Jump to content
Dogomania

słodkokwaśna

Members
  • Posts

    7744
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by słodkokwaśna

  1. No i chłopak jest w kojcu......bo przystojniak Bingo pojechał dziś do domu:) BINGUSIU ,ŻYCIA BEZ TROSK , TYLKO SZALEŃSTW, ZABAWY I RADOŚCI A KIEDY BĘDZIESZ JUŻ MIAŁ TEGO DOŚĆ TO PRZYTULANIA I ROZPIESZCZANIA CI ŻYCZYMY!!!
  2. wykrakałaś Marzenko z tym zdrowiem dla Nati;) Całą noc nie spałam ,bo panna kręciła się po domu i jęczała, to poszłam z nią na spacer a ta się drapie, drapie i tylko drapie o krzaki, choinki i drzewa....Masakra!!! Ja panika , raniutko tel do weta a ten zdziwiony karze ją wyoglądać całą... oglądam...nic nie ma. To myślę, może ta wrażliwa panna jest tak delikatna,że jej ubranko przeszkadza i tak było:) Od chwili kiedy jej zdjęłam ubranko Nati się uspokoiła:) Księżniczka i tyle:) Poza tym jest bardzo grzeczna w domu i spokojna.jutro jej zrobię zdjęcia. A dziś fotki nowego przybysza...z wczoraj,czyli owczara-dziadzia i Kubusia ukradzione zdjęcie ze spacerku:) Jutro go wet obada, ale wg.mnie ma ok 5 lat
  3. Zapomniałam jeszcze dodać,że Nati ma problem ze szwami, jest na nie uczulona i stąd ten duży odczyn:( Wczoraj byłam zła na te Fb a dziś się przydało:) Ale znowu dzisiejszy dzień ,potwierdził mojego pecha:( Raz na miesiąc chce jechać spokojnie do Kielc i jak zwykle nie mogę, bo coś się dzieje:(
  4. Marzenko wiadomość od Ciebie przekażę Andrzejowi ..jak wróci , bo ja nie łapię o co chodzi... A adres na banerze jest nowy: przygarnijpsa.pl
  5. Oj Marzenko i znowu muszę Cię chwalić;) Pięknie to sobie wymyśliłaś...tylko czy damy radę ///////??? Możemy spróbować:) Co do mojej słodyczy, wnusi Amelki ... jak zwykle babcia tylko ją przez moment widziała : naprzytulała i wycałowała całą:) I znowu piesy są na pierwszym miejscu....tak jak kiedyś mawiały moje córcie/ Całe szczęście,że teraz to rozumieją i nie mają mi tego za złe. Nawet same tak robią... A nowy staruszek jednak trafi do domku...
  6. Jak widać Asia się rozptrykała i dużo zdjęć mu zrobiła...bo jak stwierdziła robiąc ogłoszenia ...usuwali jej na niektórych portalach z powodu tylko jednej fotki Łatka. A Łatek to przytulak i ciągle chce być blisko człowieka.
  7. A u słodkopsiaków zamieszanie.....od rana. Skrótem od początku napiszę co się działo... Rano okazało się,że Nati ma wykwit krwi na ranie posterylkowej i opuchliznę, to tel do weta a wet nie może przyjechać, więc Nati musimy same zawieźć . Akurat jedziemy do Kielc po wykładzinę i na chwilkę do mojej uroczej wnusi:) to Nati zawieziemy na sprawdzenie....nie ma sprawy. Ale jak na złość oba samochody postawiły nam weto i odmówiły wyjazdu. Po różnych perypetiach z ładowaniem akumulatora ...udało się i zadowolone miałyśmy już jechać....kiedy przyjechał pan Kubusia załamany, bo psiak jakimś cudem zwiał z podwórka. Objechali z żoną okolice bezskutecznie a ,że to dosyć blisko...bo 2 wsie od nas myślał,że Kubuś wrócił tu i przyjechał się spytać. .Psiak zaginął 3 dni temu, tylko głupio było im się przyznać do tego To zdecydowaliśmy,że pojedziemy się rozejrzeć w naszej okolicy i zawołać czy czasem go gdzieś nie ma...no i nie było :( A jeszcze przed przyjazdem pana przypomniałam sobie o zdjęciach Łatka i weszłam do boksu, aby się nie wystraszył aparatu i pięknie pozował do fot;)zamiast zwiać do środka. To zeszło nam znowu trochę na sesji . Miałyśmy jechać rano a tu już południe:( Pies Łatek fajowy jak widać, ale potrafi dziabnąć znienacka. Krysia jak wynosiła od niego transporter, to podleciał i ją dziabnął , nie pozwolił sobie też na założenie obroży. Ale podobno jak mój Andrzej go brał, to żadna z pań dokarmiających go przez ok 3 lata nie chciała mu pomóc psiaka wsadzić do transportera, bo się go bała... W końcu pojechałyśmy ... Nati bidulka została u weta a my na chwilkę do mojej słodziutkiej wnusi:) i tam Asia mówi,że sprawdzi w necie czy czasem nikt Kubusia nie widział...i jeszcze da jakieś ogłoszenia w zaginionych. Zaczęła od Fb....a tu niespodzianka!!!! Kubuś jest !!!!jakieś 20min temu ktoś go znalazł i utworzył wydarzenie :) I chyba tylko w takich przypadkach toleruje Fb. Ja dzwonię do pana Józefa,że Jest Kubuś , tylko że on jest trochę bojaźliwy do obcych to poprosiłam, aby tam nie jechali ...my z Asią pojedziemy. W międzyczasie powiadomiłam też mojego męża, aby jechał pierwszy zanim gdzieś Kuba poleci. Asia przeczytała mu wiadomości z tel od dziewczyny, co go znalazła i podała w przybliżeniu miejsce gdzie jest ... No i znowu schody .... Bo miejsce było określone,że jest przy końcowym znaku w Pierzchnicy na wylocie do Skrzeczyc w lasku sosnowym. My z Asią od strony Kielc a Andrzej od Lisowa i mieliśmy się spotkać w tym miejscu. Z tym ,że my mamy dalej.... Dzwonię...jest? nie ma!....i tak w koło a tu już ciemno. Dojechałyśmy w końcu na miejsce i nie ma Kuby ani Andrzeja:( Dzwonię a Andrzej szuka Kuby w innym miejscu ..przy innym wylocie. Pomylił sobie... Wyszłam , chodzę w szpileczkach ( głupia lalunia) po śniegu i wołam....nie widzę psa....nie ma ...Asia próbuje się skontaktować z dziewczyną co go widziała a ja szukam... Nagle przyjechał mój Andrzej i mówi... chyba go widzę...leci coś małego. Wołam i Kubusia... podbiega szczęśliwy:) wzięłam na ręce i jest :) !!! U mnie w domu, bo się umówiłam z jego rodzinką,że go obadamy i rano mogą tu przyjechać. Tak bardzo chciałam podziękować tej dziewczynie:) a nie mam jak ,,,Asia dziękowała przez tel a teraz pojechała z moim Andrzejem po jakiegoś staruszka owczarka i teraz mam w domu 3 psy : Kubusia warczącego na Nati Nati i Odę ...a gdzie dać owczarka???? Do domku bez wykładziny? Masakra!! Zaraz wkleję zdjęcia Łatka:)
  8. Bunia kradnij .....:) Niech tylko się odnajdzie staruszek, bo szkoda psiaka a pogoda teraz nie sprzyja na spacery staruszkom...chyba,że naszym:)
  9. Marzenko Bardzo dziękuję :) Pięknie zrobiłaś :) i masz specjalne podziękowania od Andrzeja;) Z resztą w niedzielę będzie w Katowicach to zajrzy do Ciebie osobiście i sam podziękuje:) Jedzie w odwiedziny do Nobiego i przy okazji Westuńkę tam zostawi.... ;) Mam nadzieję,że pokochają ją tak jak Nobiego i jak my ją tu kochamy. Co myślisz o powieszeniu naszego banera w Katowicach?
  10. Andzia chyba Asia napisała, ale ja tam nie zaglądam...z przyczyn znanych przez Ciebie;)
  11. Marzenko super, tylko dodaj, że wiek od 16 lat. Różne psiaki do nas trafiają i nie chciałabym pilnować jeszcze dzieci. Poza tym przy dzieciach zawsze jest dużo zamieszania a psy potrzebują spokoju i opanowania. Szczególnie nasze dzikuski i staruszki.
  12. Maczo wypiękniał i mam nadzieję, że po lekach na tarczycę będzie jeszcze ładniejszy. Uszy przestały być już bolesne, ale jeszcze wymagają leczenia. Pozwala sobie je czyścić :) Zrobił się też bardzo przytulaśny i chętny na głaski. Tylko szukać mu domku zostało... Największy problem mamy w tym momencie jedynie z Kajo. Pies nadal dostaje trzęsawki na widok obcego. Nas omija łukiem...chociaż podchodzi od tyłu i czasem powącha jak bawimy się z Hardym . Musimy przenieść go do boksu Fanki, razem biegały na wolności...tylko on został zabrany do hoteliku Mirki a ona tu .Dopiero po 2 miesiącach się znowu spotkały . Nowy psiak Łatek grzeczny, zjadł ale nie było to jedzenie wygłodniałego psa, tylko raczej najedzonego. Nawet parówkę wziął z łaską ;) Spokojny, poznaje zwyczaje u nas , ale też jest już chętny do głaskania.Nadstawia się i macha ogonkiem. Cały czas siedzi na dworze i zaciekawiony obserwuje nas , psiaki. Został odrobaczony i może jutro wet go obada dokładniej, ale wygląda na zdrowego psiaka ...o dziwo . Szon znowu jest trochę ospały, to leki na krążenie pewnie znowu zacznie dostawać. Bida, mam nadzieję że jak zawsze dojdzie szybko do zdrowia...Stary , ale jary:) Marzenko napisałaś na stronie, że poszukujemy wolontariuszy? Proszę napisz...bo nawet nie mam czasu na pisanie wieści z domków, a jest ich codziennie dużo. Jutro jadę kupić wykładzinę do zmasakrowanego domku i w sobotę jak przyjedzie Paweł zaczniemy go remontować. Ale teraz nie będę głupia i mega luksusów nie będzie, bo i tak to na długo nie wystarczy ...psy zdemolują luksusy jak i standard w tym samym czasie. Ostatnie towarzystwo w ciągu już 3 dni zdemolowało prawie cały domek. 5 psów i heja: ;)
  13. Andzia to jest ten właśnie psiak...Łatek. Był z Westą, ale jak ją zaciążył to ona została zgłoszona i przyjechała do Lisowa we wrześniu. Teraz coś Łatek narozrabiał, to też go zgłosili . Psisko pięknie odkarmione i zadbane....tylko bez domu bardzo długo. Podobno od 3 lat tam koczował....szkoda, bo pewnie już się bardzo przywiązał do ludzi i miejsca.
  14. Marzenko trzymam kciuki za ciocię.... :))) A postu nie zauważyłam, bo wpisywałam mój post na otwartej stronie od kilku godzin i nie było jeszcze aktualizacji. Często tak mam.... Wstrzymaj się jeszcze z bazarkiem...odpocznij dziewczyno i szykuj siły na bycie Ciocią :) A jak coś byś chciała ode mnie, to w niedzielę Andrzej jedzie do Katowic. Mógłby coś zabrać lub dowieźć ;) wolę to drugie;) Nie wiem jak to się stało, ale nie doczytałam też wcześniej o nowym kotku i o tym psiaku podobnym do Agenta od Andzi/// Oczywiście daj go na stronę... A kot ładny:)
  15. Marzenko bardzo , bardzo dziękuję za bazarek:) Stanęłaś jak zawsze na wysokości zadania . Przeoczyłam wpis wcześniej....przepraszam:( A kasa pójdzie na remont domku, nową wykładzinę pcv i posłania dla psów:) Bo niestety ostatnie psie potworki zrobiły niezły rozgardiasz w domku , jedyne co ich usprawiedliwia , to to iż było ich aż 5;) A zdjęcie Moskala na stronie przenosin wprawiło mnie od razu w dobry humor:) Jest uroczy !!! Teraz trafił do nas nowy piesio , taki biało bury średni Łatek .... :) jutro zdjęcia . Jest gładkowłosy.
  16. Andzia ten piesio mi raczej pasuje do opisu doktor Marty a ten co zaginął wygląda tak: Marzeńcia da go na naszą stronę, ale proszę Wszystkich o pomoc w poszukiwaniu tego psiaka. Witam serdecznie Miałam sposobność rozmawiać telefonicznie w dniu dzisiejszym z Panią w sprawie zaginionego pieska mojej Mamy. Piesek wabi się Perszink i jest już na psiej emeryturze (liczy ok 13 lat).Wymknął się z posesji dnia 27.01.2015r we wtorek w miejscowości Chmielnik. Dotychczasowe poszukiwania nie przyniosły efektu ,,pies się rozpłynął". Załączam fotografię psa (z 2011r). Aktualnie nie ma już tak bystrego spojrzenia (zaćma jednego oka) i reumatyzm daje mu się we znaki. Bardzo zależy nam na odnalezieniu psa. Kontakt telefoniczny 608-097-121. Pozdrawiam i bardzo dziękuję za pomoc. -- Agata Cz.
  17. To szkoda, bo tam nie tylko jest Szejk.Jeszcze jest Zarunia i Maksiu:)
  18. Marzenko a może samo przekierowanie strony byłoby rozwiązaniem?
  19. Kto ma wiedzieć.... ? Ja tylko mam ten adres w dokumentach. Szejk poszedł do adopcji do mojej znajomej...znajomej stomatolog, co ma też agroturystykę w górach ok Krosna. Dlaczego się pytasz ?
  20. Marzenko jak tam idzie zmiana strony, bo banery już powieszone:)
  21. Wczoraj Maczo był ,,prawie'' sprawdzany na psa i niestety test oblał ...za to nieźle sobie radzi na smyczy :) Trochę ciągnie, ale to był jego pierwszy spacer i jest to zrozumiałe,że chłopak był spragniony ,,natury''. Ale najbardziej ciągnął w drodze powrotnej, tak szybko że nie mogłam za nim nadążyć . Poza tym ostatnio nabrał pewności siebie i częściej szczeka na obcych. A to już szczęśliwce, którzy są już w swoich domkach:) Beta, kochana,mądra i dobrze ułożona sunia:) Malutka urocza okruszka:) Oraz charakterny,ale fajny Kubuś :) ŻYCIA W CIEPLE WŚRÓD KOCHAJĄCYCH LUDZI I DUŻO , DUŻO ZDROWIA....BĄDŹCIE SZCZĘŚLIWE!!!
  22. Ten nowy czarnuszek ,to Karat....tylko tyle chciałam dodać;)
×
×
  • Create New...