Jump to content
Dogomania

sylwiairys

Members
  • Posts

    169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by sylwiairys

  1. [CENTER]OJ ciotki ciotki dorzuciłam jedną fotkę a wy marudzicie :mad: to macie na odczepnego :evil_lol: dzisiejszy seans. Chłopak po prostu potrzebuje jednego fotografa i jednego statysty bo jest tak rozbiegany że ciężko samej zrobić fotkę :eviltong:. Patos z przed miesiąca nie istnieje teraz to biegacz pospolity wyrywa się na każdym spacerku do biegu . Ludzi i psy zaczepia ( ale tylko te które na niego nie warczą ) kotki uwielbia miał dwa w domku i niedługo chyba wrócą do nas . Z tym zaczepianiem to oczywiście pozytywnie na zasadzie pogłaszcz mnie bo lubię . Najważniejsze że trochę schudłem lepiej mi się oddycha już tak nie sapię w nocy i koszmarki też już wyleczyłem potrzebowałem po prostu czasu aby ten mój psi los przegryźć na spokojnie i poukładać na dalekiej półce te złe niechciane wspomnienia :-(. [/CENTER] [URL="http://img841.imageshack.us/i/dsc01708r.jpg/"][IMG]http://img841.imageshack.us/img841/7362/dsc01708r.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img714.imageshack.us/i/dsc01710j.jpg/"][IMG]http://img714.imageshack.us/img714/5973/dsc01710j.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img155.imageshack.us/i/dsc01714vz.jpg/"][IMG]http://img155.imageshack.us/img155/8301/dsc01714vz.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img816.imageshack.us/i/dsc01712v.jpg/"][IMG]http://img816.imageshack.us/img816/9962/dsc01712v.th.jpg[/IMG][/URL]
  2. Patosek chodzi na razie z cioteczką Jolą i wujkiem Krzyśkiem a ciocia Sylwia zacznie od jutra no i cioteczki SYLWII zawsze przez dwa ii zaraz dorzucę fotkę z nowościami Patosowymi [URL="http://img812.imageshack.us/i/dsc01705c.jpg/"][IMG]http://img812.imageshack.us/img812/5208/dsc01705c.th.jpg[/IMG][/URL] Patoś ma teraz znacznik w kształcie serduszka i jest pełnowartościowym członkiem naszego domu tymczasowego :) odznaczenie przyjął z honorem dając ogonem znak że mu się podoba po czym usiadł i mruknął po komendzie spocznij :) eh psiunio malutki
  3. [URL="http://img517.imageshack.us/i/20101017.jpg/"][IMG]http://img517.imageshack.us/img517/3633/20101017.th.jpg[/IMG][/URL] tu ciocia przed [URL="http://img838.imageshack.us/i/20101024001.jpg/"][IMG]http://img838.imageshack.us/img838/4638/20101024001.th.jpg[/IMG][/URL] tu ciocia dwa dni po [URL="http://img340.imageshack.us/i/20101027003.jpg/"][IMG]http://img340.imageshack.us/img340/3883/20101027003.th.jpg[/IMG][/URL] tu ciocia 5 dni po [URL="http://img695.imageshack.us/i/20101029005.jpg/"][IMG]http://img695.imageshack.us/img695/8175/20101029005.th.jpg[/IMG][/URL] a tu ciocia dzisiaj już w domku Patoś się cieszył i z tego wszystkiego zapomniał o wychowaniu zeżarł chlebek wiedział że źle zrobił ale to chyba z tej radości więc darowane winy :) powalczymy ale i tak jest poprawa spacerki uwielbia biegusia sobie ma coraz więcej przyjaciół tylko gdzie ten domek cioteczki ten jedyny ukochany wymarzony . no i oczywiście dziękuję wszystkim trzymającym kciuki za powodzenie mojej operacji puścić już możecie bo łapki zdrętwieją . Patos to temat rzeka moja mama jest pod wrażeniem ruchliwości żywotności Patka sama nie może się nadziwić że on ma padaczkę bo przecież pies chodzi funkcjonuje normalnie na spacerach wyrywa się do biegu w nieznane dokazuje nawet przy wyczesywaniu futerka mruczał mojej mamie mówiąc "tak mi dobrze tak mi rób" . eh stęskniłam się za nim troszkę a on chyba też ogonek o mało mu nie odpadł a oczka się tak świeciły jak płomyczki " witaj witaj " jakie te zwierzaczki są milusie . koniec bo się rozmażę . Ogólnie witam po długiej i owocnej drodze walczymy dalej razem na jednym wózku DLA PATOSA .
  4. a ja zostawiam Patosa pod opieką mojej mamy ma podane telefony do Irenki i Oli w razie w ale wątpię żeby coś miało stać on tu ma za dobrze :) jutro z rana idę do kliniki i jak mnie przyjmą to chyba na zawał z nerwów padnę :( Patek ma koszmarki a ja nie mogę też spać może przeżywa moje pójście do szpitala . trzymajcie kciuki za mnie ale więcej za Patosa żeby dał radę i za nowy domek a ja jak tylko wyrwę się z rąk oprawców zaraz tu się melduje . ps: proszę o odwiedzanie mojej mamy i Patosa no i przypilnowanie Luminalu bo to znika najszybciej inne leki ma na zapas a mojej mamie będzie raźniej jak ktoś czasem do niej zajrzy :) pa
  5. Pan doktor nie odbiera telefonu :( ale Patoś ma się dobrze jest wesolutki i spokojny. Stres powoduje różne dolegliwości nawet u zdrowych psów. Tu mamy spokój więc czujemy się dobrze :) Hau hau a jedzonko jest pycha nawet zupka z dyni nauczyłem się juz jeść tylko z miseczki chociaż czasami próbuje coś zwędzić . Najgorzej się dostać do lodówki a tam tyle przysmaków :( ( może ktoś poda łapę ) trzymajcie za mnie kciuki i szukajcie spokojnego domku :)
  6. Jako że jestem dociekliwa doczytałam się w karcie Patosa że on ma dostawać 100 mg luminalu a dostaje 100 z kawałkiem i doszliśmy razem z Patkiem że spadniemy z wagi i trochę z leków dostaje 100 luminalu od dwóch dni i nic na razie się nie dzieję po za tym że jesteśmy bardziej ożywieni weselsi i trochę więcej nas jest na co dzień a nie tylko spanie i spanie zaraz po jedzeniu :)
  7. UWAGA UWAGA raport: Patos ma się dobrze , jest spokojny , na ulicy wszystkich zaczepia tak jak by się pytał PRZYGARNIESZ MNIE ??? Zjada wszystko nawet zupę z DYNI z zacierkami :) ( oczywiście mowa tu o pożywieniu ) Samotność w domu znosi dobrze zasypiając i tyle , nie szczeka , nie wyje , sąsiedzi nawet nie wiedzą że jest u mnie pies . Tekst o Krzyczkach mam już po niemiecku czekam teraz na opis Patosia :) Recepty wypisane za free u przemiłej pani doktor na Balickiej 14 , wykupione w aptece czekają na swoją kolej . Zapraszam chętnych zobaczyć Patosa na wieczorne spacerki w okolicach Teatru Ludowego Nic dodać nic ująć pozdrawiam i namawiam do dalszej walki .
  8. Mija tydzień znamy się z Patkiem jak łyse konie :) z godnością przyjął szlaban na michę . Racje żywnościowe dostaje dwa razy dziennie razem z lekami o 7:30 i 19:30 . Co nie znaczy że w ciągu dnia nie szuka czegoś na ząb niestety wszystko jest po za jego zasięgiem . Czasami przez zapomnienie skacze po szafce i szuka czegoś smacznego ale reaguje na komendę "fe" . Spacery przypominają woltyżerkę w psim wydaniu co Patkowi bardzo przypasowało . Większość dnia psiunio śpi co nie sprawi problemu pracującemu nowemu właścicielowi -śpimy to nie rozrabiamy . W nocy śpi ładnie no chyba że w ciągu dnia nie załatwi swoich potrzeb no to będzie próbował nadrobić je w nocy :) Lubi czasem pobiegać na spacerach , w kontakcie z pozostałymi psowatymi jest przyjacielski nawet sunię w trakcie jej największej atrakcyjności traktuje bo dżentelmeńsku . W domu ma dwóch kocich przyjaciół z którymi wspólnie spędza dzień . Bardziej oczywiście interesuje go jedzenie kotów niż one same ale taki już z niego łasuch . Pies po za odpowiedzialnym właścicielem który będzie pilnował regularnego podawania lekarstw potrzebuje jedynie zrozumienia i odrobiny cierpliwości . Uczy się dość szybko ale nawyk łakomstwa niestety zostanie mu do końca życia jest to bardziej spowodowane rozciągniętym brzuchem i walką o przetrwanie niż podawanym lekarstwem na padaczkę . Reasumując dostaje dwie średnie porcje mieszane suche z mokrym i nie domaga się więcej czyli jest syty :) " (Psy miniaturowe na 1 kg masy potrzebują od 100 - 120 cal. Małe psy (5 - 7 kg) odpowiednio 80 - 90 cal. Średnie (10 - 15 kg) 70 cal. Duże (15 - 25kg) 70 cal. Bardzo duże (powyżej 25 kg), do których zalicza się rottweiler, ok. 50 cal/kg masy ciała.)" Patos waży chyba ze 35 kg ??? co daje 1750 cal a ja daję mu ok 1200 cal co nie wpływa na jego zachowanie a pozwoli mu zrzucić kilka kilogramów nadwagi i oczywiście polepszy jego samopoczucie . Ludzie którzy nie boją się wyzwań i mają trochę zasobów finansowych na lekarstwa które muszą być podawane przez całe jego życie mogły by bez obaw wziąć Patosa do siebie i dać mu prawdziwy domek . Lubi też dzieci a na ulicy lubi przytulać się do ludzi co sprawia mu ogromną przyjemność . Może piszę coś co już było na wątku , może za dużo mądrości książkowych , ale pies jest naprawdę wart zainteresowania . On kocha wszystkich ludzi i zwierzęta szkoda tylko że ludzie schorowani nie mają tyle ciepła co on , co ja pisze nawet ludzie sprawni czasami nie mają takiej energii jak Patos . NO kończę moje bazgroły LUDZIE NIE BAĆ SIĘ PRZYGARNĄĆ PATOSA . Choroba jaką jest padaczka jest jego orężem do bycia tu na ziemi i udowodnienia ludziom że taka choroba to nic w porównaniu z odrzuceniem czy opuszczeniem przez bratnią duszę . Kochajmy się i naszą miłość przelewajmy na innych Patoś już to umie a ty ?
  9. [URL="http://img840.imageshack.us/i/65686283.jpg/"][IMG]http://img840.imageshack.us/img840/5062/65686283.jpg[/IMG][/URL] rozmawiałam z panią jest zakochana w suni ta chodzi za nią krok w krok merda ogonkiem i je wszystko co dostanie więc chyba Sara i pani znalazły wspólny język a córka się przekonała do suni cieszę się że się udało ale walka trwa nadal jest tyle zwierzaczków trzeba dalej działać
  10. Witam nareszcie coś się dzieje co do karmy i innych spraw - pracuję na Balickiej zaraz koło giełdy jadę przez cały Kraków tramwajem 4 lub busikiem 139 mogę gdzieś po drodze wysiąść podejść . Sara je wszystko ryż , makaron , pierogi z serem :) nawet zupkę lubi taką domową z warzywkami . dla nowego właściciela napiszę listę tego co lubi i jaka jest książeczkę ma założoną w niej wpisaną sterylizacje dzisiejsze szczepienie ( full wypas na wszystko co się dało ) no i po perfumowana została FrontLinem żeby się jej pasażerowie na gapę nie czepiali . na spotkania z sunią wszystkich zainteresowanych zapraszam codziennie po godzinie 19 ( oczywiście telefon wskazany ) no i sobota z niedzielą prawie każda . co do wyjazdu to dam znać po 22 jak mój mąż wróci z delegacji
  11. [URL="http://img248.imageshack.us/i/dsc01579d.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img248/9941/dsc01579d.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img716.imageshack.us/i/dsc01577b.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img716/743/dsc01577b.th.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img819.imageshack.us/i/dsc01574u.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img819/6086/dsc01574u.th.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img810.imageshack.us/i/dsc01576l.jpg/"][IMG]http://a.imageshack.us/img810/5750/dsc01576l.th.jpg[/IMG][/URL] Zdjęcia Sabci u mnie w domu
  12. [quote name='nina_q']Przykra jest dla mnie Pani wypowiedz!!! Każdy robi tyle ile może w danej chwili. Tez nie mieszkam w Krakowie, przejechałam przez całe miasto do weterynarza a potem do suczki. Sama z dwójka małych dzieci nie jestem w stanie robić całodniowych wycieczek po Krakowie. Miałam szczeniaka na DT i własnego bardzo chorego psa, wiec zanim Pani zacznie kogoś osadzać, niech się zastanowi nad tym co pisze. Nie omieszkam przypomnieć ze beze mnie i Ananasa nie zostałoby uratowane 9 szczeniaków, włożyłam masę czasu i pieniędzy na ratowanie ich życia, jazdę po weterynarzach i również pieniążki które Pani dostała za pieska są częściowo moje. Takie wypowiedzi jak Pani uczą obojętności i znieczulicy!!! Dziekuje wszystkim i żegnam....[/QUOTE] czemu się pani obraża nikt nie kazał jechać przez cały Kraków wystarczył telefon z podstawowymi informacjami kiedy szwy trzeba zdjąć i ogólne ja dostałam psa prosto z gabinetu weterynarza z zerową informacją o podstawowych i ważnych sprawach o zastrzyki ja się pytałam czy potrzeba . jest jeszcze kwestia lekarza jeżeli on nie przekazał informacji to też następnym razem trzeba na to zwrócić uwagę i poprosić o wyczerpujące informację . fakt że sunia nie ma książeczki zdrowia też jest sprawą priorytetową bo nowy właściciel też coś musi o niej wiedzieć . Moja wypowiedź powinna spowodować w każdym kto podejmuje się tego trudnego wyzwania jakim jest ratowanie zwierząt do wypracowania sobie dobrych metod . Przykro mi że moja wypowiedź spowodowała pani niechęć do dalszego działania . Ja staram się być konsekwentna ( przywódca stada musi być silny ) w tym co robię nikt z nas nie jest bez wad ale plusem jest to że mamy odwagę się do tego przyznać . No i najważniejsze to się nie poddawać ja sama mam na utrzymaniu wynajmowane mieszkanie dorabiam w 3 pracach oprócz suni opiekuję się dwoma kotkami i jamnikiem o bardzo ciężkim charakterze ( edit wie co to za uparty i gryzący psiak) ale nie poddaję się bo mam dziecko i nie mogę mu pokazać swojej słabości . Tak więc NINO_Q ( uśmiech na twarz dalsza walka ) oraz wszyscy dogo do roboty bo sunia aż się prosi o dobry ciepły domek , sunia na razie ma wszytko co potrzeba początek był kiepski ale za to koniec będzie cudowny
  13. Witam matka maluszków jest u mnie od tygodnia , jest miłą wilczurzycą grzeczną nie brudzącą w domu . Przeglądam temat i martwi mnie fakt że panie które miały zajmować się Sabiną ( nie mówię tu o Amidze ) w ogóle się sunią nie interesują . Pierwszy raz spotkałam się z brakiem zainteresowania zwierzęciem a mam ich kilka w domu i wcześniej też miałam tylko że pani od której kotek lub pies trafi do mnie na tym-czasówkę interesowała się tymi zwierzętami a tu po moich pytaniach o leki pojawia się na chwilkę pani ze strzykawkami chyłkiem ucieka a potem się nie interesuje to dla mnie jest oburzające ( dobrze że potrafię robić zastrzyki bo tak sunia by ich nie dostała ) . W sobotę 7 sierpnia dzwoniłam do "kopciuszka" z pytaniem co z kubraczkiem który sunia nosi kiedy można go zdjąć bo sierść która z niej wyłazi wciska jej się w szew i powoduje ropienie do dzisiaj nie otrzymałam odpowiedzi . Sama w poniedziałek zdjęłam kubraczek wyczesałam , przeczyściłam jej ranę i nasmarowałam maścią z antybiotykiem , sama też wyjęłam suni szwy asystowała mi przy tym moja sąsiadka . TO JEST CHORE oddać psa na tym-czas i nawet się nim nie interesować . Amiga do mnie wielokrotnie dzwoniła pytała się o Sabę ale z racji tego że jest daleko czuje się też nie komfortowo z tą sytuacją i brakiem zainteresowania . Sunia aż się prosi o dom nawet w bloku jest w niej tyle miłości ufa ludziom , sąsiedzi mieszkający w moim bloku i okoliczni ludzie podchodzą głaszczą ją a ona tylko czeka na gest ze strony człowieka . Potrąca rękę nosem na znak że chce więcej a wy dla świętego spokoju chcecie oddać ja do pana który śmie nazywać się jej właścicielem !!! jak mu się znudzi bo znajdzie młodszego pieska to ją albo wygoni albo zabije a wam powie że uciekła . Ciekawa jestem czy w życiu codziennym też staracie się sobie wszystko ułatwić a sprawy trudne omijacie . Wiem że łatwiej jest znaleźć dom dla szczeniaczka ale właśnie na tym polega walka żeby góry zdobywać a nie pocieszać się małymi szczytami . Pracowałam z różnymi psiakami i miałam z nimi problemy wychowawcze a tu piękna sunia ułożona dająca łapkę słuchająca komend i wykonująca je bez szemrania ma znowu trafić w bagno jest dla mnie porażką . Koleżanka robiła fotki potem była u mnie Paulina dajcie te zdjęcia na forum szukajcie domu , dobrego domu bo na taki zasługuje . Sunia jest w każdej chwili do obejrzenia dla zainteresowanych . Przepraszam za bałagan w wypowiedzi ale łatwiej jest powiedzieć niż napisać a pisarz ze mnie kiepski :) Pozdrawiam Sylwia
  14. ja mam dwa kociaki dwa psiaki i dwie koszatniczki
×
×
  • Create New...