Nic to, dobra strona tego stanu rzeczy, to, że Puchatek jest cudnie przystosowany do takiego życia. Mózg nie lubi marnotrawstwa, więc na bank psiaczek ma wykształcone połączenia, które uwrażliwią inny zmysł, żeby radził sobie jak ta lala:) Do tego psy, jak naucza Zaklinacz;) ,mają taką hierarchię zmysłów: węch, wzrok, słuch:) Jeśli tylko zdrowy jest to brak wzroku to pikuś, no Pan Pikuś;) Puchatku pokaż Nam jak można sobie cudnie radzić z taką przypadłością! Czytałam na Dogo na innych wątkach o psiakach, co bawią się i aportują piłki, będąc niewidomymi!!!