-
Posts
5689 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by a_niusia
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ej mi sie jak cos nie przytrafi na 100%. spokojna glowa. ale dzieki za zyczenia...serio swiadcza o tobie lepiej niz flexi. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
tak wiem, zespol downa to trisomia 21 chromosomu. co nie zmienia faktu, ze moj pies dzis zniknal w krzakach, gdzie postanowil zmierzyc sie z grupa zuli...ona sama na kilku zuli i wydarlam sie "wracaj tu daunie" az zadudnilo, a moj chlopak powiedzial "ide po tego dauna", gdyz w ferworze swego brawurowego zachowania durny kundel nas nie slyszal:))) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja uwazam, ze wiadomo. trzeba tylko miec cos wiecej w glowie niz nitke laczaca uszy. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
[quote name='Ajula']....durna i nieprzewidywalna, gdyż jest daunem.... :roll: ....chyba nie będzie daunem, bo zapowiada się spoko..... poziom Twojej wypowiedzi powala, chamstwo w czystej postaci miałaś kiedyś do czynienia z dziećmi, ludźmi chorymi na zespół Downa? jeden z moich psów chodzi na flexi, więc jestem debilem, no fajnie, na starość dowiaduję się ciekawych rzeczy o sobie[/QUOTE] :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: a jak slyszysz, ze np "twoja stara jest listonszem na gmail" to sadzisz, ze to na serio o twojej matce? -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
wyobrazilam sobie, co by bylo, gdyby moje psy uwierzyly, ze przepiecie na flexi to jak spuszczenie ze smyczy:diabloti: u nas tez teraz brakuje jednego psa w gromadzie, bo w srode wyciagnieto jej tytanowa blaszke z lapki i zaczepiaja nas obcy ludzie, ktorych nawet nie kojarzymy z widzenia i pytaja "gdzie jest nasz trzeci pies?". takich pytan codziennie mamy po kilka:))) -
a tak na serio to NIC nie musi miec, gdyz granice nie istnieja:)))
-
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja tez spuszczam ze smyczy tylko jednego psa, drugiego czasami, ale jeszcze jest jak dla mnie troche zbyt durna i nieprzewidywalna, gdyz jest daunem, ale np moj chlopak ja spuszcza i nie kuma, o co mi chodzi, a trzeci jest maly, ale chyba nie bedzie daunem, gdy dorosnie, bo zapowiada sie calkiem spoko. -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja mam takiego psa i puszczam go luzem, zeby sobie poszukal miejsca na sranie. moze nie tyle, ze musi miec krolewskie miejsce, ale nijak nie chce srac w poblizu pozostalych dwoch psow. tak samo z rana jak jest mokra trawa i wie, ze idziemy na spacer, a nie tylko zalatwic sprawy, to dwa kundle biore na trawe, zeby zalatwily, co trzeba, a trzeci czeka na chodniku, bo leje dopiero w parku, gdyz jest lepiej wychowany niz pozostale dwa, ktorym jest obojetne byle szybko:))) -
Najdziwniejsze komentarze dotyczace waszych psów :) [2]
a_niusia replied to dog_master's topic in Wszystko o psach
ja nie uzywam flexi, bo nie znajduje dla niej zastosowania, ale byc moze to przez to, mam troche za duzo psow. moja siora powiedziala mi kiedys, ze jak widzi typa z pieskiem, ktory wypruwa na flexi to wlacza jej sie lampka ostrzegawcza w mozgu "to moze byc debil". wtedy jej powiedzialam "wez, no co ty", ale odkad kolo nas zamieszkali ludzie z pieskiem w typie pinczera, ktory ma mega dlga flexi i wlasnie tak jest wyprowadzany na trawnik to kumam, o co chodzi:))) ten pies np bierze rozbieg, wyciaga sie na flexi i zaczyna WSZYSTKICH GWALCIC:)) -
[quote name='Fauka']To tak jak z łysieniem u facetów? Poczytałam trochę, wynika z tego że to naprawdę loteria. Na wiki nic nie ma, dla zainteresowanych znalazłam to - [URL]http://www.sciaga.pl/slowniki-tematyczne/2339/crossing-over/[/URL][/QUOTE] hahaha lysienie tez mozna odziedziczyc po starej. jest tez o tym na sciaga.pl, bo to popularny temat szkolny.
-
[quote name='Fauka']Poczytam :) Czyli jak hodowca mówi że rodzice byli spoko tylko dziadek/babcia widocznie nie byli spoko to znaczy że bzdura?[/QUOTE] ale co bzdura? ze rodzice sa spoko czy ze dziadkowie nie byli spoko? ej geny dzialaja tak, ze krotkiego czy dlugiego penisa mozesz odziedziczyc po matce, ktora wcale nie ma penisa:)))))))
-
[quote name='Fauka']Wiesz, moi rodzice nie należą do osób wybitnie wysokich (moja mama ma 160cm wzrostu) a ja mam 180cm wzrostu. Okazało się że jakaś babcia (Filomena! :P) była również bardzo wysoka jakimś cudem wyszło to u mnie. Czasem w miotach też rodzą się takie kloniki dziadka/babci choć ie wiem jak duży ma to wpływ na miot. Bo załóżmy połączymy psy długowłose i nie urodzą się w takim miocie krótkowłose mimo że w rodowodach obu lini są psy również w krótkim włosem, przynajmniej nie zaobserwowałam tego przeglądając linie borderów a u nich jest dosyć duże zróżnicowanie pod tym względem. Hodowcy często też zwalają "a to może babka była taka i owaka" jak jest jakiś problem ze szczeniakiem, choć potem okazuje się że np. ojciec aniołem nie był ale hodowca nie może przyznać się do złego wyboru repa.[/QUOTE] chyba tez powinnas poczytac o crossing over...bez urazy:)))))))) serio...to, ze jestes wysoka to nie jest "jakims cudem":))))
-
ooo mnie jeszcze smiesza takie wywody znawcow, ze szczeniak "dziedziczy po dziadkach" oraz ze o ujawniani sie niektorych cech "w co drugim pokoleniu":))) to nie jest nawiazanie do tego, co ty napisalas, fauka. po prost czesto czytam takie *******y... odpowiedz jest jedna: do podstawowy przypomniec sobie, co to crossing over zanim zaczniecie pociskac *******oly lub za hodowle sie brac.
-
taaa "co wzmocnic", "co uzupelnic", "suka moze dac":)))))))))) z miotu mojej Ronji wiekszosc szczeniat rozjechala sie po swiecie. Ronja jest po wybitnym, legendarnym psie, ktory od kilku lat nie zyje, a ona jest z pierwszego i jak dotad jedynego miotu po jego smierci. jej matka tez jest zajebista, na te szczenieta bylo od cholery chetnych mimo badzmy szczerzy zabojczej ceny. i oczywiscie przemyslany inbreed, odpowiedni rodzice i wyszlo super. wiekszosc z nich robi swiatowe kariery wystawowe. szczegolnie chlopaki. przed drugim rokiem zycia niektorzy z nich porobili juz dzieci po calej europie. co to ma do tego? otoz ten miot caly jest podzielony na dwie czesci: czesc z nich to psy o bardzo mocnej kosci, niezbyt wysokie o mocnych glowach i jak na ten wiek krotszym futrze, druga czesc to psy mega dlugowlose, wyzsze, delikatniejsze w konstrukcji o zupelnie innej anatomii. zaplanowane? nie. loteria. hodowla to jest w duzej czesci wiedza, ale amator takiej wiedzy nie ma. dlatego istotniejsze niz wiedza jest szczescie. bo szczerze watpie, zeby np. hodowczyni moich psow, ktora z zawodu jest lekarzem, nie hoduje czesto ani duzo, ale robi tylko DOBRE, ELITARNE (wiecie, co mam na mysli...) krycia, wyszla od rewelacyjnej, wybitnej suki (miala szczescie)...segregowala zarodki w macicy. ot po prostu SZCZESCIE. kwestia tego, zeby swoje szczenieta umiec ocenic obiektywnie i powtorze UCZCIWIE.
-
[quote name='motyleqq']no tak, to wszystko prawda. czasem na stronach hodowli można przeczytać, że cena jest ustala indywidualnie dla każdego szczeniaka. tak właśnie powinno to wyglądać, wiadomo że jeden pies jest 'lepszy', a drugi nieco mniej. tak często na dogo się radzi ludziom 'weź peta, będzie taniej', ale gdzie tego peta znaleźć? i teraz jak się dziwić tym, co idą do pseudo? nie każdemu zależy na 'wybitnym' psie i to jest chyba zrozumiałe...[/QUOTE] ooo no wlacha "wez peta". z tym ze ja nie chce np. szczeniaka z wada zgryzu, labka z cielistym nosem, cavisia z plama na jednym oku itd. chce kupic zwykle, przecietne szczenie danej rasy bez niewiadomo czego w rodowodzie i nie nie wiadomo co jesli chodzi o eksterier. i sa takie szczenieta. jest ich od cholery. tylko ze maja nieuczciwa cene.
-
a ja tam sadze, ze "polepszanie rasy" to jest slogan wyciagniety z dupy i jest on popularny na dogomanii tak jak wyswiechane opowiesci o podbiegaczach, archetyp hodowcy jak jakiegos znawcy i nie wiadomo kogo itd. powtorze raz jeszcze: hodowla psow zgodnie z regulaminem zkwp ma charakter amatorski. przecietne mioty po zwyklych poprawnych psach sa POTRZEBNE na rynku i nie rozumiem dlaczego posiadanie na sprzedaz takich sczeniat mialoby byc wstydem. zdrowy, dobrze odchowany, PRZECIETNY szczeniak to jest wlasnie to, na co jest zapotrzebowanie na rynku. z PRZECIETNYM szczeniakiem mozna pokazywac sie na wystawach-bez przedady, ile w stawce jest psow wybitnych? wiekszosc z nich to wlasnie takie przecietne, mniej lub bardziej poprawne pieski sprzedane jako WYBITNE, z CIEKAWEKO SKOJARZENIA itd. tyle ze za PRZECIETNE szczenie cena rowniez powinna byc PRZECIETNA. i to by bylo uczciwe oraz sprawialoby, ze pseudohodowcy nie mieliby az tylu klientow. aaa i jeszcze jedno: UCZCIWOSC. jesli za dwa lata pojade z moja DROGA importowana suka o ZAJEBISTYM rodowodzie, zywiona DOSKONALA KARMA i w ogole co tam jeszcze zajebistego chcecie, oczywiscie PRZEBADANA, ZDROWA, CZYSTA DZIEDZICZNIE itd. na krycie do uk albo finlandii i okaze sie, ze moje wyczekane ZAJEBISTE szczeniaczki maja slabe glowy, brzyfkie katowania i polamane ogonki to kuurde...nie sprzedam ich za 3500 zeta za sztuke, gdyz najzwyczajniej w swiecie MAM DOBRZE W GLOWIE.
-
poza tym jesli moja ska bedzie miala szczenieta (a jest to suka importowana, z bardzo dobrym, astralijskim rodowodem), sprzedam szczenieta i troche zarobie, to mam miec poczucie winy, ze pojechalam za to na wakacje albo poszlam na szoping do sephory czy tez kupilam sobie telewizor a nie zainwestowalam "w psy"?:))) bo co? bo to nie czyni mnie dobrym hodowca ani pasjonatem?:))) to nie o to chodzi, zeby sciemniac i robic z siebie pasjonate, ktory wszystko robi "dla dobra rasy". chodzi o to, zeby spojrzec prawdzie w oczy: nie wszystkie hodowle fci hodje "dla dobra rasy", wiekszosc z nich hoduje dla kasy, bo jesli ktos co roku rozmnaza kilka suk, kryje wlasnymi samcami jedna za druga, ciagle ma szczenieta itd to ok, nie jest to nic zlego jesli o te psy dba i zapewnia im godziwe zycie (chociaz rozmnazanie suki rok po roku przez x lat to juz mozna dyskutowac o tym, czy ktos dba o jej dobrostan, ale ok), ale kurde...nie sciemniajmy, ze 5 miot po tych samych starych jest warty nie wiadomo ile.
-
[quote name='Instant']No cóż, jak już ktoś zaczyna patrzeć na badania, to jest całkiem nieźle. A co do "przemyślanych kryć", to owszem, na początku poruszanie się po rodowodach, liniach i tym podobnych jest przerażające i mieszające człowiekowi w głowie. Ale są osoby, do których można się odwołać z różnymi pytaniami i odpowiedzą szczerze, bez problemów, złośliwości i wywyższania się.[/QUOTE] przerazajaca to moze byc laleczka chucky.
-
mam w tej chwili 3 suki i zarejstrowany przydomek hodowlany. moje suki sa karmione wolfsbultem, jezdza na konkrsy, wystawy, maja najlepsza opieke weterynaryjna i nikt na nich nie oszczedza. niezaleznie od tego, czy mialabym czy nie ten przydomek, dbalabym o nie tak samo. serio sadzicie, ze hodowcy dbaja o swoje psy bardziej niz ktos, kto nie ma przydomka tylko ma psy? bo co? bo ma wiecej psow? bo maja czasem dzieci (albo nie tylko czasem, to zalezy od hodowli)? to, ze trzeba dbac o psy wynika z samego fakt ich posiadania i tu nie ma sie co zwracac ani nie ma co wyceniac. wyceniajac godzine pracy hodowcy ktorejs z moich suk moglabym rownie dobrze wycenic godzine swojej pracy...tylko jakiej pracy? pies ma byc zadbany, a praca z nim to nie jest cos, co nalezy wyceniac.
-
taaa jak ktos kupuje pierwszego psa jakiejs rasy to najczesciej gowno wie o "przemyslanych kryciach". patrzy tylko na popularny slogan na dogo "badani rodzice":)))
-
albo wezmy hodowle zagraniczne, gdzie szczeniak kosztuje 1500-1800 euro. hodowle nie dla wszystkich, nabywcy selekcjonowani, krycia przemyslane, zapisy na szczeniaki kilka lat do przodu...wszystko zajebiscie, ale nikt mi nie powie, ze ci pasjonaci robia to za free:)))
-
ej dobra...strata tata u dupy organki jak mawial moj stary. na pewno hodowca, ktory 5 razy pod rzad rok po roku kryje jedna suke tym samym wlasnym samcem (a czasem nawet i dwie suki) robi to z pasji do rasy i wcale na tym nie zarabia:))))
-
no nie wiem, czy jest roznica. jesli chodzi o dlgosc siersci to moze owszem. ale realizacja instynktow jest mozliwa tylko przy odpowiedniej budowie i wydolnosci. jedno wynika z drugiego pise wyglada jak wyglada, bo ma miec takie a nie inne zastowanie.
-
[quote name='Whisky1']A jak to jest z kryciem ,,naszymi" pieskami a kryciem zagranicznym. Chodzi mi o dwie dobre hodowle, jedna z kryciem zagraniczym druga nie. Czy to tylko dobór pod względem wyglądu?[/QUOTE] jesli nadal myslisz o seterze, to w ostatnim czasie ciezko o cos takiego jak "nasze" pieski, jesli chodzi o reproduktorow. wiekszosc z nich, a bedzie ich jeszcze wiecej, bo rosnie druzyna mlodych i preznych chlopakow, to sa psy po importach i to czesto z obu stron w rodowodzie. przede wszystkim powinnas patrzec na LINIE, z ktorej pochodzi pies, bo w przypadku gordonow charakter i temperament wystepujace w roznych liniach bardzo sie od siebie roznia i powie ci to kazdy, kto ma w domu typowego europejczyka i np. przedstawiciela tak popularnej ostatnio takze w polsce linii australijskiej. serio to niebo a ziemia i mozna sie niezle zgasic. jesli oczywiscie nadal planujesz gordona.
- 15718 replies
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
powtorze: to jest wlasnie "dzialanie dla dobra rasy". kiedy ja kupowalam moja druga suke to sie nasluchalam, ze "futro do ziemi", ze te psy "nic soba nie reprezentuja uzytkowo", ze "domieszali do nich afgana" i innnych tego typu *******. tyle ze jak sie zerknie w jej rodowod, to wiekszosc psow to sa psy z certyfikatem uzytkowosci. pokazuja sie na konkursach odpowiednich dla rasy, maja odpowiednie osiagniecia na polu mimo ze sa dlugowlose, piekne i sa zwyciezcami swiata, europy i wystawy westminister. takie wystawowe kukly, ale jakos workingi. w polsce? ze swieca szukac. a gadania bylo duzo. tak wiec ja uwazam, ze sie da. i nie sadze, ze ludzie chca psy wyzute z intstynktow.