-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
Fajne te psiaki:) Ale czy się uda z gminą??//?// A nasze fajne psiaki dziś wszystkie były grzeczne:) Nawet Zadrunia ;) Reksio troszku wydobrzał i znowu wodę wylewa z miski , ale to nas tylko cieszy bo widać, że wraca do poprzedniego stanu....sprzed choroby. Kanonek był szczepiony i obyło się bez kagańca...jedynie troszkę skomlał , bo go zaszczypało.To chyba taki odważniak jak mój cucuś. :) Zaczynam wklejanie dzisiejszych zdjęć od nowego szczeniaczka.... 5-6 miesięczny , troszkę bojaźliwy i piskliwy Dik-Dikuś :) Jak przyjechał , to dotyk człowieka go parzył :( przy maleńkim dotyku darł się tak jakby go rozbierano ze skóry... dziś nawet biorę go na ręce i bardzo się nie wyrywa. Będzie dobrze....już jest:)
-
Zapomniałam dodać,że Kanon jest dużym przytulakiem:) Burczy tylko jeszcze do obcych ...poza tym jest bardzo spokojny i opanowany. Szczeka tylko jak potrzeba i nie skacze raczej dużo leży. Delunia miała dziś sterylkę . To mądra sunia, która też lubi przytulanie. Mieliśmy dziś gości i prezenty:) Pani Karolina, co nas czasami odwiedza przywiozła psiakom część swoich weselnych prezentów:):):)
-
O matko ,ale dyskusja mnie ominęła;) Wszystkie Onki są piękne i te z dupcią przy ziemi też ( co prawda są pokrzywdzone , ale to wina tylko ludzi) A charakter psa kształtuje przede wszystkim : wychowanie przez matkę,doznania ,bodźce w wieku szczenięcym oraz ludzie którzy go potem wychowują . W małym tylko stopniu charakter jest związany z rasą psa. To tak jak u ludzi ...Azjaci się troszkę różnią pod względem zachowania np. od europejczyków , ale nie można powiedzieć,iż wszyscy Azjaci są tacy sami ...itp.. Nie odzywałam się ostatnio, ale wczoraj mieliśmy problem z Wecciem....:( Zaczopował się bidok i nie mógł zrobić kupy:( On jest łasuch a ,że nie ma już zębów to połyka różne rzeczy w całości...szczególnie na spacerach. No i było tak wczoraj......całe szczęście,że obyło się bez interwencji chirurgicznej...ale dziś rano już czekał na niego stół operacyjny. Pomogła parafina w dużej ilości , czopki też w większej ilości oraz zastrzyk na wyluzowanie i spanko. To wszystko pomogło aby Weccio pozbył się balastu:) Już rano domagał się jedzenia i szczekał z radości że może znowu brzusio napełnić:) Jeszcze dupcia go boli i warczy jak mu się pod ogon zagląda, ale wali kupska aż miło;) A muszę przyznać się,że miałam pietra, bo Krysia mi dopiero opowiadała jak młody pies odszedł jej znajomemu właśnie zaczopowany:( Do tego dziś Mizia zamarła na moment na stole operacyjnym:( Serduszko jej stanęło i tylko skuteczna (godzinna)reanimacja przywróciła ją do żywych:) Jest już koło mnie i wszystko jest w porządku, ale zastanawiam się co mogło być tego przyczyną??? Może jednak upał ma znaczenie.... Mamy nowego piesa od środy i nie mam czasu mu nawet zdjęć zrobić...jutro muszę zrobić wszystkim zaległym.
-
O raju zapomniałam o zdjęciach dla Remika....a może lepiej nie zapomniałam a po prostu nie miałam czasu. Jutro rano moja Asia już jedzie ... :( To jak ją odprowadzę na dworzec i szybko wrócę , to mu zrobię... A kolaż owczarkowy ładny:) Marzenko jaka Dalia? chyba Dela.... ;) a Szansa mi dziś swoim powrotem poprawiła humor, na cały dzień:)
-
Na koniec Reksio:) dziarski staruszek, pomimo stanu w jakim się znajduje ma dużo energii i na krótkim spacerku potrafi nieźle ciągnąć;) Ale przy podnoszeniu łapy na siku bidok się czasami przewraca. Jedynie osłabł mu tylko apetyt i zjadałby tylko same przysmaki bez mieszania z ryżem lub suchą karmą.
-
Jeszcze owczarkopodobny Kanon :) ok 3-4 lat Jeszcze nieufny,czasami podwarkuje, ale to nie jest pies agresywny ...raczej niepewny swojej sytuacji. Został przygarnięty przez kogoś po sylwestrze i ta osoba umarła . Pies został sam na podwórku bez środków do życia. Te ciągłe zmiany miejsca pewnie mają wpływ na psychikę psiaka , ale mam nadzieję iż malutki i Kanon się odnajdzie w nowym miejscu bez problemu.