Jump to content
Dogomania

Marysia R.

Members
  • Posts

    10775
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    4

Everything posted by Marysia R.

  1. O rany, no to czekamy na pewne informacje. Oby była bezpieczna:kciuki:
  2. Na wieści trzeba będzie jeszcze chwilkę poczekać bo do Ząbek jedziemy na 18.00:)
  3. [quote name='Nutusia']Też mam nadzieję, że będziesz mogła do nas dołączyć. Gdybyś nie miała jak dotrzeć - dawaj znać, podjadę po Ciebie ;) A to już dziś wielki dzień dla Gapci - Gapiszonku, trzymam kciuki :)[/QUOTE] Na upartego to i na piechotę dojdę;) Dziękujemy za kciuki:) Gapcia była u mnie raptem 11 dni a ja i tak zdążyłam się do niej przywiązać, będę tęsknić za tym dzieciakiem:sadCyber:
  4. [quote name='Fela']Jest bardzo, bardzo kochana! No poza włamywaniem się na moje konto na dogomanii ;) i kopaniem dołków pod moim krzesełkiem w ogródku więcej grzechów nie popełnia. Właśnie śpi sobie rozciągnięta na środku pokoju. Obok ułożony dinozaur z gumy, gumowy jeżyk i piłka. Pociumkane, zębami nienaruszone :) Wiem, że ona się u mnie dobrze czuje. Ale jest pewien problem. Ten problem dotyczy liczby, a właściwie ilości psów, bo to lada chwila przestanie być policzalne, jeśli miałabym adoptować każdego, który będzie się u mnie dobrze czuł :([/QUOTE] Oj tam oj tam przecież ona taka malutka:evil_lol: A, że psy będą nie policzalne to może lepiej , czego oczy nie widzą (nie policzą) tego sercu nie żal:evil_lol:
  5. [quote name='Nutusia']Marysiu - nie odmawiaj! Obiecuję, że nie będę składała ŻADNYCH zażaleń :) A przy okazji, serdecznie Cię zapraszam (i innych chętnych oczywiście też) do siebie 6 i 10 sierpnia na dogomaniacki mini-zlot ;) Zawsze to fajnie poznać się w realu i bezkarnie pogadać o psach, o psach i o... psach :) Daty są dwie, bo nie wszystkim pasuje wtorek, a tylko wtedy może do mnie wpaść w odwiedziny "moja" Hopka. Ale chętnych zapraszam dwukrotnie, celem przeniesienia znajomości wirtualnych do realu :)[/QUOTE] Dziękuję za zaproszenie mam nadzieję, że uda mi się skorzystać:) Co do zdjęć zobaczymy co się da zrobić;)
  6. [quote name='mestudio']Też na to podobieństwo zwróciłam uwagę, panna Fąfel pomimo swoich wielu wad ma fantastyczną zaletę, jest ufnym i kochającym ludzi oraz inne zwierzaki psem. Trudno jej znaleźć dom bo muszę otwarcie mówić, że przygarnięcie jej jest równoznaczne z kilkoma miesiącami pracy z psem w nowym domu. Nie mogę dać gwarancji, że nie pożre całej biblioteczki np. pod nieobecność człowieka.[/QUOTE] No moja Borówa nie do końca ma tą zaletę ponieważ uwielbia straszyć obcych, którzy wejdą na jej teren. Nigdy nikogo nie ugryzła ale przy gościach musi występować w kagańcu. Szybko jej przechodzi i zaczyna traktować gości jak swoich ale początki są bardzo nieprzyjemne. Natomiast w stosunku do domowników jest aniołem w psiej skórze. Co ciekawe zupełnie bezstresowo przyjmuje na swoim terenie obce psy. Na pocieszenie mogę tylko powiedzieć, że w wiekiem jej ADHD trochę zelżało;) W tej chwili ma 7lat i już nie jest tak szalona jak była kiedy miała rok:evil_lol: [quote name='Nutusia']Ale super wieści na początek nowego tygodnia! A o te "magiczne" zdjęcia to chyba i ja Marysię poproszę - może wpadnie po sąsiedzku ;)[/QUOTE] Gdyby moje zdjęcia faktycznie miały magiczne zdolności nie odmówiłabym ale nie chcę nikogo rozczarować;)
  7. [quote name='Mattilu']Cudne wiadomosci!!! Bardzo sie ciesze! I z powodu Gapci i z powodu Inki, ktora miejmy nadzieje, obfocona przez Marysie zaraz powedruje do domku :) Marysiu, moze sie wybierzesz do mestudio i obfocisz jej nieadopcyjne tymczasy?:diabloti:[/QUOTE] Obawiam się, że to nie kwestia moich zdjęć a odrobiny szczęścia i przede wszystkim wieku Gapci:roll: A skoro mowa o tymczasach mestudio to Panna Fąfel jest niesamowicie podobna do mojej Borówki, ma tylko więcej białych elementów. I jeśli chodzi o charakter chyba też są podobne (nieuleczalne ADHD):evil_lol:
  8. [quote name='AnnaA']Bardzo Ci dziękuję i będę wdzięczna jeżeli zechcesz pomóc Ince. Ja mogłabym wtedy pomóc pewnemu szczeniakowi, który takiej pomocy potrzebuje. Robisz świetne zdjęcia a mnie to niestety nie wychodzi. Inka została zaczipowana i czip jest narazie na mnie. Inka jest b.grzeczna, myślę, że jest nawet spokojniejsza niż Gapcia no i Inka to połowa Gapci. W obecnej chwili waży tylko 6 kg. Narazie o Inkę nikt nie pytał, pomimo ogłoszeń. Ostatnio zaszczepiłam Inkę na wirusy tak, że ma komplet szczepień.[/QUOTE] Zaraz napiszę pw:)
  9. [quote name='AnnaA']Bardzo się cieszę i trzymam kciuki, żeby Gapci było jaknajlepiej. Ineczka też napewno domek znajdzie.[/QUOTE] Dziękuję Anno:) Odnośnie Inki to może, że żeby Cię odciążyć mogłaby trafić do mnie na miejsce Gapci. Karma dla szczeniaka jest, miejsce jest. Napisz co o tym myślisz:)
  10. [quote name='mestudio']No patrzcie jak szybko znajdzie dom pies, który ma fajne zdjęcia. Miałam Gapcię na swojej tablicy w dwóch odsłonach: 1 zdjęcia z lecznicy jako smutna Gabi 2.zdjęcia Marysi z imieniem Gapcia Oczywiście Państwo odezwali się z ogłoszeń ze zdjęciami Marysi :-). Super się cieszę, (Marysiu, a umowę masz ok).[/QUOTE] To prawda, ludzie w pierwszej kolejności patrzą na zdjęcia więc im lepiej prezentuje się na nich pies tym łatwiej znajduje dom. Dziękuję, że spojrzałaś na umowę:)
  11. Uwaga, uwaga spieszę donieść, że miałam dzisiaj telefon i... Wiola i Robert zdecydowali się na adopcję Gapci:multi: Właściciel mieszkania wyraził zgodę na obecność psa. We wtorek po południu zawiozę Gapcię do Ząbek no i zrobię wizytę pa (choć jeśli mnie intuicja nie myli to będzie to tylko formalność):) Mam nadzieję, że wszystko pójdzie zgodnie z planem i mała będzie miała cudowny dom. A dzisiaj Gapcia była ze mną w mieście, zdała perfekcyjnie egzamin na dzieci (chciała być pogłaskana przez każde, które znalazło się w zasięgu wzroku:lol:), jechała windą i poznała psiaki moich dziadków z którymi bez problemu się zaprzyjaźniła. Kiedy się czuje niepewnie kładzie się na ziemi i nie chce iść na smyczy ale przy pomocy smaczków łatwo można ją przekonać do kontynuowania spaceru:)
  12. Gapcia dziękuje wszystkim za odwiedziny i kciuki:)
  13. Ale wieści!:multi::multi: Szczęścia Komarku w nowym domku:)
  14. No i już po wizycie;) Wiola i Robert zrobili na mnie bardzo dobre wrażenie, są młodym małżeństwem, mieszkają na zamkniętym osiedlu w Ząbkach. Brakuje im w domu psa, Gapcia bardzo im się podobała. Sprawili na mnie wrażenie ludzi odpowiedzialnych i świadomych, którzy wiedzą, że szczeniak to szczeniak i może mu się zdarzyć coś pogryźć czy nasikać na dywan. Robert pracuje w domu więc Gapcia sporadycznie zostawałaby sama. Jest to ich pierwszy wspólny pies ale wychowywali się z psami. Uważam, że samo to, że przyjechali, bądź co bądź kawałek drogi żeby poznać Gapcię dobrze wróży na przyszłość. Mają jeszcze wspólnie wszystko omówić w domu, na spokojnie i ustalić z właścicielem mieszkania w którym mieszkają (który ponoć sam ma psy) możliwość adopcji. Mają się odezwać po weekendzie i jeżeli się zdecydują, ja zawiozę do nich Gapcię i przy okazji zrobię wizytę pa:) Ogólnie wrażenie bardzo pozytywne i myślę, że Gapcia miałaby tam dobry dom:)
  15. [quote name='AnnaA']Mam problem związany z powiatem Kozienice. Od soboty, na moście w Ryczywole koczuje pies. Ewidentnie czeka na kogoś kto go tam pozostawił. Ucieka od ludzi, nie daje do siebie podejść. Oddala się na jakiś czas pewnie w poszukiwaniu pożywienia i wraca na miejsce na moście, układa się i czeka. Pies nie jest młody, krótkołapy, w typie burego Onka. Problem polega na tym, że Radomka jest granicą gmin kozienickij i magnuszewskij. Zgłosiłam temat i do Kozienic i do Magnuszewa. Może macie jakiś pomysł jak rozwiazać problem.[/QUOTE] Niestety nie mam jak pomóc. Ale za to bardzo proszę wszystkich o kciuki za Gapcię, ponieważ dzisiaj pod wieczór przyjedzie ją poznać miłe, młode małżeństwo:) Zobaczymy co z tego wyniknie, na razie nie będę podawała szczegółów żeby nie zapeszyć;)
  16. [quote name='Nutusia']Najsłuszniejszą ze słusznych, Marysiu.[/QUOTE] Cieszę się, że tak uważasz. Uwagi i rady takiego doświadczonego DT są na wagę złota:)
  17. Miałam dzisiaj jeden telefon w sprawie Gapci. Pani szuka młodej suczki dla swojego niedawno owdowiałego taty. Sytuacja jest jednak taka, że jak wyraziła się Pani jej tata jest prostym człowiekiem i nie zgodzi się na podpisanie żadnej umowy a tym bardziej na wizytę pa. Dodatkowo pies byłby adoptowany tak naprawdę bez zgody taty ponieważ broni się on przed posiadaniem psa ale Pani uważa, że jest mu to potrzebne i wie, że jeżeli pies się pojawi to na pewno go pokocha i się przywiąże. W związku z tym wszystkim odmówiłam ale poradziłam szukać psa w okolicznych schroniskach. Pani była bardzo miła, sama ma dwa koty z adopcji i powiedziała, że rozumie i że będą szukać dalej. Myślę, że jeśli jakiś pies ze schronu faktycznie tam trafi to nie będzie miał źle ale za dużo w tym niewiadomych i właściwie żadnej gwarancji dlatego podjęłam taką a nie inną decyzję:)
  18. [quote name='Mattilu']Faktycznie, patyczki to super pomysl, chociaz smietnik z tego niemaly ;) A ona zostaje sama w domu, a nie w ogrodzie? I nie bawi sie z reszta Twojego stada?[/QUOTE] Zostaje w domu razem z moimi. Nie zostawiam nigdy psów samych w ogrodzie kiedy nikogo nie ma w domu, zawsze się obawiam, że z nudów jakimś cudem udałoby im się wydostać. A Gapcia bawi się z resztą jak najbardziej, choć oczywiście moje dorosłe suki to nie to samo co drugi szczeniak;) Telefonów w sprawie adopcji jak na razie niet.
  19. [quote name='Nutusia']Takie prawo dzieciaka ;) :)[/QUOTE] Też tak do tego podchodzę;)
  20. [quote name='AnnaA']U mnie była chyba bardziej zestresowana, bo aż tak się nie rozkręcała. Może obecność Inki pomagała jej rozładować stres. Była koleżanka do zabaw. Proponuję dostarczyć jej dożo brzozowych patyczków do podgryzania. Smiecą tym szczeniaki okropnie, ale to je zajmuje. Widać, że Gapcię szczególnie interesuje papier i myślę, że trzba wszystko co papierowe usunąć z zasięgu jejząbków.[/QUOTE] Spróbuję z patyczkami. Faktycznie on się bardzo szybko zaaklimatyzowała i poczuła jak u siebie i najchętniej cały czas by się bawiła:)
  21. Dzisiaj Gapcia pod moją nieobecność troszkę narozrabiała:evil_lol: Przerobiła na sieczkę zapas papierowych toreb na zakupy i powyciągała z różnych miejsc sporo innych rzeczy (niestety również nasikała). Sporo w tym mojej winy ponieważ zostawiłam ją na zbyt długo ale tak mi się niestety złożyło. Na szczęście nic cennego nie ucierpiało;) Po moim powrocie były dzikie szaleństwa w ogrodzie i na szczęście teraz szczeniak śpi. Z lepszych wieści;) to był dzisiaj u nas nieznany Gapci gość do którego się cieszyła i bez problemu nawiązała kontakt. Podsumowując panna Gapcia się rozkręca:)
  22. Panna Gapcia troszkę narozrabiała ponieważ postanowiła bardzo dokładnie przeczytać pozostawioną przeze mnie w ogrodzie książkę;) Na szczęście zdążyła tylko zjeść papierową "osłonkę" na właściwą okładkę i troszkę nadgryźć tą drugą. Ale muszę przyznać, że ambitny z niej szczeniak, nie każdy w jej wieku czyta "Braci Karamazow" Dostojewskiego:evil_lol:
×
×
  • Create New...