no i kurde wykrakałam....zadzwonił dziś pan...bardzo miły głos....i bardzo zainteresowany pieskiem Foxem z dziennika zachodniego...spytał gdzie mógłby go zobaczyć...powiedziałam gdzie jest i pan stwierdził, że tak daleko to on niestety jechać nie będzie....:(...kurde obawiam się tego bo DZ wychodzi na Śląsk.....
ale w sumie jak moja przyjaciółka adoptowała psiaka to jechali z ojcem przez pół polski.....potem się oczywiście okazało że pies w stanie tragicznym : zaświerzbiony, zapchlony, zarobaczony...nie mówiąc już o licznych ranach od pogryzień....Agata mówi ze był paskudny i w cale jej się nie podobał...ale zabrali go z litości...teraz Lolek to piękny zdrowy pies...mają go już kilka lat:)