dzięki już rozumiem. Też mam sunię ze schroniska ( przytulisko w Brzegu), jeszcze z czasów gdy nie było tam wolontariuszy i stowarzyszenia, ale moja Saba nie miała chyba takich przeżyć, choć jak tylko krzyknę, wezmę miotłę to czołga się na czworaka, ale wydaje mi się że to z poprzedniego domu( mimo że mam ja trzy lata to nadal jest nieufna wobec obcych, ma dziwne zachowania i bardzo się boi).
Boże co te biedne psy przechodzą w tym Olkuszu.