Ha, Kajeczko, żeby tak wszyscy mieli takie podejście do zwierząt to by Dogomania wreszcie padła;):) U mnie na ten przykład pod blokiem kocica młodziutka się objawiła z 3 małymi kotkami, cuda!!! Oczywiście dokarmiam z sąsiadami, spanko jej zrobiliśmy, sama sobie właściwie dziurę namierzyła, ale udoskonaliliśmy lokum:) I małe już łażą, dzisiaj do ogródka takiego przy bloku, pod oknami weszły i co ja widzę??? Baba, która coś tam posadziła, kwiatki jakoweś, leci z pudełkiem kartonowy i bije!!!!! te maluszki!!!!! Kocica oczywiście oszalała ze strachu, ale dzielnie broniła stadka! Nooo, jak to zobaczyłam ścinka była, afera, kłótnia, ale przyznam, że nie mieści mi sie w głowie jak 82 letnia kobieta mogła bić kociaki ok.8 tygodniowe! Już im ewentualne domy namierzyłam, tak na 50%, ale czy w spokoju dotrwają do tych adopcji...Co z kocicą potem...ech, ludzie a ludzie:( Kajko przepraszam, że prywatę uprawiam na wątku onkowatych cudnych stworków, ale szlag mnie trafił od rana i tak mnie trafia jeszcze;)