-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
Dziś było dużo zamieszania: Przeprowadzki psów, dużo ludzi, nowe psy i jeszcze do tego mam od kilku dni zmartwienie:( Boston dziwnie się zachowuje:( Tak jakby czasami nas nie poznawał. Zazwyczaj machał ogonem na lewo i prawo i jęzorem oblizywał ręce a od kilku dni na przemian się cieszy lub warczy wycofując się . Dzisiaj merdał się ze szczęścia na mój widok , weszłam do niego i nadal się cieszył a kiedy go głaskałam po mordce to nagle mnie zaatakował i szybko z podkulonym ogonem się wycofał podwarkując na mnie z daleka. Bardzo to dziwne:( Może to wynik jego opuchniętej moszny po kastracji...ale poza tym normalnie się zachowuje . Ma duży apetyt i jest szczekliwy . Tak szczekliwy , bo też nabrał wigoru i wykłóca się z psami które chodzą na spacery. Nadmieniam,że to jego dziwne zachowanie jest też w stosunku do Krysi. Tak jakby się nas bał ... nagle z ogonem podkulonym się wycofuje i warczy. Rano napiszę kto znalazł dom, bo dziś wkleję zdjęcia Pirata. Pirat, pies z wyrokiem za niewinność .Trochę się już uspokoił, na widok michy nie rzuca się ...tylko czeka jak się ją położy. Do innych psów jest neutralny. Mogą być obok niego, aby tylko mu nie przeszkadzały i nie zaglądały do jedzenia. Na smyczy chodzi bardzo dobrze.Do ludzi w porządku, nie jest wylewny ale lubi głaskanie .
-
Jeszcze mój ulubieniec Toro, który najbardziej do mnie pyskuje;) Ja go tak lubię a on jest taki niewdzięczny;) Może przez to, iż jestem zbyt nachalna ze swoimi uczuciami i za dużo do niego gadam a on pewnie lubi takie bardziej ciche ..... No i zabieram mu wszystkie jego ulubione suczki, które są mną zainteresowane a nie nim. Co się musi do nich naskomleć, napiszczeć a one go i tak olewają.
-
Leośka jest nawet ...piękna czasami;) a ten jej sobowtór-breloczek jak jest duży? Fajowy:)dużo to kosztuje? U nas upał też był straszny, ale wodolubne psiaki mają wodę w boksach, reszta jest kąpana w oczku lub psikana wodną mgłą. Ale spacery były troszkę krótsze. Marzenko dziękuję za bazarek:) ....jak masz wyjazd,to muszę się teraz zebrać i zdjęcia nowych piesów Ci szybko wysłać. Ostatnio nie dosypiam...tyle jest roboty bez Asi:( Wczoraj mieliśmy trochę gości i może dzięki temu Spajkuś ma szansę na dobry dom. Ale to dosyć odległa sprawa, bo jeżeli wszystko będzie dobrze, to dom we wrześniu dopiero mógłby być dostępny.
-
A teraz Katty... :) niech Was ta słodka i niewinna minka nie zmyli....to potworek w uroczej postaci;) Do swoich ludzi słodziara, do obcych szczekający postrach ,ale za to do psów paskuda!!! Rządzi , warczy ,gania każdego i każdą psią sylwetkę. Potem troszkę ustępuje, ale niech tylko się jej nie podporządkują, to ona im pokaże ,,gdzie muchy zimują'' Pilnuje też misek,nawet z wodą. Na smyczy nie chce chodzić, postawiła weto! ale damy radę.... Bała się aparatu ta charakterna panienka....ale za to w domu ,,do rany ją przyłóż'' Grzeczna, czysta i jest bardzo usłuchana. Jedynie skomli jak słyszy mnie na dworze a ona jest w domu ...nawet w towarzystwie. Poza tym to słodycz:)która tymi swoimi minkami nawet kamień potrafi ożywić.
-
Niom, jedno co kojarzę z francuskiego i się przydało;) Dziś było upalnie, to psy miały spacery krótsze i więcej spały... ale teraz za to wariują :( Boston był też na mini spacerku i dlatego jego zdjęcia zaraz wkleję. Jest nadal spokojny, ale może dlatego że go jeszcze boli.Łagodny do ludzi a do psów nie wiem,bo Lukaśka go dziś za bardzo zaczepiała i bałam się,że on jej się w końcu odgryzie , to rozdzieliłam parę. ' Jeszcze za wcześnie....jak go przestanie boleć, to spróbujemy jeszcze raz.Za to apetyt mu dopisuje i kiedy jest pora karmienia, to ogonek macha na wszystkie strony. Próbowałyśmy go czesać, ale jak widać z marnym skutkiem....jeszcze zostało najgorsze na później. Nie będziemy od razu go męczyć.