myślę,że Nescca musi odpocząć...zajechała się na maxa...taki kawał drogi i cały czas na czuwaniu.... dla Waszego spokoju powiem Wam cioteczki że Dusia nie będziemy usypiać...jak poczuje ze musi, sam odejdzie...takiego planu się teraz trzymamy...ze zdrowiem nie jest dobrze, narządy w kiepskim stanie, leczenie jednego wyklucza dobry stan drugiego...
to co wiemy na pewno to że Duszka nic nie boli...czuje dyskomfort związany z brakiem sprawnego poruszania się ale silny ból wykluczono.... będziemy starać się zrobić wszystko aby ten czas jaki z nami zostanie był najszczęśliwszym w jego życiu...
szerzej i bardziej fachwo Nescca...jak złapie oddech....