-
Posts
15994 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ty$ka
-
Mina Foxika :lol: W takim razie świetny spacer mieliście :). Tak się z ciekawości zapytam - dużo czasu zajęło Wam te 12km? :P
-
Uwielbiam pingwinki, więc Wasz znajda baaardzo mi się podoba :loveu: Rudzielce mi się już trochę przejadły :P Pokaż czystego Misia :D I liczę na wiele fotek nowym szkłem./
-
Ależ fotkowo sie zrobiło :loveu: I zielono :) [url]https://lh6.googleusercontent.com/-YJ9QKmsATCw/UYeukAjCb3I/AAAAAAAAGCk/AIrOPGwHvlo/s640/5%20maja%20%2846%29.JPG[/url] haha, jaka cwaniacka mina 8) Cekin podoba mi się w szelkach, choć tak swoją drogą jestem ciekawa jakby wyglądał w różu :siara: :lol:
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Ty$ka replied to betty_labrador's topic in Galeria
Zamęczyliście Dorę, aż jej język zwiększył swoją powierzchnię :lol: -
[quote name='Sonka95']Hej :smile: I jak wam dzisiaj mija dzień ? ;-)[/QUOTE] Hej. Super. Właśnie skończyłam się uczyć z fizyki... litości, uczyłam się od 16 :mdleje: Za to sobie zrobiłam przerwę godzinną na kundla i jestem z niego dumna, o! Nie wyszłam z nim na spacer, bo nie było czasu :(, ale za to tę godzinę skarmiałam go smaczkami. Nie za darmo rzecz jasna :P Po pierwsze, w końcu kundel zrozumiał wchodzenie na kolana! Bo zazwyczaj wyglądało to tak, że wskakiwał i od razu zeskakiwał, dopiero dzisiaj wpychanie tysiąca smaczków, kiedy JEST na nogach spowodowało, że ma wskakiwać na pańcię, a nie się od niej odbijać ;). Po drugie, bardzo ładnie pozwolił sobie obciąć pazurki. Nareszcie! Bo od czasu ostatniego zachorowania odstawiał cyrki i nie pozwalał się dotknąć niczym, co nie było ręką, no tragedia! Ale dzisiaj wzięłam się na sposób :) Po trzecie, nauczył się dzisiaj, że piszcząca piłeczka w ząbki nie kole, ba! należy ją do mnie przynieść :loveu: Jest, jest, jest! Po 4latach mi kundel "aportuje". Owszem, musze go porządnie nakręcić na piłkę (czyli piszczeć, grać wariata itd), rzucić ją nie daleko i zostawia mi przy nodze, a nie w łapce, ale przynosi. Przemilczę to, że po 3 aportach (tzn. pogonią za piłką i przyniesienie mi do nóg) piesek już więcej nie spojrzy na zabawkę :P, bo i tak jak na niego jest super. Muszę tu też dodać, że on przynosi zabawkę za baaardzo samowity kąsek, no ale to i tak cud, że przynosi :). Reszta do wypracowania jest ;). Po czwarte: mój pies w końcu umie się wyciszać przy kotach! Owszem, nie jest idealnie, ale dzisiaj, gdy szukałam Milkę, to na moje "Gdzie jest kot?" Morus poleciał i wskazał mi Endusława (ok, nieprecyzyjne było moje pytanie :P), ale nie stratował go ani nie pogonił, gdzie pieprz rośnie jak to miał w zwyczaju, lecz ślicznie się zatrzymał, dał mu delikatnego całusa i odszedł na mój sygnał :). Potem znalazł Milkę, ale na mój sygnał do pasienia poszedł chętnie (jak zawsze), jednak nie stracił (jak zawsze) słuchu, ślicznie reagował na moje komemdy stopujące i wysyłające. Wyglądało to tak: "Bierz kotka! Suuuuper! Stój! Extra! Bierz z lewej!" i słuchał się zawsze, błyskawicznie. Bo musicie wiedzieć, że Morus to pies paszący kotki i to na własną łapę, podczas pracy był jak w transie i ciężko było mi nim sterować, a dzisiaj... a dzisiaj było super. Doskonale słuchał na przemian (sic!) komend pobudzających i stopujących. I co ważne, z podniecenia nie kąsał w pęciny młodą (by ją pobudzić do ucieczki... jak zawsze...), tzn. próbował, ale mój sygnał "nie" go hamował i tylko lekko popychał nosem :lol: :loveu: No... dzisiaj jestem podbudowana zachowaiem Morusidła, jeszcze będą z niego ludzie... tzn. psy :lol:
-
Jakie z nich przyjaciółki :loveu:
-
[quote name='rashelek']chodziło mi o relację z K. i Kropką :lol: A ze spaceru z nową koleżanką żądam FOTO, ot co :diabloti:[/QUOTE] Ajć, nie doczytałam :PPP Zobaczymy :D
-
:mdleje: Trzeba było wcześniej napisać, przed sekundą całej bandzie zakupiłam Fiprexy.... Tylko, że fakt, my zmieniamy kropelki co jakieś 3msc (tzn. firmę), bo u nas kleszcze są wyjątkowo wredne - w ub. roku nasz teren był najbardziej zagrożony babeszjozą, każdego dnia (w okresie marzec-wrzesień) nasza wetka wykrywała u min. 1-3 zwierzaków choróbsko... :( A najgorzej było latem, nas babeszjoza dopadła w ub. roku w kwietniu. Oby ten rok minął spokojnie... choć nieźle się zaczyna: każdego dnia, mimo środków przeciwkleszczowych (fakt, nie znam firm :P więc to nie były pewne kropelki) u kotów i psa znajduję po 3-6kleszczy... masakra...
-
[quote name='phase']Ja rzadko u Żabci znajduję kleszcze (odpukać!). Ostatnio zaczęłyśmy częściej chodzić do lasu, ale jak na razie spokój. To jest takie dziadostwo. :shake: FU! :diabloti:[/QUOTE] U nas kleszcze zawsze są plagą. W ub. oku Lubelszczyzna była terenem najbardziej zagrożonym babeszjozą... :( Dzisiaj, przed sekundą kupiłam kundlowi karmę i zwierzakom Fiprexy. Tzn. swoim, bo Silver i Ali mają jakieś inne środki (ale tylko na pchły) :P [quote name='rashelek']To niech Ci się zachce :diabloti: Jak tylko się będziecie widzieć to poproszę relację :P[/QUOTE] Zobaczę :lol: Relacja na pewno będzie, gorzej z tą FOTOrelacją :siara:
-
Mushu, Tic-Tac oraz Zoom-Zoom. Ferajna Aneciorka
Ty$ka replied to Anecioreczek's topic in Border Collie
Świetni są :loveu: Takie mokre kurki z nich :P -
O rany... współczuję :(
-
Ale Joy skacze za talerzykiem :loveu: Bierz gramofon, ma duszę (a kolczyk nie :D)
-
Ale on świetny :loveu: Wachadło non stop mu chodzi :loveu: aaach, cudowny jest :)
-
O rany :loveu: :loveu: Ja chcę nad wodę :(
-
Jaki wspaniały uśmiech mnie przywitał w galerii :loveu:
-
Szczerze? Nie sądziłam, że Nikona d80 da się tyle wycisnąć ;)
-
Wy o jednak ryzykanci jesteście, że nie zamykacie domu :P Gratuluję sukcesów z Basterkiem :) Jak się Traper ślicznie patrzy :loveu: Jak porzucona sierotka :lol: :loveu:
-
Nie marudź tak :PPP Widać, że świetny z Was team :)
-
Pierwszy i niepowtarzalny FotoBlog Czarnej Flatki TOSCI :)
Ty$ka replied to betty_labrador's topic in Galeria
Tizzy :loveu: :loveu: :loveu: Chciałabym psa, który się by cieszył z powodu zastrzyku :P -
Pogratuluj pomysłu z księgarnią swojemu szefowi :) Lasti :loveu:
-
Ależ pracowity dzień miałaś :)
-
[quote name='betty_labrador']O ale atakował Cie z agresja? Madrego piesia masz :p obroni przed złem :D[/QUOTE] To, co opisywałam tuż przed zdjęciami z labkiem, cofnij się o parę stron. Nie wiem czy to było z agresją czy z czym, bo na początku fajnym labem się zapowiadał, a do domu... no do domu wróciłam w czymś, co wcześniej było spodniami i trochę pocharatanymi rękami :/ Do dziś mam ślady. Taaa... chyba, że sobie wymyśli, że coś jest złego, a tak naprawdę mi nie grozi :lol: [quote name='magdabroy']Dzień dobry :) Śliczne zdjęcia "bliźniaków" :)[/QUOTE] Doberek. Dziękuję. [quote name='phase']Dzień doberek. :) Jak tu fotkowo się zrobiło. :loveu: Szczęki 8. :diabloti: [URL]http://img12.imageshack.us/img12/3265/atak4.png[/URL] Miłego dnia życzymy. :loveu:[/QUOTE] Dobryyyy :) No widzisz.... i kleszczowo. Bo cholerka, podkusiłam się na jakiś nieznany mi środek, kupiłam kundlowi, zakropliłam w ub. tygodniu, a dzisiaj całą rodzinkę kleszczów (i to porządnie napitą!) wyjęłyśmy z Babcią :/ Haha, nie no co Ty - takie tam słodkie foto słitaśnego pluszaka i jeszcze bardziej słitaśnego labusia. :loveu: Gdzie Ty masz szczęki? 8) [quote name='Klaudia&Aza'][URL]http://images45.fotosik.pl/1813/d1c330395aa90dffmed.jpg[/URL] normalnie jak bracia :loveu:[/QUOTE] :P Tylko jeden chudszy, drugi grubszy... :P [quote name='rashelek']No to trzymam kciuki za spacer i czekam na fotorelację :P A co tam u Kropki, jak jej odchudzanie? [URL]http://images34.fotosik.pl/651/8aa070fa768f7e5bmed.jpg[/URL] słodziaki :loveu:[/QUOTE] Fotorelacji pewnie nie będzie :P. Nie chcę mi się nosić aparatu :D Dobre pytanie, teraz mają remont, więc się nie widzimy, ale jak ostatni raz Młodą obserwowałam to akurat towarzyszyła K. przy rolkach i na moje oko wygląda już całkiem-całkiem ładnie. Z racji, że M. mi się stłuścił, to teraz wyglądają baaardzo podobnie z Kropką. No, ale u M. to kwestia jeszcze sierści :). Debile :loveu: [quote name='Sonka95']Cudownie razem idą :cool3: [URL]http://img703.imageshack.us/img703/8426/puzmorusem.png[/URL] Już ty nie musisz wyprowadzać na smyczy Morusa :diabloti:[/QUOTE] Hehe, ma się asystenta 8)
-
To u mnie przesyłka wychodzi taniej niż zakup na miejscu ;). Hmmm... zależy o które pytasz. Morus naprawdę różnie, bo mamy straszne pajęczaki, zazwyczaj to Fiprex, Advotix, E...E... kurde... wyleciało mi z głowy! :mdleje:, ale w ub. tygodniu zakropliłam go jakimś cudem weterynaryjnym i nie działa :/ 20zł poszło w błoto, muszę mu kupić kolejny... Koty to różnie, wcześniejsze nosiły obróżki, Fiprex czasem mają, czasem jakieś inne cuś, ale nazwy nie pamiętam... Królik i szynszyla z kolei znowu dostają co innego :). Wyrozumiała pańcia :loveu: