Jump to content
Dogomania

Marycha35

Members
  • Posts

    23000
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Marycha35

  1. Ale kto się zgłosi i kiedy???? I co z nimi niby potem zrobi?
  2. Luta ja mogę iść, no problemo, ale jestem w Łodzi od wtorku:( Jutro wyjeżdżam.
  3. Uffff, to już są prawie pycha wieści:)
  4. no właśnie......................
  5. [url]http://www.niechcianeizapomniane.org/index.php?id=7[/url]
  6. Zdaje się, że Pani ma w .....zwierzaki:(
  7. Je trzeba zabrać jak najszybciej!!!! O ile tam jeszcze są...... Aniu a co Pani zamierza????? Ma jakies plany czy skończyła temat swoich ukochanych zwierzaków??? FAK FAK FAK FAK!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  8. Aguś te zwierzaki są Pani, na Nią wzięte!!!!! Koles nic do gadania nie ma!
  9. [quote name='majqa']Każdy ma jakiś swój krzyżyk, nie pani pierwsza i nie ostatnia. Jeśli istotnie mąż tej pani był jaki był, a raczej jest jaki jest to bardziej usprawiedliwione by było dla mnie wypuszczenie zwierzaków na ulicę niż zostawienie ich z człowiekiem, który w ramach bodaj odwetu na... może im zrobić krzywdę.[/QUOTE] Izuś o tym samy pomyślałam, że chociaż mogła je wypuścić lub do schronu zabrać!!!! I masz rację, każdy ma jakiegoś mola co go wtranżąla, to nie jest usprawiedliwienie dla głupoty!!!
  10. Aniu supero mi się z Tobą dziś współpracowała. W 3 godziny ogarnęłyśmy, przy pomocy kochanych Dogomaniaków, rzeczywistość i z dna wyszłyśmy na supero szczyty, z pięknymi widokami dla suni. Hotelik cudem, jeszcze z pomocą behawiorysty dla takich bidek jak ona polecony, zamówiony. Ania tysiące telefonów wykonała. A Pani nie wzięła zwierzaków. FAK FAK FAK FAK!!!! To nie jest miłość tylko bezgranicza obojętność i egoizm. Powinno się zadzwonić do Niechcianych i zgłosic kobitę z imienia i nazwiska i opowiedzieć co zrobiła. Sorka Ludkowie, ale nie ma co się łudzić, te zwierzaki miały dziś łomot spuszczony o jakim lepiej nie myśleć.....
  11. Ludkowie szlag mnie trafił jak jasna cholera dziś!!!!!!!!!!!! Nie jestem pijakiem, ale gdyby Pani była na wyciągnięcie dłoni to nie ręczę!!!!! Jak można??????? Tyle załatwiania, od 6 na Dogo, zawracanie ludziom doopy, którzy zresztą kochani wszyscy odpowiedzieli na moje prośby, dziękuję:) ! Telefony, czas i nadzieja, ba duma, że się jednak wszystko udało, że tylko teraz suniaczka brać i wszystko czeka!!!!! Wspólna nasza robota, podpowiedzi, pomoc. I nagle telefon.....Pani zostawiła zwierzęta. Sorka Ludkowie, ale na Kwiatki Czarne z taką Panią, a nie do działu Pomagamy, bo pokrzywdzono. Jestem wściekła, rozgoryczona i nawet nie chcę myśleć jaki dziś dzień miały sunia i kot......Jak można było je tak zostawić, ze świadomością, że są krzywdzone??? Nie mieści mi się to w bani!!!! Żebym miała jechać w stu koszulkach na sobie, swetrach i szafką na łbie to bym Przyjaciół tak nie zostawiła. Rozumiem, że Pani ma kwas przeżycia, ale tym bardziej powinna wiedzieć co to brak pomocy i strach, ból, krzyk. Nie możemy tej suni i kota tam zostawić, ale na dziś mam dość! Taki właściciel to kupa nie właściciel!
  12. Obsmarować trzeba w opinii!!!
  13. [quote name='Isadora7']Z tego co czytam Pani jest absolutnir potrzebna pomoc psychiczna/psychologiczna. pani nadal się boi tyrana, nadal ma "wstyd" przed przedstawianiem swojej sytuacji. Musi to w sobie zwalczyć.. Nie będę sie rozpisywać tutaj bo zaoffuje, ale uwierzcie znam temat sama jestem ofiara przemocy i przeszłam takie etapy trwało lata. Teraz nie mam oporów aby z siebie to wyrzucać, wyrzygać wręcz jak zaistnieje konieczność. Do czasu gdy pani nie wypracuje w sobie odpowiedniego podejścia pomoc będzie się rozmywała. Będziemy leczyć tylko skutek, ale nie przyczynę. A ta przyczyna będzie nadal Panią obciążać.[/QUOTE] Szacun dla Ciebie wielki i dzięki za otwartość:) Też uważam, że Pani powinna udać się do psychologa.
  14. Ooo, może jest nadzieja?
  15. No tak, wrażliwiec kolejny,ot co. Ale dobrze, że taki lęk to spokojnie do przepracowania:)
×
×
  • Create New...