Wczoraj rozmawiałam z Gretą o Ricie. Jest poprawa w jej socjalizacji. Z psami szaleje całkiem swobodnie. Nawet zdarza jej się podejść do Grety na przywołanie, łapki coraz mniej ugięte i głowa wyżej poniesiona. No i ogonem merda ile wlezie, no chyba , ze zajęta bieganiem nie ma czasu pomerdać.