Jump to content
Dogomania

UlaFeta

Members
  • Posts

    17495
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by UlaFeta

  1. Duzo za dużo:(((( Jola jest przeważnie sama w przytulisku:(
  2. Wiem Kochana,wiem,ale…..jakos nie mogę się przemoc.:( P.prezes ze Znajdek proponowala mi wziąć na dt.onke Wetke,z zalem musiałam odmowic:(Ja miałam psy 28 lat "ciagiem''i najgorzej jest na koniec;((Jak już nic nie możesz zrobić i żeby skrocic bol,musisz podjąć ta decyzje. Ale żeby nie było mi tak ciężko,to Fecina zostawila mi w spadku Koty bezdomniaki.I tak latam do nich od początku sierpnia.Najpierw z Feta teraz sama. Zycie nie znosi próżni. Czytalam na Radysach,ze zabralas od nich psa.:)
  3. Jak pewnie wiesz,do Joli nie jest latwo dojechać to i wolontariuszy mało.Ja tez nie jezdze tak jak kiedys co tydzień:( Spotykamy się glownie na "imprezach" pomocowych
  4. Jola chora:(.Nie sa przyjmowane nowe zwierzaki.
  5. "Jak psiarze Cwaniaka szukali" Jak się ma psa i ten pies wyprowadza cie na spacer:)to trochę psiarzy się pozna:)I ci psiarze włączyli się w szukanie kota. Już teraz sensacji nie wzbudzam:)i ludzie ze mną rozmawiają.(normalnie)I jakiś czas temu,miałam pytanie co się stało z drugim kotem,bo myśleli,ze został zabrany na kastracje. Powiedzialam,ze nie wiem.Poprostu, któregoś dnia zniknął.:(i zapytałam jak można się dostać do piwnicy,bo może cos się stało i nie może wyjść.Dziewczyny tez nie wiedziały. Stoje ja sobie(dzisiaj)i ciciam,zeby Matka wyszla.Podchodzi do mnie dziewczyna i pyta o drugiego kota.To ja znów o piwnice:) i ona mówi,ze w piwnicy Kota nie ma. Oczy mi się okragle ze zdziwienia zrobily.Skad pani wie,ze nie ma.Bo byłyśmy w piwnicy. I mi opowiada. W sobote spotkala się z koleżanką,tez psiara i rozmawiały co to się mogło stać,z tym kotem.W tym czasie ludzie co mieszkają w tej kamienicy wyprowadzali się.Dziewczyny zagadaly ich o klucze,i tym sposobem odwiedziły piwnice. Kota nie znalazły:(i zadnych sladow kociaków tez. To już piwnice mam z głowy. Musze się przyzwyczaić,ze go nie ma:( Ciężko jakoś.
  6. No niestety:( Joluś tez czekam. Kolacje tez zjadła:).I nawet dzisiaj zamiauczała,tak zalosnie,cichutko:((
  7. Drzwi do klatki pancerne,zamykane na klucz:(Próbowałyśmy wejść jak z Aga robiłyśmy lapanke.. Jak by można było wejść do piwnicy(podczas lapanki) to pewnie by się zlapal Sposobem:).Zastawia się okienka piwniczne,a jedno zostawia.I tam przy tym "otwartym"rozstawia się klatke_lapke.Musial by wylezc.Ze strachu.
  8. Jolu chyba jest,bo jak było cieplo i leciałam bladym switem( znaczy widno już było) na przystanek to jakaś kobita omiatała podwórko.Tam sa 3 podworka nieogrodzone,to nie wiem,ktore do niej należy. Ta kobita nie sprząta o 5 rano:(Ciemno jeszcze.
  9. Tak jakoś mnie gnębi piwnica.Tylko nie mam pomysłu jak się dostać.Kamienica prywatna,dostep do piwnic zamknięty na kłódkę i nie mam jak zlokalizować p.dozorczyni.:((((
  10. Też się na czytałam,ale to co znalazłam to głównie o kotach domowych.:(
  11. Jak miał tak na '' oko"3 miesiące i próbowaliśmy go złapać to nic nie działało:( ani makrela,ani tuńczyk w oleju ani kitekat,nawet paprykarz szczeciński:) Na pewno nikt go nie zgarnal.On jest bardzo,bardzo ostrozny. Nie wiesz może,kiedy wolnożyjące dostają rui,bo może kotna jest i gdzie się zaszyła.Cwaniak ostatnio dużo jadł.
×
×
  • Create New...