły raportu. Raportowałam , gdy elik obrzucała mnie inwektywami. Bezskutecznie. Choć ,może Ci sie uda..... Gdy dowiedziałam sie o chlubnej przeszłości gabrysi2424 (oczywiście tej związanej z psami- inna mnie nie interesuje) i wyraziłam zdziwienie co robi na psim forum, to wątek natychmiast zniknął. Może będziesz miała szczęście. I nikt sie nie dowie o krętactwie na tym wątku.
  4. Topi, zostaw to TAM . Elik i gabrysia2424 są zdecydowanie poza zasiegiem. Nawet nie próbuj. Niech sie bawią w pomaganie psom.... Całemu złu świata nie zapobiegniesz.
  5. Nie, Hope. Nie napisalas , ze jedno dziecko. Co tez byloby obrzydliwe. Napisalas "dzieci" w liczbie mnogiej. A wczesniej oburzałas sie na jedna z Dogomaniaczek, ze psom pomaga , a ludzi traktuje okropnie. A Ty? Nie wybielaj sie , Hope. Mam screena. Codziennie rano go oglądam, żeby pamietac, ze są na świecie tacy ludzie.
  6. Topi, zostaw ten ohydny w swej perfidii wątek. Ok. Daliśmy sie nabrać. Każdy uczciwy czlowiek by sie dal. Odpuśc, bo tu nie masz z kim dyskutować. Jedna albo dwie oponentki , to chyba muszą czekać aż im ktoś przeczyta. A w perfidii i zaklamaniu i tak nie dościgniesz. Zawsze Cię pokonają. Lepsze są. ( Nie zdziwiłabym sie gdyby sie okazało, ze Kaj wogóle nie miał operacji, nie zjadł żadnej nitki ) Bardzo mi sie spodobalo, wiec specjalnie dla Hope: "jak ci to delikatnie powiedzieć.... to co się dzieje na tym wątku i czy tajemnica ad zdrowia Buni jest czy jej nie ma, to nie ma żadnego wpływu na jej życie lub nie życie." Specjalnie dla Hope. Ale nie tylko.
  7. Powoli i spokojnie przeczytaj cytowany tekst. Najlepiej dwa razy. A później jeszcze raz na glos. I wtedy odpisuj.
  8. To co? Czuje sie wkręcona. Jezeli komuś to poprawi humor, to czuje sie wybitnie niesmacznie wkręcona. Ale śmieszne, prawda? Powód do dumy. Jak myślisz ile wątków z działu "Tęczowy Most" kogoś wkrecalo? Kilka ? Kilkadziesiąt? Wszystkie? Jezeli tu obecne Panie są prekursorkami , to tylko gratulować! Doda, spokojnie. Ja temu pw do konca nie wierze. Moze byc na zlecenie.
  9. Dostałam pw. Nie wiem co sądzić o nim. Ale napisano mi , że Kaj żyje, a Usiata chce nas, tj, Topi wkręcić. Nie mam podstaw wierzyć, nie mam podstaw nie wierzyć. Na chwilę obecną - wierzę, bo tak będzie lepiej dla Kaja. (mam nadzieje , ze wrócił do zdrowia).
  10. Dawno, dawno temu, jak jeszcze nie miałam konta na Dogo , o psie mogl przeczytać każdy. Przez kilka lat bylo wiele wątków, które tylko czytałam,nic nie pisząc. Tym samym nie bylam zaangazowana w pomoc , ale o losach psa mogłam poczytać. Pierwszy raz spotykam sie z sytuacja ukrywania faktu czy pies żyje. Hmmm , pare razy zdazylo sie ze wyadoptowywano psa osobie , kyora podczytywala watek. Nie pisala, nie placila, a okazała najwieksza pomoc. Cóż , Wasz cyrk. Bawcie sie dalej. Macie prawnika w szeregach. Pewno wie co robi. Będę zyc bez wiedzy o Kaju, równie dobrze jak żyje bez wiedzy o Gryzaku.
  11. Obyś miala racje. Pogrywanie śmiercią psa byloby paskudne.
  12. Obawaiam sie, ze dokladnie tak. Nic mnie nie zdziwi. Wiele zniesmaczy.
  13. O! A co by to mogło mieć na celu????
  14. Po kolei: -nie wiem czy Kaj umarł (ale wierzę w każdą ewentualność) -jak umarł, to jeśliby przyczyną było coś całkiem niezależnego od hotelu, to by było odmienione przez wszystkie przypadki. Dla mnie buwersujące jest jednak coś innego- wiadomości o losie psa tylko dla osób płacących. Kapitalizm w czystej postaci. Ile trzeba zapłacić, żeby poznać dalsze losy Kaja???
  15. Ludwa, znowu mi cytowanie nie działa..... Az taka optymistka to nie jestem. Ani aż tak naiwna. Wiem , ze ja w domu zajmę sie moim jednym psem lepiej niz w lecznicy. Ale tu Kaj nie byl jeden. Nie byl tez drugi, ani trzeci, ani piaty. I nie ma co gdybać, co by bylo w lecznicy. Umarl u Makili. (jesli....). W lecznicy siedzialby w klatce. Nie biegam. Nie wiem czy by przeżył. Ale u Makili nie przeżył ( tak sadze). Nie biegał miało byc!!!! Edycja tez nie działa!!!! Raz zostawiłam psa w lecznicy na dwa dni. W nocy wracał do domu. Moze dzieki temu żyje. Konsekwencji mi mogloby zabraknąć. Ale nie dlatego, oczywiście, byl w szpitalu.
  16. Piękna jest. I to bursztynowe spojrzenie.....Takie bardziej spanielowate.....Oj, ale bym rozpuściła.....
  17. Cóż, wierzę , ze dużo. Może jeden Kaj mniej do Makili pojedzie , bo ktoś przeczyta i nabierze wątpliwości. Może wogóle zacznie myśleć, ale to chyba już ciut za dużo wymagam. Nick masz bardzo sympatyczny . Nick- tak.
  18. Hope, juz Cie nie ignoruje . Przynajmniej chwilowo. Ale faktu ,ze "masz w dupie niepełnosprawne dzieci" , nie zapominam. I dalej mysle o Tobie,to samo (nie chcesz wiedzieć. Zreszta wiesz.) Hope, na litość!!! Ty znów o Buni. Obsesje masz? Nie znasz mojego zdania na temat Buni, prawie tak dobrze strzeżone jak prawda o Kaju. I pozostanie. Chyba, ze ktos Ci powie. Ale czy Ty masz obsesje. Piszemy o Kajko- Ty o Buni, my o Maksiu- Ty o Buni, my o Bojarze- Ty o Buni, o Kaju- Ty o ... Zgadnij.... Niniejszym informuje Cie,ze będę ignorować wpisy o Buni na innych wątkach ,jej nie dotyczących.
  19. Niech się uczy dziecię!!! Złych nawyków nie utrwala!!!
  20. Ludwa, nie mieszkam w stolicy, ani nawet w mieście wojewódzkim. Nawet nie w dawnym wojewódzkim. Prowincja. A znam 4 lecznice w których można zostawić psiaka po operacji w tzw.szpitalu. I mając do wyboru hotel z ...no, sporą ilością psów, a tzw. psi szpital zdecydowałabym się na to drugie. Ktoś by psa pilnował, żeby nie biegał, na bieżąco monitorował- nawet nie w nocy. W dzień. Makila ma dużo psów pod opieką, mogła nie dać rady. Opiekunki mają swój rozum, mogły coś takiego zaproponować. Nawet jak Makila nie umiała rozsądnie ocenić , ze opieka nad Kajem po operacji ją przerasta. Jeśli Kaj nie żyje , (bo oficjalnie nikt nie raczył ) to miał pecha sie spodobać i załapać na pomoc. I zapłacił życiem (jeśli nie żyje). Co do gojki, to myślę, że ona nie oceniła zawodowych kompetencji Usiatej. Raczej postawę moralną. Gratuluję klakierki- lajkuje Ci bez czytania (Hope oczywiście ).
  21. Elik, nie odpowiem Ci. Nie umiem. Nie potrafię utrzymać takiego poziomu. Przerasta moje możliwości. Wygrałaś.
  22. Paragonów i owszem , ale faktur!! Faktur, na litość!!!
  23. Patrz , ludwa , nic nie napisalas a Hope Ci lajkuje. Piękne! To tak jakby mi lajkowala.... Resztę później bo z telefonu dzis niemam cierpliwosci
  24. Nie , Usiata jest odważnym prawnikiem. Bardzo odważnym , który swoje prawo do wykonywania zawodu stawia na szali pogróżek na dogo. Ja bym tak nie zrobiła. Gdybym była prawnikiem. ( nawet nie marzę, ledwo czytać i troche pisać sie nauczyłam przez kilkadziesiąt lat egzystencji)
  25. A to czemu masz mieć tą wiedzę? Płaciłaś? A jeśli płaciłaś , to odpowiednio dużo? Tylko tacy mają wiedzę. Inni nie mają prawa wiedzieć. No, chyba , ze piesek poszedł do domu , to wtedy sie dowiesz, jak wyczytasz tą treść spomiedzy peanów na cudowną, wrażliwą , przediebiorczą, kochaną , zaradną , czarodziejską (nomen omen) ciotecxzkę (niepotrzebne skreślić. Nikogo konkretnego nie mam na myśli , oczywiśvcie). A sprawa sądowa Makili i Topi jest wygodnym argumentem , żeby nie ujawniać prawdy o Kaju. Że żałosnym argumentem, to już nie dodam.
×
×
  • Create New...