Plan miałam do 12. Już sobie wymyśliłam, że po pracy pojadę na kapsalona, a potem do sklepu :)
A tu po 9 rano, szef się pyta czy mogę zostać do 17?!
Zadzwoniłam do Gabi, ona się zgodziła, żeby młody został.
No to zostałam, bo kasa potrzebna zanim zajdę w ciążę :)