To ja Baśkę poproszę . Wspomnienie dzieciństwa. Miałam taką samą, ale gdzieś ją "wciągnęło"... i ślad po niej zaginął...
Ale zostawię do jakiegoś następnego razu jak mogę.
Też bym potrzebowała kogoś, kto by mi to wydłubywał. A jak na razie to tlumaczę sąsiadom, że wszystko ma prawo do życia, nawet ta trawa która między płytkami wyrasta