Jump to content
Dogomania

Fiera

Members
  • Posts

    909
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Fiera

  1. [quote name='Abrakadabra'] Fiera, zaszczepiłaś kluski? Atomówka przeleje Ci pieniądze. Ps. Rozmumiem, że gryzienie ustało :)[/QUOTE] Nie szczepiłam maluchów, bo nikt mi nie mówił, że / czym mam to zrobić - nie wiem co im podawano do tej pory, potrzebuje dokładnych informacji, żeby jechać z nimi do wetki. Miałyśmy je ewentualnie zaszczepić same, jak dziewczyny miały wpaść w poprzednią niedzielę. Ja jestem zasmarkana i mam porąbane dni i godziny pracy, ale oczywiście zapraszam w odwiedzinki - ewentualnie nie będę Wam dotrzymywała towarzystwa, tylko legnę w łóżku. Maluchy już nie gryzą, ale Miśkowi nadal mało ufam, więc ostrożnie go wyciągam z budy - nadal mam ślad po jego ząbkach na prawej dłoni:)
  2. Trzymam kciuki za psiaka, na pewno nie zasługuje na śmierć za to , że kochał i bronił swego pana - nawiasem mówiąc idiotę... Trzymaj się Kodi :)
  3. O matko, ale dług ogromny biedakom urósł:( Jak Aza już do mnie trafi, to będzie łatwiej:) gdzie psiaki są dokładnie, to sprawdzę km.i policzę koszt paliwka. A na budę nic nie wpłynęło, szkoda, bo p.K. mógłby w ten weekend zacząć, to w następny ( 4-5.06) Azę bym już wzięła do siebie - może jeszcze zdążymy...:)
  4. Maluszki wczoraj były kochane, oba dreptały po kojcu przy mnie, Misio jadł mi z ręki też poza budą, Rudzia tylko w środku, ale tez już bez oporów. Super by było, jakby Abra załatwiła klateczkę do domku, bo to że wpadam "pogadać" z maluchami dwa razy dziennie, to mało, w domku pewnie by się dużo szybciej ucywilizowały.
  5. Marchewa daj proszę znać co z tą karmą, bo jeśli Ty masz zamówić, to do mnie ona dotrze po kilku dniach - nie chcę się obudzić z ręką w nocniku i zostać na weekend bez jedzonka dla Grafita :(
  6. Na razie nic nie wpłynęło, sprawdzę jutro i się odezwę:)
  7. Zgadzam się z Lili8522, tak gadać, to można sobie długoooooooooooo. Jestem tu na zaproszenie, nie znam się na tym, więc nie będę się wypowiadała na temat czy psiak powinien dostać szansę, czy nie, ale jeśli chcecie mu pomóc, to trzeba podać jakieś konkretne konto i zbierać kasę, i zabierać psiaka ze schronu, im dłużej tam siedzi, tym gorzej dla niego przecież:(
  8. Abra, pisałaś 18.05. o dużej k.-klatce dla maluchów, dasz radę coś takiego załatwić?
  9. Łezka mi się w oku zakręciła, strasznie szkoda mi tej małej suni, co odeszła:( Chciałabym jakoś pomóc maluszkom / sierotkom, ale nie wiem jak? Mam kojec i budę dla szczeniaków, ale na razie zajęte przez dwa BDT, które niedługo znajdą domki, bo są śliczne, a te kluseczki jeszcze za małe na dwór. I wogóle najlepszy jest domowy DT, a ja do domku nie mogę wziąć, bo mnie TZ z domu wyrzuci;( Chyba że do takiej domowej klateczki?????? Będę zaglądać i odwiedzać dzieciaki, na razie chyba tylko tyle mogę pomóc...
  10. Ale kochana psinka, trzymam kciuki za dobry domek:)
  11. Tak, Grafit na pewno się ucieszy z nowego kompana do zabawy bardziej w swoim rozmiarze:) - moja sunia jest malutka i już nie młodziutka, więc się czasem na niego złości, jak chce się z nią bawić, bo jej już w głowie raczej kanapa i drzemka:) [quote name='Agnieszka_K']Wojtuś dzięki za streszczenie bo widać nie doczytałam z całego pośpiechu - to Aza jedzie do Fiery do Pawłowic?:) do kochanej Rudzinki i Wampirka :loveu: ale będzie miała miejsca do ganiania - i poza szczeniakami w kojcu, jeszcze kolegę - a Grafit bardzo się pewnie ucieszy z kompana do zabawy:)[/QUOTE]
  12. Dzieńdoberek wszystkim:) Zaglądałam na konto, po księgowaniu o 9 rano jeszcze nic nie wpłynęło, sprawdzę jeszcze po 14 i 18 i dam znać. Jeśli się transport jakiś nie znajdzie, to może uproszę mojego HOPA, żeby pojechał ze mną po Azę za zwrot kosztów za paliwko, co Wy na to?
  13. Ciotka Cleo2008 straszyłaś nalotem na mój lasek, a tu weekend minął a Ciebie ani widu, ani słychu:evil_lol:
  14. Grafit mnie rozbraja - wielki jak cielątko, a przytula się i łasi jak kociak:) Wieczorkiem siedziałam sobie na tarasie, a on pchał głowę pod łokieć i na kolana, dopiero jak go wygłaskałam po mordzie i za uszkiem, to się uspokoił i położył pod nogami:) Myślę, że jemu bardzo brakowało miłości człowieka i zainteresowania, tak się domaga pieszczot i zabaw, że mi go szkoda chwilami, bo widać, że zanim spotkał ludzi z Dogo, to nikt mu tego nie dał - a przecież to taki kochany psiak, co z tego, że wielki??????? trochę bardziej rozrabia, kopie większe dołki, ale też i bardziej kocha tym swoim wielkim psim serduchem:shake: Ale mnie nastrój dopadł melancholijny, dobra już przestaję smędzić:) Napiszcie co z tą karmą, bo maleństwu na weekend będzie już nowa paka potrzebna, czy zamówicie i kurier przywiezie, czy dostanę przelew i u mojej wetki mam kupić? Pozdr:eviltong:
  15. Cieszę się bardzo, że Kulka robi takie postępy:) Maluchy u mnie też lepiej, ale powolutku, bo nie w domku. W każdym razie wczoraj oba psiaki jadły z ręki i lizały, dały się głaskać i wyciągnąć na mini spacer po kojcu. Kupki są ok, ziemia wokół budy trochę "pokopana", ale to chyba dla zabawy:) Pisałyście coś o klatce do domku, żebym maluchy mogła brać do kuchni i oswajać - dałoby radę coś takiego załatwić? Myślę, że już jest na to dobry moment - maluchy są już wyraźnie bardziej ufne do mnie,dziś rano Misiek wygramalał się z budy i jak podeszłam do kojca, to tylko popatrzył czujnie ale wcale nie zwiał do środka:) Karmy mam jeszcze 4 duże puszki, no i 1,5 Hillsa chrupy - mokrej starczy spokojnie do końca tygodnia, bo coraz więcej jedzą suchej karmy. Zdrówka życzę zasmarkanej ciotce Z;), i czekam na odwiedziny i klateczkę dla bąbli mam nadzieję też:)
  16. Misiek mnie dziś rozbroił, normalnie rozłożył mnie gówniarz na łopatki - jadł mi z ręki, nawet jak Ruda na niego/ na mnie warczała, lizał mi dłoń i dał się głaskać, słodziak jeden kochany :multi: Dostały dziś małą puszkę mokrej karmy i trochę suchej teraz wieczorkiem, Misiek chętnie chrupał z ręki, ale Rudzinka jadła tylko mokre - jutro c.d. karmienia ręcznego i miziania. Tak się cieszę, że są jakieś postępy, bo jak w poniedz.wróciły do mnie i zobaczyłam te zalęknione oczka i dzikie harce na smyczy, to straciłam nadzieję i zapał, a tu proszę - dostałam buziaka od Wampira:evil_lol:
  17. Ups, dwa zera zjadłam, Cleo2008 - sorki:)
  18. Celowo zwiałam ze stolicy w takie miejsce, gdzie mnie trudno będzie znaleźć :evil_lol: A czy Cleo28 wybiera się w odwiedzinki do "maleństwa", że o moje Pawłowice pyta?
  19. No więc żadna kasa na Azę do mnie nie dotarła.Wysłałam na pw nr konta i kontakt do Agady i Wojtusia. Mam nadzieję, że teraz wszystko sie dobrze i szybciutko potoczy:)
  20. Mam problem z telefonem - dostałam dziś sms z prośbą o nr konta do wpłaty na budę, poproszę o adres mailowy na pw, to prześlę ten nr. Pozdr:)
  21. Grafitek wylizał mnie dziś na dzień dobry, a chwilę potem znalazłam wykopaną przez niego z donicy bergenię - łobuziak jeden:) Moja wetka ma karmę mieszankę Hillsa 15 kg za 130 zł - jesteśmy zainteresowane?
  22. Nie mam pojęcia jak wygląda taka klatka, ale pewnie bym mogła wziąć je do domku:) Mam dobre wieści - Rudzinka była dziś wyraźnie mniej przestraszona, pospacerowała po kojcu kiedy ja byłam w środku, a Wampirka uczyłam, że człowiek nie jest ble - dawałam mu na ręku karmę, wprawdzie nie zjadł z ręki, ale jadł jak ręka byłą tuż obok kęska i jego mordki, i już nie chował noska w kąt budy i dał się głaskać bez kłapania zębami. Jutro nie będę ich ciągała na siłę na smyczy, bo to je przeraża - najpierw chcę je nauczyć zaufania i sympatii do człowieka, a numer z karmą działa super:) Prawie się poryczałam , jak Wampirek odważył się zjeść to, co mu dałam do budki mimo że byłam obok, patrzyłam mu w oczka i moja ręka była też tuż obok - bo do tej pory na takie gesty kłapał zębami i chował nocha pod tyłek. Myślę, że będą z nich fajne cywilizowane psiaki, hura:)
  23. Hej cioteczki. Zaproponowałam BDT dla Azy, nie mam na budę, ale z tego co widziałam na wątku, to wpłaty na budę były. Przyznam szczerze, że nie rozumiem o co tu chodzi, dlaczego sprawa utknęła i stanęła na niczym.W każdym razie nie będę się już narzucała:( Powodzenia życzę w szukaniu im domków, pozdr:)
  24. P.S. Mam 1,5paczki Hillsa dla szczeniaków, ale one tego nie jedzą:( Czy mogę to ewentualnie podarować pieskom z interwencji w duuuuuuużej potrzebie? To są te chrupki, które ciotki ( i jeden wujek:)) przywiozły razem z maluchami.
  25. Cieszę się bardzo, że Kluska robi postępy i jest szczęśliwa. U mnie dwa maluchy bez zmian w zasadzie> Rudzinka na rękach aniołek, ale na spacerku trochę fikała. Misiek przynajmniej już nie gryzie, polizał się po pysku jak mu dałam do powąchania karmę na dłoni, ale nie zjadł - twardziel i uparciuch:) Myślę, że dla ich dobra powinny trafić do domowych DT, im prędzej, tym lepiej. Bo ja nie mam możliwości wziąć ich do domku, wlezą pod szafkę znowu i tyle...........:( A skoro Kluska takie fajne postępy robi, to tej dwójce też by się pewnie udało.
×
×
  • Create New...