Jednego niereformowalnego, bo inni jeśli się przytrafili tego typu, to zrozumieli po pierwszym razie, że psa mają nie dotykać ;)
Zdecydowanie Polska jest daleko w tyle, jeśli chodzi o spokojne życie z psem. Niestety :/
Jedno mnie jeszcze tylko zastanawia, jak już porównujemy Polskę do innych krajów ;)
Czy Polacy kiedykolwiek będą w stanie nie używać kolczatek i kagańców?
Tu gdzie mieszkam, widziałam tylko raz psa na kolczatce. Nigdy nie widziałam psa w kagańcu.
To samo dotyczy Holandii: brak kolczatek i kagańców.
Psia plaża w Holandii: wolno biegające psy w ilości 30+ i jeśli są spięcia między psami, to kończą się postawionym grzbietem, warknięciem i tyle.
Nie jestem jakimś przeciwnikiem kolczatek i kagańców, jeśli to ma zapewnić bezpieczeństwo innym.
Sama jednak nigdy nie musiałam ich używać. I tak się czasem zastanawiam, ile lat jeszcze będzie musiało minąć, żeby polskie społeczeństwo, umiało tak wychować swoje psy, żeby kolczatki i kagańce poszły w zapomnienie?!
Ale to tylko takie moje myślenie :)