Jump to content
Dogomania

Eta_carinae

Members
  • Posts

    465
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Eta_carinae

  1. [QUOTE]Masz jeszcze na sprzedaż tą przepinaną smycz? :cool3:[/QUOTE] To był zgryźliwy komentarz a`propos pogryzionej smyczy, czy pytanie odnośnie czegoś, o czym powinnam wiedzieć? :lol:
  2. Dobra, mniejsza o moje specyficzne poczucie humoru :diabloti: Taką piłkę pustą w środku, jak ta, którą miałaś na obozie właśnie straciłam poprzez zatonięcie - teraz mam też jedną nietonącą, ale jest twarda, śliska i ogólnie źle się sprawdza - chyba, że mowa o nietonięciu :roll: Kupię piłki z mocnej gumy, ale nie tak twarde jak te kauczukowe od dingo - taką ostatnio w łeb dostałam w czasie zabawy i nie było to nic przyjemnego :angryy: A dlaczego oberwałam? Bo wyśliznęła się Kali z pyska - są za twarde i ciężko je psu porządnie chwycić. Więc druga sprawa, to taka, że piłka bedzie profilowana, jak te w zdjęciach na jednym z moich powyższych postów. Myślę, że coś znajdę, choć marny u mnie wybór, a w internecie kupowanie takich rzeczy, gdzie każdy szczegół ma znaczenie, raczej mi się nie uśmiecha - muszę taką piłkę wziąć do ręki, sprawdzić czy nie jest za duża, za mała, czy jest dostatecznie twarda i czy sznurek jest porządnie zamocowany ;)
  3. Napisałam [QUOTE]co mam robic? xd Wsadzać psa w gacie na cieczke i jechac, czy udawać, że o niczym nie wiem :razz: (no, to by raczej nie wypaliło xd)[/QUOTE] Pojęcie "sarkazm", lub przynajmniej "głośne myślenie i rozważanie najgłupszych opcji [U]żartem[/U]" chyba znasz. Bo zdawało mi się, że dostatecznie jasno dałam to do zrozumienia, ale jak widać nie. :roll:
  4. Taks, a szyjesz może szelki tyle, że norweskie...? :oops:
  5. [QUOTE]Polecam Hilton Funny, już wyżej MB pisała. Choć u nas "zwykłe" wytrzymują bez problemu, tylko początkowo odpowiednio "przypalam", żeby się nie rozerwała :evil_lol: Mało się nimi z psem przeciągam, raczej po przebiegu jej wyrzucam i je sobie "memła"... Do przeciagania to mamy raczej konga na sznurku/szarpaki ;-) Choć piankowe też wytrzymują, ale zbyt nie ryzykuję :evil_lol: Eta, pewnie już jesteś w drodze lub coś, ale zapytam: na tym spotkaniu biegacie już po torku? Jak tak, to osobiście nie pchałabym się na tor z psem w majtkach cieczkowych... Jakiś dyskomfort psu na pewno sprawiają, a tydzień/dwa nikogo nie zbawią ;-) Nie wyobrażam sobie biegania z psem w majtkach. W ogóle nie widzę sensu chodzenia z psem w cieczce na trening, szczególnie, gdy na kursie masz psy [I]początkujące[/I](chyba, że same suczki) - wydaje mi się, że dla początkujących samców jest to zbyt duże "rozproszenie". Już nie mówiąc o zdenerwowaniu ich właścicieli.[/QUOTE] No, wróciłam. Powiem szczerze, że kiedy się umawiałam byłam pewna, że cieczka będzie już za nami, więc jak wczoraj dostałam wiadomość o dzisiejszym spotkaniu, to spanikowałam i zaczęłam przeczesywać internet w poszukiwaniu informacji o zależności cieczka=agility. :roll: No i jak dojechałam do tego klubu (na sali obecnie mają zajęcia) i jak Pani Ula do nas wyszła i powiedziała "o, tu widzę cieczkę mamy", to myślałam, że nas odeślą... to zaczęłam zdanie, że "cieczka już się kończy i myślałam, że zdąży przed spotkaniem..." a po chwili parsknęła stłumionym śmiechem i powiedziała "Nie, no po prostu pierwszy raz owczarka w majtkach widzę" :lol: I na luzie. Po prostu weszłyśmy, pokazałyśmy co nieco z posłuszeństwa, jak pracujemy, obgadałyśmy szczegóły i za tydzień mamy pierwsze treningi :multi:Nie biegałyśmy dzisiaj po torze, nie ładowałabym się na zajęcia z suką w gaciach - w dodatku teraz jest faza końcowa cieczki, kiedy to sama się psom podstawia :shake: - taka tępa nie jestem xd. Co do piłek - mam na razie 2 takie z gumo-pianki jak na zdjęciu z fb. W weekend kupię w zoologu jakieś z gumy, ale nie kauczukowe, tylko nieco bardziej elastyczne - żeby pies mógł porządnie chwycić. Do szarpania mam kilka szarpaków polarowych, linę, gumowy aport na sznurku itd, więc o to się nie martwię akurat ;)
  6. Ja tenisowe od razu na wstępie skreślam, bo to są dla Kali na dosłownie jedno mocniejsze chwycenie ;) Co do szelek - mówię, jak sprzedam te swoje, to zamówię z activdoga czy dogstyle kolejne norweskie - one są chyba najlepsze do sportów
  7. Co do piłki - takie jak na zdjęciu dałaś są u nas niemal wszędzie dostępne, to popróbujemy - no i cena ok 13 zł to majątek nie jest :lol: Co do zajęć - racja, czyli po prostu majtki i jedziem... Czego nie brałam, a przydałoby się? KUBEK i łyżeczka, jakieś przekąski typu zupka chińska/kisiel, SUCHE smaki dla psa - czyli żwacze, łapki, płucka i różne obrzydlistwa :diabloti: A, no i SZCZOTKA do wykładziny w domkach :mad: Poza tym w zeszłym roku gdzieś mi się dobre podejście do współpracy z psem zawieruszyło - w tym roku będę podchodziła do niej zupełnie inaczej :eviltong:
  8. U mnie nikt się na psach nie zna, ludzie chodzą w różnych dziwactwach nawet nie wiedząc jak się ich używa - w dodatku jak widza mnie na rowerze z ciągnacym mnie na "dziwnych szelkach" - czytaj "sledy" :roll: - owczarkiem, to zawsze "co ten pies taki chudy! Co go tak meczą!". Nie dość tego - niektórzy pomysłowi próbują naśladować i potem widzę np.: spasionego labka na szorkach spacerówkach, który jest wleczony za rowerem :shake: I czego ja mam się spodziewać? Nikt nie zwraca uwagi na obroże, smycze i inne akcesoria - za to w świecie "psiarzy", zaraz słyszę: "o, jaka ładna Taksówka" :cool3: Bo Taksowe dzieła to już wyższa szkoła jazdy :diabloti:
  9. Dzięęękuję za udzielenie odpowiedzi xd. Wiesz, chyba pozamawiam i sprawdzę w praktyce po prostu - te pierwsze wydają się interesujące, ZWŁASZCZA, że ostatnio straciłam właśnie piłkę na sznurku przez UTONIĘCIE - i "nie, nie wrzuciłam jej do wody celowo" Tylko nad stawkiem się bawiłam z Kalą w aportowanie i się zaczęłam kręcić, żeby nadać jej odpowiednią siłę, by rudzielec się trochę przebiegł po nią... no i tak jakoś wyszło, że kiedy puściłam piłkę to wpadła do stawku :roll: A tak w ogóle... jestem umówiona na DZIŚ z Panią Urszulą Grzegorzewską z NA FALI na wstępne spotkanie... z psami. Tyle, że Kala od dwóch tygodni ma cieczkę :crazyeye: A pisałam do niej zanim dostała xd. No i teraz nie bardzo wchodzi w grę wycofywanie się... co mam robic? xd Wsadzać psa w gacie na cieczke i jechac, czy udawać, że o niczym nie wiem :razz: (no, to by raczej nie wypaliło xd). Dodam, że to będzie w pomieszczeniu, na SALI, nie na dworze :placz:
  10. Ludzie, jak można zamulać dwa miesiące przed obozem?! :mad: No i dzięki za pomoc - odnośnie mojego poprzedniego posta :roll: [tak, to był sarkazm]
  11. A ja muszę się najpierw pozbyć swoich norwegów żeby oglądać się za nowymi :placz: Bo w końcu będzie mnie można znaleźć pod nazwą "hurtownia". Mam za dużo rzeczy... muszę się pozbyć co najmniej połowy z nich, żeby myśleć o nowych edit.: LUDZIE NIE ZAMULAJCIE! A ja dziś się szarpałam z Kalą naszą świeżo zrobioną piłką z pianki/gumy (te kolorowe podobne do piłek tenisowych, do koszykówki i piłki nożnej - takie miekkie) którą "nadziałam" na sznurek... no i już za drugim podejściem się rocerwała i jebs - ja na plecy, pies zabrał piłkę i rzucił gdzieś w krzaki i po zabawie xd. No i ja się pytam, jakie piłki na sznurku polecacie? NIE kauczukowe - są ciężkie, sztywne, twarde i śliskie. myślałam, żeby przez taką przeciągnąć sznurek, bo nie jest sztywna i psu sie dobrze ją chwyci do szarpania... ale jak ją poturlam po piachu, to bedzie mu w zebach chrzęściło xd [IMG]http://img06.allegroimg.pl/photos/oryginal/23/30/08/45/2330084586[/IMG] Inna opcja to takie cuś: [IMG]http://img13.allegroimg.pl/photos/oryginal/22/65/68/13/2265681325[/IMG] Albo takie: [IMG]http://img19.allegroimg.pl/photos/oryginal/22/67/75/05/2267750518[/IMG] Albo nie wiem co - macie któreś wypróbowane w praktyce? Taki "bajer" kilkadziesiąt zł nawet jak widziałam potrafi kosztować, a niby zwykła piłka -.- Więc wolę poznać Wasze opinie i to przedyskutować
  12. ahahaa, ja się lepiej już zamknę, bo zaraz nie będziesz miała miejsca na ścianach ;p
  13. zgaduję, że na 2 będzie :diabloti:
  14. A wiadomo już jaka będzie dokładnie kadra? Bo chyba coś mnie ominęło xd
  15. Cieszę się bardzo, że moje mądrości i przemyślenia zasłużyły na Twoją aprobatę :multi: Ale to nic innego, jak stwierdzenie prawdy, która (moim skromnym zdaniem) powinna stać się mottem każdego właściciela psa. Bo nie ma psów głupich, mylących się, popełniających błędy - przecież pies jest lustrzanym odbiciem tego, jak go wychowano.
  16. Ooo, ja ostatnio sprzedawałam komplecik od Taks - co ciekawe wszystko odkupione na wątku... Zrobił się "za wąski" z czasem, psiska tak szybko rosną :placz: Teraz to kupuję minimum 3 cm szerokości.
  17. A my jedziemy dla znajomych ;) Taki obóz jak Wandrusowy, powiedzmy sobie szczerze - nie jest profesjonalny, nie dla kogoś z ambicjami sportowymi - za to dla relaksu i zabawy czemu nie. Wychodzę z założenia, że najlepiej jest trenować w klubie, a na poważniejszym obozie agility (jak Graf na przykład) doszlifowuje się swoje umiejętności. I my tak z Kalą zrobimy właśnie - w tym roku klub i Wandrus "dla zabawy" a za rok na Grafa, bo w tym roku nic by nam nie dał, jeśli nawet podstawy porządnie nam nie wychodzą z racji braku kontaktu z torem. Obecnie jestem na etapie umawiania się z Panią Urszulą Grzegorzewską z NA FALI i nie sądzę, by nasze umiejętności skoczyły w dwa miesiące do stopnia zawodowego, by się doszlifowywać na profesjonalnym obozie. Jakie mamy problemy? Strachliwość i wrażliwość, łatwo Kalisko zniechęcić. Wcześniej bała się innych psów i na nie szczekała, obecnie wita się bez problemów z niemal każdym psem (niektórych "olbrzymów" wciąż się boi i podchodzi z ogromną rezerwą). Jak do tej pory nasze pole popisowe ograniczało się do sztuczkowania, bo niczym innym "na poważnie" się nie zajmowałyśmy i w tym roku dopiero wszystko się zmienia - gdyż w związku z faktem, że sucz skończyła 2 lata, możemy się rozkręcić na stałe. Zajmujemy się więc czym się da - posłuszeństwo ogarniamy na tyle na ile jest przydatne, za to skupiam się na frisbee, bikejoring i podejmuję próby oswojenia wiewióry ze skokami do wody, do których straszliwie i okrutnie ją zniechęciłam na obozie, spychając ją z barki do jeziora tak, że poszła cała pod wodę... wiem, genialna jestem, zabijcie mnie przy najbliższej okazji. [QUOTE]Dominika- a Ty czego chcesz Kalę nauczyć na ozp i wgl?:>> [/QUOTE] Przede wszystkim chcę sprawdzić SIEBIE - czy już dostatecznie dobrze umiem współpracować z psem i motywować go. W zeszłym roku wszyscy widzieli Kalę skuloną na środku toru, z niewiadomych do tej pory przyczyn - NIGDY nie uderzyłam jej na torze, nigdy nie miała okazji nabyć jakiś negatywnych skojarzeń... ale coś się w niej zmieniło po tej nocnej ucieczce, strasznie to przeżyła... No i teraz zobaczymy, ja zmieniłam swoje nastawienie i o nic się nie denerwuję (nie daję tego po sobie poznać, pracuję nad sobą tak, by zawsze w czasie pracy dawać z siebie maximum radości). Obecnie wszędzie stosuję metodę marchewki (był taki moment, że uważałam iż pies ma coś zrobić, bo "ja jestem panem i ja tak chcę" :shake:) a teraz wszystko robimy jako DUET i moje motto to: "Pies się nie myli a wszystkie rzekome błędy jakie popełnia, są tak na prawdę błędami przewodnika." No i każda rzecz jest brana na wesoło, jako zabawa.
  18. Kala kocha DogChow, da się nimi przeciągać, choć zapłacisz za to dziurami na wylot :evil_lol:
  19. Ja przestawiłam Kalę na zabawki - teraz nagrodą jest szarpanie i chwilowa szajba, co wszystkim polecam spróbować - u nas praca od razu przybiera inne znaczenie :cool3: Ale smaki - wiadomo - potrzebne są... NIE polecam parówek ani nic mokrego w upały - masakrejszyn jednym słowem :diabloti: Najlepsze są suszone łapki, żwacze, płucka (choć na płuca akurat u nas szału nie ma)
  20. No i trza było tak od razu xd Ey, może niech każdy opisze co już umie i czego chce się nauczyć, powie trochę o charakterze psa i i problemach z jakimi się boryka? Bo to mogłoby być ciekawe, a towarzycho by się rozruszało przynajmniej ^^
  21. Ale wnikliwiej rzecz biorąc, ludzie z dogo też ciągle się zapisują i wypisują - po prostu wpisujmy osoby spoza forum, które są pewne, że jadą, lub z którymi mamy kontakt i możemy na bieżąco korygować listę
  22. Myślę, że im więcej wiadomo, tym lepiej - dopisujmy osoby spoza dogo
  23. Ooo, Kasia w końcu się udzielasz! ;D A widzisz, widzisz, mówiłam, że Was dopisać trza xd [U][B]OZP1 (01.07.-12.07)[/B][/U] Hela + Bafi (mix) Aga + Lora (mix) Nina + Tiga (DON) basza95 (17l.) + Basza (nowofundland) Roksana + Frida (w typie labka) [B][U]OZP2 (13.07 - 24.07)[/U][/B] Eta_carinae (15l.) + Kala (w typie ONka) P.Gdańsk Hela + Bafi (15l.) (mix) Ola + Ivo (12l.) (golden) patusiove (12l.)+ Nadia (w typie labka) Dominika (13l.) + Vanilia (mix) Karolina + Vasco (golden) Weronika (15l.) + Luna (w typie labka) Natalia + Fanta (Cavalier King Charles Spaniel) Caine (13l.)+ Nika (Jack Russel Terrier) P.Gdańsk Weronika + Flo (border collie) Natalia + Lenka (mix czegoś z czymś wysokość do kolana 20kg) + axel (prawdopodobnie tak będzie miał na imię) owczarek australijski Oliwia (13l.) + Xara (w typie shar-pei) Kasandra (14l.) + Casablanca (chihuahua) Gabriela + Keja (labrador) Kasia + Jack (golden) [U][B]OZP3 (25.07 - 5.08 )[/B][/U] Marta (16 l.) + Daisy (w typie yorka) Ola (16 l.) +Molly (w typie spaniela) Klaudia.(15l.) + Fanta (mix) Zuza + Maniek (w typie basseta) Marta + Fido (labek) Ola + Ivo (golden) Kamila + Laki (w typie goldena) Karolina + Vasco (golden) Weronika + Luna (w typie labka) Marysia + Emi (golden) [B][U]OZP4 (6.08 - 17.08 )[/U][/B] Marta (16 l.) + Daisy (w typie yorka) Ola (16 l.) + Molly (w typie spaniela) Kamila + Laki (w typie goldena) Ala + Chrup (mix) [U][B]OZP5 (18.08 - 29.08 )[/B][/U]
  24. No, nam właściwie też te kółka niepotrzebne, bo sledy mamy i jak wiem, że ciągnąć będziemy, to je biorę ;) A ja chcę limonkową taśmę i podkład :loveu: Ze wzorków mi się liski podobają :cool3:
  25. No właśnie, to przekręcanie się... widywałam już nawet w ich galerii psy z przekręconymi szelkami i myślę, że jakby mi się tak ciągle miały suwać, to bym szału dostała ;) Norwegi wydają mi się bardziej uniwersalne - w razie czego do boków można doczepić dwójnik i pies może coś pociągnąć, jak chcesz na smyczy prowadzić, to doczepiasz za kółko na uchu, a jak nic nie masz, to też poprowadzisz xd. No i dobrze się w sportach sprawdzają, bo zawsze psa można podtrzymać, unieść, złapać - dają większą kontrolę przede wszystkim z tego, co zauważyłam. Dobra, przekonałyście mnie, nie będę kombinować, tylko zostanę przy norwegach (no i chyba nie bez powodu się je "do flyballu" nazywa :razz:) Dobra, tylko teraz tych moich się pozbyć muszę xd. Bo zrobiłam ostatnio generalny przegląd naszych rzeczy i 3/4 jest nienoszone albo w stanie idealnym, co mówi samo przez się, że powinnam je sprzedać i kupić coś, co będzie używane i się nam przyda. Obecnie właśnie planuję zmienić szelki, oraz jak sprzedam trochę obroży... :roll: to mam w planach zakup jakiejś sportowej obróżki activdog z tym ich nowym piankowym podszyciem. Trzymcie kciuki :diabloti:
×
×
  • Create New...