Ja się nie czepiałam o puszczenie Nowej :roll:
biedne głodzone zwierzątko,musi trawę jeść :grins:
[url]http://images10.fotosik.pl/4117/dea9a3c7e1acb17emed.jpg[/url]
Mordziastą pierwszy raz puściłam luzem na dużej,ogrodzonej działce. Nosiłam wodę i ukradkiem łypałam co robi. Jej zachowanie przekonało mnie,że mogę ją spuszczać ze smyczy.