Jump to content
Dogomania

edek

Members
  • Posts

    6878
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by edek

  1. W tym tekście jest trochę mało konkretów. Nie ma wieku, wagi, ile ma w kłębie. Czy był kastrowany. Ludzie na to zwracają uwagę. Wydaje mi się, ze warto było by to dopisać.
  2. _Aga_ wyślij mi na pw tekst do ogłoszeń z telefonem kontaktowym i emailem. Napisz na jakie województwo mają być ogłoszenia i w jakim mieście w tym momencie Badi przebywa ?
  3. Ellig szelki są solidne, to był bardzo dobry zakup :)
  4. Cześć Romeczku :)
  5. Cioteczki nasza Dixie była w piątek w metrze, wczoraj pojechała do swojego domku. Jak będzie ktoś dzwonił to będę odsyłać do Was, bo sunie są bardzo podobne do siebie. Podajcie mi na pw tel i email jaki mam podawać.
  6. Ciekawe jak tam nocka maleńkiej minęła. Wieczorem będę dzwonić do Pana.
  7. [quote name='ania shirley']Ale nie trzeba będzie jechać- wszystko bedzie dobrze!!!! Pokochają ją!!!![/QUOTE] Oj tam oj tam ja tylko chciałam się pochwalić tz-tem :eviltong::diabloti: edit: Powiem wam szczerze gdy ją zobaczyłam to pomyślałam, że to nie ona. Ktoś psa podmienił. Na zdjęciach wydawała się większa a tu taka drobinka, niewiele większa od moich kotek…
  8. Też uważam, ze podanie tego leku nie było dobrym pomysłem. Jak Pan przyjechał to Dixie była na maksa zamulona i najlepiej poszłaby spać... Nadal trzymamy kciuki żeby się zgrała ze stadem !!!! Mam ręce na pulsie. Nawet mój TZ powiedział Panu ( co mnie baaardzo zdziwiło ). Gdyby coś było nie tak proszę dzwonić, mieszkamy blisko i przyjedziemy po nią !!!
  9. [quote name='Incia']Super!!! Ale mam pytanie: jaki środek uspokajający dostała Dixie? I przede wszystkim, dlaczego?[/QUOTE] Dostała stress out, nie wiem dlaczego dostała ten lek. To nie było z nami uzgadniane….. W podróże dostawała środki przeciw wymiotne, nigdy nie dawaliśmy jej nic na uspokojenie ….
  10. [quote name='mysza 1']Edek, mogłabyś ją wysłać poleconym? Zapłacę za przesyłkę.[/QUOTE] Jasne wyslę tylko podajcie mi adres na pw ;)
  11. Zapomniałam jeszcze napisać, ze Pan patrzył za długą smyczkom dla Dixola, żeby mogła spokojnie i bezpiecznie się wybiegać na polach.
  12. Witajcie, miałam okazję przez chwilkę popatrzeć na Lolę. Jak wyszła z domu to wyglądało to tak jakby jej te stawy dokuczały poruszała się wolno i z bólem. Ale po chwili zaczęła podbiegać a pod koniec nawet podskakiwać. Lola jest grubiutka, tylko sierść jej wychodzi i ma matową. Tak jak i Dixol nasz. Mam kilka jej fotek podajcie mi emaila to wyślę bo nie umiem wstawiać na dogo. Jakość taka sobie, cóż aparat nie najnowszy. Nie chciał do mnie podejść, jak przypięłam jej smycz do obroży to się wystraszyła, ze chce ją zabrać. A ja tylko chciałam jej zrobić fotki nie w biegu… Chciała ustawić Dixolka ale na nasze zawołanie Lola nie wolno zaniechała tego. Mam też książeczkę Fortunu, co mam z nią zrobić ?
  13. Aleksandra dzięki za wstawienie fotek. Nutusiu nie pojechała cała rodzina, bo córka się rozchorowała do reszty. Pan tez miał dzisiaj nie wesoły poranek, bo ktoś mu zbił lampę tylnią w samochodzie….. dlatego miał spóźnienie.
  14. Zdjęcia wysłałam do Aleksandra95 wstawi na wątek :) Przepraszam, ze tak długo ale strasznie się zeszło. Wyruszyliśmy o 12-tej a wróciliśmy koło 19. Dixie jak dla mnie jest drobniutka. Jest strasznie chuda i sierść jej strasznie wychodzi. Nie poznała nas na początku. Pan zabłądził ( zresztą tak jak my ) i czekaliśmy na niego koło 30 min. Poszliśmy z chauwą , Tobim i Bórbelką ( chyba tak się nazywa ) na spacer do lasu. Psiaki biegały i szalały. Po spacerku czekaliśmy pod domem na Pana. Dixie przestała się mnie bać i zaczęła przychodzić na tut tul. Jak Pan przyjechał to Dixie siedziała koło nas grzecznie. Pierwsze co powiedział, jaka ona mała i chuda. Chauwa dała jej jakiś środek uspakajający i tak na prawdę Pan nie zobaczył jaka ona na prawdę jest, ze jest młodym i wesołym psiakiem. Po tym leku na uspokojenie ona była śpiąca. Jeszcze porozmawiał z chauwą o Dixie. Dixie podchodziła do niego i skakała na niego. On starał się to skakanie skorygować. Głaskał ja i obserwował jak się zachowuje w stosunku do ludzi. Potem zadzwonił do domu. Wyszedł z samochodu. I spytaliśmy się jaka decyzja. Powiedział, ze tek. Ja się upewniłam czy Pan jest tego pewien, on Tak. Powiedziałam, że gdyby coś się działo niech dzwoni do mnie. Podstawą udanej tej adopcji jest dogadanie się dixie z kotami w domu. Trzymamy kciuki aby tak się stało. Dixie jest strasznie przestraszona, ogon skulony pod siebie, aż mi przykro było na nią patrzeć. Grzecznie weszła do Pana samochodu i tam sobie siedziała. A ja w drugim samochodzie spisywałam dane do umowy. Jutro zadzwonię i spytam się jak tam…. No i oczywiście tylko ja płakałam :(
  15. Umowy już wydrukowałam, dzisiaj podjadę do beki po podpisik ;)
  16. Ziutka a tak w ogóle to Państwo znaleźli ją na tablicy.pl, którą jej zrobiłaś i wyróżniłaś :):):)
  17. [quote name='hop!']Czy możesz od razu odebrać książeczkę zdrowia Fortuny?[/QUOTE] Jasne odbiorę :)
  18. To wszystko jest tak niewiarygodne, że musi być dobrze !!!!
  19. Tak kontrola to podstawa :razz::evil_lol:
  20. Cioteczki z Państwem jestem umówiona w niedzielę na 14.30 u chauwy KCIUKASY NADAL TRZYMAMY !!! Edit: Miałam telefon o Dixie z Metra – co prawda jak dla mnie nie to, bo jest nie wysterylizowany pisak półtoraroczny i nie wiem czy Państwo będą chcieli go wykastrować…. mam zapisany telefon.
  21. Dixie na pewno nie będzie miała nic przeciwko jakby zamieszkała w Pruszkowie, a ja bym była szczęśliwa, miałabym ją blisko siebie :)
×
×
  • Create New...