Myślę, że ogłoszenia są już w najlżejszej wersji, jaka może być.
Sambo poza tym, że nie widzi, to jeszcze mało co słyszy.
A jeśli nawet dotrze do niego jakiś dźwięk, to i tak nie potrafi go zlokalizować.
Radzić sobie radzi, bo musi. I tak jest dzielnym psiakiem. Ale mam wrażenie,
że on i tak żyje sobie w swoim świecie.
Adoptujący powininien być świadomy, jaki to jest pies
Nie liczę zbytnio na jakiś odzew z ogłoszeń, bo jeśli nie ma chętnych na takie psy
jak Tao, Yakima, Bona, Kaj , psy mniejsze i duże, kudłate, zdrowe i piękne -
to kto pokocha Sambo? Starszego kundelka, ślepego i przygłuchego
podupadłego na zdrowiu nikt nie chce. Prawda jest czasem brutalna.
Ale nie martw się Myszko, może kiedy ktoś zadzwoni... a może ja.