Jump to content
Dogomania

karmelcia

Members
  • Posts

    572
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by karmelcia

  1. nie ma sprawy....a noz widelec.....sie znajdzie ludz dla psiaka
  2. hej dziewczyny,znalazlam ogloszenie na opolskiej stronie ze pani szuka labka do adopcji to jej nr 782-850-716 z dopiskiem dzw po 15....moze wam sie przyda a w razie co ja moge zrobic PA bo to moja okolica.
  3. hej dziewczyny,na opolskiej stronie ogloszeniowej znalazlam info ze babeczka chce adoptowac labka 782-850-716 to jest jej nr,z dopiskiem zeby dzw po 15....w razie co moge zrobic PA bo to moja okolica.
  4. 782-850-716 dziewczyny ,znalazlam ogloszenie na opolskiej stronie ze babeczka chce adoptowac labka lub innego tego typu psiaka 782-850-716 to jest jej nr,z dopiskiem dzw po 15....moze wam sie przyda a w razie co ja moglabym zrobic PA bo to moja okolica
  5. TRZYMAMY,TRZYMAMY ja trzymam az mnie paluchy bola,w ten weekend zaczynam zajecia i wyjatkowo sasiadka zgodzila sie przetrzymac Natalie,zeby nie zostala sama w domu z Jacksonem ale na nastepny weekend nie wiem co z nia zrobie.....
  6. cos podobnego robimy w domu wiec mysle ze na spacerze zalapie szybko i bedzie mu sie podobalo.....bo jak sprzatam to chowam psia graty i on wszedzie je znajdzie....wiec bedziemy sie bawic,dzieki Asiu
  7. no ja juz jakis czas temu na to wpadlam ze sila to sie u niego nic nie wskora i cokolwiek chcialam robic pokazywalam mu ze to jest fajne,zaczynajac od czesania a konczac na zakladaniu kaganca,a jak sasiedzi kreca sie po klatce to staram sie go odciagnac i tez go glaskam i mowie mu ze juz jest ok i takie tam,milym sciszonym glosem i on wtedy idzie sobie pod moje lozko,no ale nie zawsze sie to udaje bo niestety tych sasiadow tam mieszka sporo i kreca sie jak na sraczke,szczegolnie dzieciaki,lataja w te i we wte wiec popoludniu jest masakra bo on nie zdazy upokoic sie a juz jest na nowo nakrecony,bidulek moj....i zmoczylam tym aportowaniem no ale nie wiedzialam ze to go tak nakreca,no nic teraz bedziemy skupiac sie na innych zabawach a jak TROPIENIE bedzie mu sluzyc to wiecej bedziemy bawic sie w ten sposob.w domu jak mu kaze szukac zabawki tozasuwa po calym mieszkaniu i szuka,wiec sprobuje to robic na spacerze.
  8. no musze wam powiedziec dziewczeta ze Wieska zadziwia mnie z kazdym dniem,wczoraj dostalam calusa prosto w usta a dzis....ona sie chyba probuje bawic,wywala sie na plecki lapkami lapie sie za swoj pycholek,jakies takie akrobacje na tych pleckach wyprawia,to szybko dolaczylam sie do tych CHARCOW ...a co....wymizialam po brzucholu,wyglaskalam i dziewczyna szczesliwa,teraz jak zwykle lezy na moich stopach pod biurkiem i chrapie jak CHLOP Z BUDOWY
  9. no wlasnie synus mi mowil i nawet stwierdzil ze chyba jest skazany na te bidy,nie dosc ze w domu wiecznie pelno to i szkola go zabiera na takie atrakcje....niech pomagaja i swoj nadmiar energii kieruja tam gdzie cos pozytecznego z tego wynika!!!!pozdrawiam i trzymam kciuki za WOLONTARIUSZY
  10. ech,zamiast medalu wolalabym zeby Jackson byl NORMALNY, bo z tego wszystkiego wynika ze on nie moze u mnie byc,a kazdy kolejny dzien poteguje jego chorobe i chocbym nie wiem jak sie starala nic nie moge tak naprawde zrobic,bo sasiedzi nie przestana chodzic po klatce,nie moge tez zakazac zeby do dzieci przychodzili koledzy..F..K F..K K...A MAC
  11. z tego co napisalap.Joanna wynika ze to ze Jackson ma takie Jazdy spowodowane sa tym ze codziennie jest NAKRECANY sasiadami i systenatycznie kilka razy na dzien pobudzany negatywnie....dobrze ja to rozumiem????bardzo czesto a nawet prawie zawsze bo akcji DRZWIOWEJ ucieka pod moje lozko,to jest jego azyl,schronenie,zaden pies tam nie podchodzi bo spaniel od razu atakuje.cholerka jasna i co teraz????
  12. podpisalam wam tez petycje w sprawie psiaka ze strzelec,rozeslalam po znajomych a w ogole moze by stworzyc osobny watek PETYCJOWY....BO NA TA AKURAT TRAFILAM PRZYPADKIEM A jakby byl taki watek to szybciej zbieraloby sie podpisy
  13. hej ,hej podobno do schronu w brzegu chodza pomagac jako wolontariusze dzieciaki-chlopaki z pobliskiego OHP INTERNAT w zlobiznie,czy to prawda????moj syn jest w tym internacie i wlasnie mi mowil ze sie zalapie na wyprowadzanie
  14. wspominalam tez Uru o hoteliku kolo zielonej gory,bylam tam kilka razy wlasciciele hoteluja i szkola psy,maja 3 swoje dobermany,ktore tez latwe nie sa....moze oni by pomogli?????
  15. dziewczeta a pomysl Ginger???jest calkiem dobry....moze oni majacy duze doswiadczenie ogarneliby temat spaniela,moze jakby im przedstawic sprawe??i koszt jest duzo mniejszy niz u mnie.....
  16. co do wypowiedzi Uru ze Jackson uznal ze Natka jest po stronie wroga.....ja poprostu dokladnie opisalam zajcie i tak mi sie to jakos skojarzylo,ze moze...ale nie znam sie,poprostu wroze na milion sposob dlaczego,kocham moja corke ale i na Jacksonie mi zalezy,normalnie to powinnam powiedziec ZABIERAC PSA I W DUIE TO MAM ale nawet w sytuacji kiedy wydarza sie cos takiego ,jestem wpieniona i mysle lub mowie K....A mam dosc,to jednak obchodzi mnie los tego psa,podjelam sie opieki nad nim ,choc w pelni nie bylam swiadoma tego co naprawde mnie czeka,staram sie,choc czasem z miernym skutkiem i byc moze moja reka nie jest DOSC KONSEKWENTNA moze zbyt emocjonalnie do tego podchodze,moze ja sie nadaje do opieki nad tymi staruszkami a nie dlaspaniela....kiedys mowilam Uru ze nieczuje sie na silach zeby byc opiekunem amstaffa i chyba mi sie wlasnie trafil taki amstaff w skorze spaniela,to dla mnie pozadna lekcja zycia i nie wiem czasem co robic poprostu.a Kanel nie wiem czy to sie sprawdzi u mnie i jakby to mialo wygladac???spaniel 7 dni w tyg zamknety w klatce????wypuszczany tylko jak Natka jest w szkole????czyli od 7 do 14???czy on bedzie szczesliwy widzac krecace sie po domu boksery sam bedac zamknety????
  17. cholernie ciezko sie to czyta...ale dobrnelam do konca i wcale rozowo to nie wyglada....jak przeanalizujemy zycie spaniela w jego DS i u mnie..pewne zachowania sie powielaja,jakby wracaly...jest spokoj,wszystko normalnie POTEM AKCJA i znow jakis czas spokoj....potem znowu AKCJA i znow spokoj....wystarczy impuls,skojarzenie i jakby mu sie jakas klepka przestawiala w glowie potem znowu wskakuje na wlasciwe tory i tak co jakis czas...ja tak to widze.....
  18. ach Diunka,ja kompletnie nie czaje co znim zrobic,nigdy nie mialam takiego psa i trudno mi tu cokolwiek napisac,nie wiem co dla niego byloby dobre,moze Uru skonsultuje sie z Irkiem i on cos doradzi
  19. nie wiem czy kanel jest dobrym rozwiazaniem???jak zaczne go izolowac to cholera wie jak sie to skonczy i jak on to sobie WYTLUMACZY w tej swojej spanielowej glowce,cholerka.....
  20. kurcze dziewczyny ja juz nie wiem co sie z tym psem dzieje 1 raz jak capnal Natale to faktycznie mozna powiedziec ze to JEJ WINA on sobie lezal a Natka podeszla do niego i chciala go poglaskac no i ja capnal,wystraszyla sie ale pogadalysmy i sama stwierdzila ze zbyt gwaltownie chciala go KOCHAC ale wczoraj to juz bylo przegiecie,Natala wraca ze szkoly z dziewczynkami ZNIENAWIDZONYCH SASIADOW i oczywiscie jest procedura wchodzenia do domu,najpierw wchodza sasiedzi jak zamkna swoje drzwi wchodzi Natka i Jackson zawsze sie cieszyl na jej widok a wczoraj zwyczajnie podbiegl i zlapal ja za reke,ona krzyknela i puscil,na to wszystko ja wyskoczylam z kuchni oczywiscie uspokoilam dziecko a Jackson sie polozyl pod moim lozkiem ,zaprowadzilam ja do pokoju,ide do kuchni a on jakby nigdy nic juz biega lasi sie do mnie.zignorowalam go,na karcenie juz bylo za pozno bo i tak nie wiedzialby za co,najgorsze jest to ze Natala wystraszyla sie tak ze nie chce sama wychodzic z pokoju bo juz sie go boi.Rozmawialam wczoraj wieczorem z Uru i tak sie zastanawialysmy ,czy Jackson nie znalazl sobie najslabszego ogniwa w rodzinie i wyladowal jakas swoja emocje???albo moze skojarzyl jej wejscie z sasiadami i uznal ze Natka to wrog????juz naprawde nie wiem jak z tym psem postepowac,tyle czasu bylo wzglednie spokojnie a teraz co????zadomowil sie,poczul na pewnej pozycji i bedzie probowal ustawiac moja rodzine??ja sie nie dam,moj syn Zyon tez nie bo nawet jak spaniel na niego warczy to on go bierze za chabety ryknie i spaniel wie ze nie podskoczy ale Natala jest za mala i niemagac zdominowac nas,znalazl sobie OFIARE?????MOJA corka nie jest jakas super lekliwa dziewczynka ,milion razy widziala gryzace sie psy i rozne takie akcje w domu ale wczoraj na maxa sie wystraszyla i nie chce tu siac paniki ani nic ale szczerze wam powiem ze sama zaczynam sie obawiac nie ze on mnie ugryzie a tego ze nie bede mogla wyjsc z domu i zostawic w nim dziecka z psem.spaniel jest chyba bardziej pokiereszowany psychicznie niz nam sie wydawalo i nie wiem jak mu pomoc,jemu zwyczajnie zaczyna na nowo odbijac.POMOCY ,RADZCIE COS.
  21. aj....nie dobrze ale niech chociaz zadzw.....czy ja moge mu podpowiedziec ze w razie co moze liczyc na jakas pomoc w szkoleniu czy cos we wrocku???
  22. ja mam ta babeczke ,ona tez za free ja opitoli ,tyle ze jej teraz nie ma ,wyjechala,wiec jesli mam ja strzyc,to jak ona tylko wroci to bedziemy sie strzyc!MOWISZ I MASZ!!A CO DO KONDYCJI wIESI,TO NAWET TEJ DUPKI JEJ TAK TERAZ NIE RZUCA ,JEDNAK NADWAGA TO NIC DOBREGO teraz sie rusza ,jedzonko dostaje w malych porcjach,oj jeszzce moze nas zaskoczyc ....
  23. to wszyscy bedziemy trzymac kciuki w pelnym napieciu!!!
  24. no jasne,zawsze to lepiej jak sie poznaja u mnie,bede mogla zobaczyc ich wzajemne PODEJSCIE do siebie,a wizyte robilyscie czy to PEWNIAK JAKO DOMEK????
  25. nie ma sprawy podawaj,tu masz wrazie ,jakbys nie miala 506174727....a Pan skad jest????moze udaloby sie zeby do mnie przyjechal,wzielabym go na spacer ,zeby zobaczyl jaki to fajny psiak,ile potrafi itp
×
×
  • Create New...