Łapka zdrowa i obyło się bez weta.
Jak zobaczy psa to musi być natychmiast (a jeszcze lepiej wczoraj przy nim)smycz ją trzyma to szarpie się na końcu i szczeka,to wszyscy myślą,że taka agresywna a ona jeszcze żadnego(poza Kocykiem)psa nie zaatakowała.
Taka fajniusia się robi,nawet ostatnio pomyślałam,że mogłaby z nami mieszkać.
Moja mama stwierdziła :"Z księżniczki robi się pies."
Bardzo szaleje jak wrócę i chce sie witać na misia a ja mam wymóg aby "w parterze".
Jutro o 10:00 sterylka.