-
Posts
7744 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by słodkokwaśna
-
Dzisiaj robiłam zdjęcia Silverowi, ale przy okazji cyknęłam też przystojniakowi Wedlowi. Taki piękny i niestety nieprzystępny:( Daje się głaskać w kącie i to wszystko...sam nie podejdzie. Chyba,że jest puszczony wolno to chodzi za nami krok w krok, ale nie chce potem wejść do boksu . Tylko siedzi pod :( No i jak biega wolno to na spacerach atakuje psy:(. To jak dziada puścić????
-
Nie miałam wczoraj internetu i dopiero dzisiaj wstawiam zdjęcia psów. A od wczoraj działo się dosyć dużo.... Wczoraj do 2 szczeniaków owczarkowatych trafiła 3 sunia bardzo podobna do nich i w tym samym wieku. Nawet też tak samo chuda...ale z innej miejscowości....sąsiedniej. Może to rodzeństwo..... Trafił też 7 miesięczny piesio po wszystkich szczepieniach , kastracji, czipowaniu itp...Szaruś jeszcze bez imienia. A dziś trafiła rodzinka maleńkich 7 tyg sunieczek w typie pinczerka. 5 szczeniorek. Zdjęcia troszkę mi wyszły nieefektowne, bo czasu mało a towarzystwo ruchliwe jak robaczki;) Może jutro zrobię im więcej.... Dziś założyłam Zadruni obrożę i na smyczce od Kajtka-Halinki robiła pierwsze kroki w boksie. Obyło się bez gryzienia, ale nie było łatwo ...ciągle robiła uniki. Trwało to ok 30 min:( za to na koniec sama mi się nadstawiła do zdjęcia obróżki. Zastosowałam luźną obrożę, bo szelki jeszcze by nie przeszły....bardzo wierzga się a przy braniu na ręce wariuje i gryzie. a to już maleńkie dziewczynki...:)
-
Przyjdź Bunia dostaniesz karmę:) no i poznasz Mendusia:) Który dziś przy kolacji mnie lekko zdenerwował....Menda jedna kradł psom chrupki z misek a jemu nie wolno. Miałam wrażenie, że to moja Rozinka, która za życia kradła ptaszkom jedzenie . Robił to z taką samą zaciętością. Jak go wyganiałam z boksu, to on znowu wlatywał i od razu do psiej michy . Tak było ze 4 razy . Kradł wielkiego chrupa i próbował jeść. A serek,owocki itp. leżą .... Oj atrakcji tu codziennie dzięki temu lub tej mendce mamy;)Dopiero będzie wiadomo po przepierzeniu. Chyba muszę się postarać o jakąś kamerę i nagrać tego paskuda.
-
Halinko Bardzo dziękuję za paczkę :) doszła i już się przydaje.... Smycz fantastyczna przyda się do nauki chodzenia na smyczy dzikusków i szczeniaków, może jutro Zadrunia skorzysta;) Dziś z miski skorzystały właśnie nowe szczeniory...chłopczyk i dziewczynka . Same żebra!!! a jedzenie pochłaniają jak powietrze.Bardzo zarobaczywione i z masą pcheł i kleszczy:( Łyse polana mają na sierści. Mają ok 3 miesięcy i jutro zrobię im zdjęcia....to takie zabidzone owczarki świętokrzyskie.Chociaż po jedzeniu wyglądają jak dzieci z Etiopii....żebra i wielkie brzuchy . Bunia a może karma Rafi http://www.dolina-noteci.pl/en/produkty/95-karma-sucha-rafi-classic-400-g.html by smakowała Leośce? Przyjdź i spróbuj jej dać. Moim bardzo smakuje a jak daję im inną to kręcą nosami.No i mają piękną po niej sierść. Bez problemów. Dzisiaj Wedel trafił przed domek razem z Amisiem i Mori:) Widzę, że im się podoba szczególnie małemu Amisiowi, który po całym dniu gwałtów na Wedlu ledwo zipie , ale macha ogonkiem ze szczęścia:) Cała trójka śpi razem na wersalce,lub raczej na tym co z niej zostało;)
-
Bunia, to nie gruczoły raczej problemem może być karma lub inne pieroństwo np. stres. Czy ona zjada dużo drobiu ? A to, że broni i atakuje ...to nic nowego. Ta diablica tak ma...;) Ferox to wujo , nie ciocia:) Czekamy na odwiedziny.... Marzenko poszły osobno, ale tak jakby razem. Do matki i córki, które mieszkają obok siebie. I oba mają towarzystwo innych psów:) Halinko bardzo dziękuję:) Fajna sprawa te konkursy, ale też wymaga to mnóstwo czasu....niestety.Ale może te wetowskie wizyty obejmują jeszcze coś więcej....jakieś badania kontrolne>? Przydałyby się pewnie, bo zwierzaków masz dużo i wszystkie wybadać, to dużo pieniędzy trzeba mieć. A wiadomo zwierzolubnym ludziom nigdy się nie przelewa. A teraz cosik o Wedelku:) Wedel coś ostatnio zrobił się bardziej nadpobudliwy ale i też pozwala sobie na czułości. Można go wygłaskać. Ćwiczę z nim zapoznanie ze smyczą ...na razie w boksie, ale jutro może uda się go nam przenieś przed domek . Tam będzie lepiej. Mam taką nadzieję, że obędzie się bez przykrych wypadków, bo jak go ostatnio we 3 chciałyśmy wyciągnąć z budy i założyć szelki to pogryzł Krysię, która stała obok.
-
Halinko jak najba Halinko:) Jak najbardziej kochana.Tu się u nas na miejscu przyda. Gdzie taki zestaw wygrałaś? A ja Ci jeszcze wkleję Mendusia. Jest niesamowity, ludzie którzy nas odwiedzają są w szoku, że ptak zachowuje się tak jak pies. Mam wrażenie, że czasami on wie o co nam chodzi i jak się zachować. Reaguje na wołanie itp. Nawet kiedy przesiaduje u jakiegoś dzikuska w boksie godzinami, on również:) Tylko martwi mnie, że nie chce iść do swoich pobratymców...woli ludzi i przez to będzie musiał spędzić razem z nami zimę. To zaraz trwa i trwa...przepraszam internet:(
-
Sorki, że nic nie pisałam...to brak czasu rządzi moim życiem. Do tego od poniedziałku mam słaby internet i napisanie posta trwa 20-30 min. :( Ale szybko streszczę co u psiaków:) Najbardziej zadowolona jestem z poprawy zachowania Zadruni:) Już mi się daje prawie cała pogłaskać bez gryzienia i nawet czasami machnie ogonkiem na mój widok:) Przestała też na mnie szczekać ....za to na innych potrafi doskoczyć z nienacka i nieźle postraszyć. Kajo też już nie biega po boksie jak oszalały, tylko czeka z boku i wydaje mi się, że też się cieszy na mój widok...ale chyba bardziej na przysmaki;) Za to Boston jest moją udręką :( i nadal nie wiem o co mu chodzi...??////??// Co jest przyczyną jego dziwnego zachowania ? Najdziwniejsze, że bardzo cieszy się na nasz widok a za 5 minut potrafi warczeć, zaatakować bez powodu i boczy się potem wystraszony. Cieszy mnie natomiast to, że w adopcjach nam się teraz szczęści :)(jutro napiszę listę psiaków) To wynik zmiany kierunku w adopcjach. Z niektórych adopcji szczególnie jestem zadowolona. Jeszcze na koniec Menduś, który robi to co my...dowód :)Opala się z moją córcią i kąpie z moją wnusią :)
-
Izi niestety miała powtórny zabieg tzn. jest uczulona na szwy wewnętrzne, które miała zastosowane Wytworzyło się zapalenie, co obniżyło moc tych nici i przy naprężeniu pękły. Teraz jest już po zabiegu i czuje się dobrze. Nawet za dobrze, bo chce wariować z Katty. Obie się świetnie dogadują, ale pod warunkiem,że Katty troszkę rządzi . Myślę,że jak Izi odzyska siły to pokaże Kattusi,gdzie raki zimują. Już teraz śpi bliżej mnie. Poza tym okazało się,że może mieszkać w mieszkaniu . Jest prawie grzeczna;)Jak chce wyjść na spacer , to przynosi mi buty:) Spajkuś też świetnie się odnajduje w łóżku obok ludzia.Spał razem z panem kierownikiem -( słodkopsiaków;)i nie mówię tu o Andrzeju. Nie było mnie 2 dni i muszę się zorientować co jeszcze mam uzupełnić. Marzenko jutro do Ciebie zadzwonię i postaram się też zrobić zdjęcia nowemu dropiatemu .