Jump to content
Dogomania

keakea

Members
  • Posts

    4652
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by keakea

  1. Przeczytałam regulamin i zrozumiałam, że mogę być osobą oddającą (Posiadacz) coś na bazarek prowadzony przez Sprzedawcę. Jak rozumiem, przekazuję wtedy informacje (zdjęcia i opis) o wystawianych przedmiotach do Sprzedawcy, a po wygranej licytacji przesyłam przedmioty do osób, które je wylicytowały. Czy to tak działa? Chętnie oddam moje przedmioty pod opiekę doświadczonego Sprzedawcy bazarkowego. Dajcie znać, kto będzie Sprzedawcą na bazarku dla Nestora. P.S. Isadoro, przepraszam za off topic, czy dla pokaleczonego Mikusia, którym opiekuje się Emir, jest może planowany też bazarek albo wznowienie cegiełek na Allegro?
  2. Mamy coś niecoś do oddania na bazarek - jak to się robi?
  3. Tak niewiele mu brak - a tak trudno to dla niego znaleźć :(
  4. Tak mi go strasznie żal jest :( :( :(
  5. Biedaku, przytulam Cię i przepraszam, że nie mogę dać Ci domku :(
  6. Do góry, Nestor, do góry, obyś jak najszybciej znalazł ciepłe serca i dom...
  7. Poryczałam się, że nie mogę dla niego zrobić tego, czego by najbardziej potrzebował :( :( :(
  8. Buerk... dziś dostałem na kolację ryż z marchewą, kurzymi skrzydłami i żołądkami, obżarłem się jak... Potem wylizałem Dużemu łydkę, a potem to mi się jakoś tak sennie zrobiło. Mam teraz trzy kocyki polarowe, fajnie się z nich robi bunkier. Ale tak myślałem, żeby napuścić Dużych, żeby u cioci Soboz zamówili mi taką rozpinaną budę jak ma Roksia i Iga. Ten trzeci frak to Duża znalazła na Allegro - wygląda zachęcająco, o [URL]http://allegro.pl/kurtka-dla-psa-ubranko-dla-psa-dla-jamnika-dc-i1902679004.html[/URL] Rambo, a ta pasta do łap to jakaś lewa? Duża się zarzeka, że jak będzie posolone, to będzie mi jak w niebie. W każdym razie butów sobie nie dam założyć, bo się całe podwórko będzie polewało ze mnie. Na laskach w domu się nie znam, bo nie mam - może powinienem, ale najpierw Duzi muszą powiększyć metraż. Teraz jest cienko, bo mieszkamy razem z rowerami i wentylatorem i już poza tym to mieszczę się tylko ja, a laski potrzebują więcej miejsca, bo mają duże kosmetyczki. Duża ma małą kosmetyczkę, ale to dlatego, że jeździ wgury, a tam trzeba wszystko nosić na plecach. Duzi opowiadali, że wgurach spotkali dwa jamniki, szczotka, który wjechał kolejką linową (a co to?) na Szyndzielnię i brązową gładką kluskę, która sama wlazła aż na Prehybę. Trochę jestem zazdrosny, ale nie bardzo, bo urlop u dziadków był całkiem ciekawy. A z tą smyczą to jest tak, że spacer na smyczy to kicha (na flexie jest trochę lepiej), ale w sumie wolę na smyczy, bo wtedy samochodów pilnują Duzi, a ja mogę się fachowo skupić na kotach i gołębiach. I już wiem, o co chodzi z tym KAPSlokiem, O!
  9. To ja Rulon. Wróciłem. Spuściłem wp... 14 kotom, wykopałem 17 dziur i i odchudziłem się o pół kilo. Laski żadnej nie poderwałem, bo albo za młode, albo zajęte :( - u nas w bloku jest teraz taka fajna Gina, ale szurnięta i jak chcę się powąchać z nią, to lata w kółko jak z propelerem. Fotek nie zrobiłem, bo Duża z Dużym zabrali obie cyfrówki wgury, a ja nie umiem fotografować zwykłymi, sorry, muszę sobie nabyć własną cyfrówkę. Teraz jestem w domu i szykuję się do zimy. Te fraki co mi Duża kupiła są do chrzanu, więc noszę po dawnemu skarpetę. Duża coś gadała o kupieniu trzeciego fraka. Mam też pastę do łap, jakby posolili chodniki. I przeniosłem tunel do Chin bliżej domu, bo tamten był daleko w lesie i za zimno tam jest chodzić kopać. Tylko z zębami dalej mam kiepsko. Duża mnie pastuje Orozyme, ale te dolne przednie kiełki mi się lekko ruszają, dziąsło mnie boli i się wkurzam. Duża chce mnie zabrać do psiego zębologa - ale czy to coś pomoże? Na razie kończę, bo jest pora lizania Dużego po łydkach. Pozdrówka, Wasz RulON.
  10. To pisę ja Rulon. Postanowiłem pojechać na urlop. Duzi pojechali na urlop wgury, ale wgurach jest zimno, więc ja postanowiłem pojechać na urlop do dziadków, to znaczy rodziców Dużego - u nich jest ciepło. Zabrałem ze sobą na wszelki wypadek kocyk i dużo żarcia - planuję się porządnie wyspać, bo Duzi to zawsze mnie ciągają z rana na siku i jestem niewyspany, planuję wysępić jak najwięcej papki, bo Duża to bardzo dba o moją linię i mi żałuje, planuję też poderwać parę lasek i zrobić porządek na tamtym osiedlu z kotami, bo na tym to już prawie zrobiłem. Łapa lepiej, praktycznie już nie utykam, więc to chyba był rymatyzm. Duża kupiła mi dwa fraki, p-deszczową narzutkę na polarze (ostatecznie może być) i zimową kamizelkę pikowaną na polarze (zapina się pod brzuchem na suwak, więc na razie jej nie lubię, może jak przyjdzie okropny mróz, to się przełamię...) Pozdrówka, Rulon na urlopie :)
  11. Rulon równie dobrze mógłby robić za "modela" do zdjęć... ;-) Oto nowa porcja - [URL]https://picasaweb.google.com/SK08112009/SwiatRulona[/URL]#
  12. Uwaga, uwaga! :-) To znowu ja, Rulon - na moją prośbę Duzi wrzucili sporo nowych zdjęć i jest na co popatrzeć... ;-) [URL]https://picasaweb.google.com/SK08112009/SwiatRulona[/URL]#
  13. A jak się u cioci Taks zamawia? Ja się nie znam na tym :( Trzeba wymiary podać, ale jakie? Potem pewnie powiedzieć, jaki kolor, czy p-deszcz, czy ocieplanko, a jeszcze jakiś wzorek dekoracyjny - Harutek to ma FBI, ja to bym mógł mieć DSS - Dachshund Secret Service :) I ile trzeba czekać na ciociowy kubraczek? Bo ja goły jestem, tylko tę skarpetkę mam :( - może nabędę coś na tymczasem, a potem spokojnie poczekam na kolejkę u cioci?
  14. Aaaaa... to rękawki wykluczone, muszę mieć tylko ciepło w klatę i sucho jak pada. Jak coś nabędę, to się pokażę - laseczki będą szalały :D Ciocia Taks fajnie szyje, ale klientów ma 3 razy więcej niż towaru :( - chyba się nie dopcham... Rulon Nieskromny P.S. Czy ciocia Taks jest z Warszawy? Jak u niej można zamówić kubrak, żeby dobrze pasował?
  15. To ja Rulon - trochę mi już lepiej z tą łapą. Ale rano jest zimno i wieczorem jest zimno, żeby nie obowiązek upolowania min. 2 kotów dziennie, to bym nie wychodził. Mam skarpetkę, ale jak jest mokro, to skarpetka jest do chrzanu, bo nasiąka. Wczoraj oglądałem w necie kurtki i derki i mam mętlik - czy lepsza derka, czy może kurtka? Czy te rękawy to bardzo przeszkadzają w polowaniu?
  16. Khem, khem, to ja Rulon. No byłem u tego doktora - on ma bardzo dobre chrupki. Podobno mam rymatyzm w łapie, dostałem jeszcze raz szprycę i tabletki. Doktor obejrzał mi te zęby, co to nimi ostatnio usiłowała się bawić Duża i powiedział, że nie jest super, ale źle też nie jest. Tabletki do pyska odpadają, bo one są tylko antybakteryjne. I dostałem znowu pastę, grrrr, ale podobno ta jest nie do szorowania, tylko sama szoruje. Nazywa się Orozyme. I poznałem dzisiaj Benka bernardyna. Trochę się na niego wydarłem, bo duży jest, ale nic nie mówił, tylko merdał, no to go obwąchałem. Fajny jest, tylko wolno kuma. Może następnym razem nawiążę komunikację :)
  17. Z forum jamniki.feen.pl zostało usunięte nasze konto, pewnie za brak aktywności. Przepraszamy, ale nie damy rady udzielać się w wielu miejscach. U Rulona wszystko prawie w porządku, jest tylko drobny problem z tymi przednimi ząbkami, bo teraz już w ogóle prawie nie daje sobie ich wyczyścić, i z przednią łapą, bo ostatnio utyka na nią, ale tylko gdy wstaje po długim bezruchu, np. spaniu. Utykanie obmacał wet, powiedział, że naciągnął sobie mięsień (jaki, zapomniałam niestety). Dał zastrzyk przeciwzapalny, ale to do końca nie pomogło, bo Rulona ta łapa nie boli, więc jej nie oszczędza i chyba nadal ta kontuzja trwa, więc jutro idziemy zapytać, co z tym robić. Przednie ząbki niestety mają nadal kamień i leciuteńko się ruszają, więc jak mu je czyszczę pastą, to wyraźnie go boli i stanowczo się wyrywa. Powinnam robić to codziennie, ale on bardzo protestuje. Nie wiemy, co robić, ze względu na jego serducho nie bardzo pasuje znowu zrobić skaling, a pastowanie codzienne też nie bardzo. Wet coś wspominał jeszcze o jakichś tabletkach, które przykleja się w pyszczku do wewnętrznej strony policzka, one rozpuszczają się w ślinie i działają czyszcząco... Też o to jutro zapytamy. Poza tym humor i apetyt dopisują, dzisiaj była faza na koty, więc cały spacer popołudniowy to było labidzenie dookoła samochodów na parkingu, pod którymi kociarnia okoliczna ma swój klub. Wagę trzymamy na 9 kg, choć jak się ochłodziło, to Rulon obciął normę spacerową, i jak chcemy, żeby przeszedł porządny kawałek, to musimy go najpierw zanieść do punktu B, a on wtedy łaskawie rusza do punktu A, czyli domu. Rulon znacznie poszerzył swój słownik :) - kota? kota! - żółte - papka - płucko - chodź! - sąsiad - daj! - tu! - kolega - cicho! - brzuszek - trawa - marchewka - ser - fe! - co to? - gołąb - kładka - idziemy
  18. Po czym poznaje się początek jesieni? - Po tym, że Rulon skraca o co najmniej połowę czas spacerowania i naciąga na siebie dodatkowy polarowy kocyk.
  19. Strasznie przykro się to czyta :( Zajrzałam tu, bo myślałam, że może Maks znalazł już dom, a tu tak się wszystko pokręciło :(
  20. Małosolny ogórek i salceson - świat jest piękny! Rulon-Smakosz
  21. [quote name='Isadora7']O przepraszam stzrelam focha, przecież ja Rambo i moje dziewczny Ruda i ganga jesteśmy znajomymi online. Rambo długowłosy miniatura, Ruda długowłosa miniatura i Ganga merle miniatura.[/QUOTE] Nie trzeba się fochać, napisaliśmy przecież, że się jeszcze dobrze z wszystkimi znajomymi nie ogarniamy, ale będziemy się starać, żeby już więcej nas alc-hajmer nie dopadł :oops:
  22. Znajomi i mniej znajomi Rulona z podwórka: - jamniczka krótkowłosa Majka - amstaff Jagger - mikropinczerka Matylda - multirasowy Bajbus - multirasowy Cygan - wielorasowy Gustaw - jamnik długowłosy Gustaw - spanielka Funia - jamnik krótkowłosy Fredek - mopsy Ludwik i Bazyl - west highland terriery Bestia i Demon - jamniczka krótkowłosa Lola - wielorasowa Beza - jamnik krótkowłosy Atosik TM - jamniczka krótkowłosa Fryga - jamniczka krótkowłosa Lady TM - jamnik krótkowłosy Musztardek Znajomi spoza podwórka: - wielorasowy Zibi - jamnik szorstkowłosy Mikuś - jamnik szorstkowłosy Kłopot - jamniczka krótkowłosa Tusia - jamnik długowłosy Duszek TM - rottweilerowilczyca Rumba Znajomi online: - jamniczki szorstkowłose Iga i Roksia - jamnik krótkowłosy Harry - jamniczka krótkowłosa Ferka Prosimy o dopisywanie się znajomych na listę, bo jeszcze nie wszystkich ogarniamy :) Uprzejmości - obwąchiwanie, machanie ogonem, wspólne podlewanie drzewek, wspólne pyskowanie na karetkę pogotowia, łapanie komarów, kopanie dołka, ganiany :) Nieuprzejmości - bulgotanie na siebie koło windy, pod śmietnikiem i przy wejściu do bloku, stawianie szczotki na grzbiecie, usztywnianie łap, pokazywanie zębów, ostentacyjne lanie na miejsce świeżo podlane przez konkurencję, wyżeranie sobie nawzajem z miski :) Rozwiązanie ostateczne - wszyscy znajomi idą w kąt, gdy w pobliżu Rulona ląduje gołąb, wszystkie gołębie idą w kąt, gdy w pobliżu Rulona pojawia się suszone wołowe płucko :D
  23. To jeszcze na chwilę ja Rulon znaczy. Zaglądałem dziś do lodówki (tylko nie mówcie Dużej, bo ona myśli, że ja nie wiem, jak to się otwiera!) a tam 3 saszetki: z bawołem, z kangurem i ze strusiem. Mniam, mniam... Rulon Egzotyczny
  24. [quote name='Isadora7'][B]Drogi Rulonie[/B] [B]Już kiedyś mówiłam zę świetnie piszesz. Prosze daj mi zezwolenie abym napisała na SOS DLA JAMNIKÓW ten post. Post będzie podpisany twoim imieniem jako uatora 9podobnie pisuje Lord ma swój profil do pisania). Dodam do tego odpowiedź Harutka i fotki.[/B][/QUOTE] Ojeju :oops: no pewnie, że się zgadzam (bylem tylko nie został celebrytą, bo od tego podobno się łysieje :roflt::roflt: RulON (mający probLEMy z KAPSLOKIEM)
×
×
  • Create New...