Izulku jasne, że Tyrmand przeczytany:) Pycha!!! A ja już w Łodzi, w Bełcha walili ostro, ale Boluś, kot blokowy, miał to pod ogonkiem i smacznie spał sobie pod schodami, koło piwnicy w swoim M-5;) Kocyk, pudełko, ścinki barankowego koca jeszcze w środku, miseczki 4 - jedna z wodą, druga z mlekiem, trzecia- suche, czwarta pyszności mokre:):):) Kochane to kocisko, mruczy już jak mnie widzi z miseczką, a i czasami mi się pozwoli łaskawie wymiziać ot tak;) Szkoda tylko nam było bezdomniaków totalnych w tego cholernego Sylwestra!
No to Dziewczyneczki WSZYSTKIEGO DOBREGO W 2013 I JUŻ:)