Hi, hi, dobrze o kobitce świadczy, że się wzruszyła:diabloti:. I dobrze, że tam nadal jesteś, rozsądnych osób potrzebują. A Faworek miał wtedy szczęście, oczy uratowane, ogonek teraz rozmerdany, dobrze jest:) Oby sunia z rodzinki też tak trafiła:loveu: