Jump to content
Dogomania

inga.mm

Members
  • Posts

    8496
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by inga.mm

  1. wystarczyłoby dać Mimi, autystyczną psinę z zaburzeniami jelit, która załatwiała się tak jak stała, kiedy potrzebowała albo Birmę, która wprawdzie nie załatwia się w domu, ale niszczy wszystko do czego sięgnie. Mogłabym również polecić Lucka, który ma szczęście być w domu stałym, w którym wreszcie przestał obsikiwać co popadło. U mnie obsikał wszystko wespół z Mimi i Birmą co można było, więc łóżko zostało wywalone, niezliczona ilość dywanów, pościeli, narzut obraz zniszczeń Świeżutkie siki, jeszcze można wyżąć i coś odzyskać... [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/7137/04012012092.jpg[/IMG] tu już tylko można wykruszyć, no chyba, że podleje się na nowo [IMG]http://img713.imageshack.us/img713/9807/04012012095.jpg[/IMG] siusianie Birmy na tapczan [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4296/01012012084.jpg[/IMG] szczyn niespołeczny Birmy [IMG]http://img39.imageshack.us/img39/5205/01012012087.jpg[/IMG] jeden z efektów działalności Birmy, reszty Wam oszczędzę [IMG]http://img31.imageshack.us/img31/9466/21122011023.jpg[/IMG]
  2. a ja nie zgłaszam mojej dłużniczki. Może coś sie stało? Po wakacjach może odezwie się? Na razie rozliczyłam bazarek bez jej licytacji. Jeśli sie odezwie i wykupi fant, to dopiszę dopłatę i już.
  3. a ja pracowicie wklejam rachunki, z którymi musze sie uporać wreszcie. Zazdroszcze efektów diety
  4. [quote name='Marycha35']Żegnaj Farelku, pusto bez Ciebie będzie i smutno... Kasiu, przepraszam, że dopytam, ale co zdaniem weterynarza było przyczyną pogorszenia się stanu zdrowia Farelka?[/QUOTE] To nie było pogorszenie nagłe, tylko systematyczne, aż doszło do tego, że nie chciał jeść, wstawanie było właściwie niemożliwe, a gdy chciał się przemieścić, to raczej czołgał się. On już doszedł do kresu i nie chciał iść dalej. Piszę to na podstawie relacji Kasi, a rozmawiałam z Kasią bardzo często i długo
  5. Przeglądałam dziś wątek Farela. Patrzyłam na wpisy pełne serdeczności i na te pełne oskarżeń i złych słów. Wątek Farela jest dowodem na to, że dobro może pokonać zło. Złe słowa gdzieś przepadły w przeszłości, zostali tylko dobrzy ludzie, przejęci stanem Farela, wysiłkami Kasi, staraniami Agnieszki. Wszystkim, którzy wspierali Farela obecnością, pomocą materialną, radami, kibicowaniem - serdecznie dziękuję. Dzięki Wam Farel nie odszedł jako jeden z wielu psów, tylko jako ktoś ważny. Tak powinny odchodzić wszystkie zwierzęta - kochane.
  6. [SIZE=5]Farel odszedł biegać po Tęczowych Łąkach Żegnaj Piesku.
  7. Żegnaj Piesku. Farel odszedł biegać po Tęczowych Łąkach
  8. Weterynarz przyjedzie po 16-tej. Ja myślę, że nie można kierować się własnymi uczuciami. Trzeba rozważyć dobro Farela. Jeśli miałby tak wegetować, nie mając ochoty na jedzenie, picie i życie, to tak na prawdę zaspokajalibyśmy własną potrzebę - nie czuć się winnym śmierci tego wspaniałego psa. Tymczasem powstrzymywanie decyzji na siłę, gdy on już nie chodzi, nie je, nie pije, sierść ma matową i jakby zmierzwioną - to egoizm. Widziałam wielu ludzi umierających na raka - bliższych mi i dalszych - z jednej strony chcieliby żyć, ale gdy ból był nie do pokonania, słabość ciała i umysłu postępowała, chcieli odejść jak najszybciej. Eutanazji w Polsce jeszcze nie dopuszczono.
  9. Rozmawiałam z Kasią. Jest źle. Farel nie je i nie pije, chociaż zjadł kilka ciasteczek i koniec. Gdy Kasi nie ma obok niego przemieszcza się, prawdopodobnie czołgając się, w miejsca, które do tej pory omijał. Kontaktu z nim praktycznie nie ma. Kasia zadzwoniła dziś do weterynarza Zbyszka, żeby przyjechał i ocenił stan Farela. Ponieważ z Kasią rozmawiam bardzo często i widzę postępujące spustoszenia w kondycji fizycznej i psychicznej Farela, sądzę, że czas już nadszedł. Sądzę, z opisów Kasi, że jego niepełnosprawność w przebłyskach świadomości jest dla Farela męką. Nie wiemy czy coś go boli, ale niewątpliwą oznaką chęci odejścia jest szukanie miejsca odosobnienia nawet za cenę czołgania się i wyzucia z sił. Czekam na wiadomość czy weterynarz oddzwonił, ponieważ wcześniej nie odbierał telefonu.
  10. jeśli mogę się wtrącić - nie ruszajcie nadziąślaka. Ten nowotwór rozrasta sie obszarowo (rzadko są przerzuty na inne organy), natomiast chlaśnięty na ogół odrasta w tempie oszałamiającym. Saszka jest przykładem pieska, który stracił zycie przez rozrost pooperacyjny [h=3][URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/183579-SASZKA-odeszła-za-TM-Biegaj-po-zielonych-łąkach-nasza-Babuniu"]SASZKA odeszła za TM - Biegaj po zielonych łąkach, nasza Babuniu[/URL][/h]
  11. Jesli juz nadejdzie ten czas, gdy trzeba będzie podjąć te trudną decyzję, każda z nas wesprze Cie, jak tylko bedzie można. Na długie godziny rozmów ze mną zawsze możesz liczyć. Jeśli ktoś będzie miał wątpliwości - damy sobie z nim radę. Tymczasem mamy nadzieję, że to jeszcze nie ten moment, że Farcio pobędzie z nami choć kilka tygodni. I tej mysli trzymajmy sie
  12. rozmawiałam z Kasią. Jest kiepsko. Znów nie jadł, nie wstaje, napił się tylko wody. Patrzy smutno jakby miał już dość przepychanek z życiem i zdrowiem. Jeszcze Kasia będzie próbowała go zmotywować, ale nie mam przekonania do tego. On chyba już doszedł do tego momentu, gdy uznał, że może pójść biegać na tęczowych łąkach.
  13. [quote name='bira']A to Inga [URL="http://s1365.photobucket.com/user/birra12/media/inia/575dc1b7d7_zps5f8efdce.jpeg.html"][IMG]http://i1365.photobucket.com/albums/r759/birra12/inia/575dc1b7d7_zps5f8efdce.jpeg[/IMG][/URL] [/QUOTE] nawet troche do mnie podobna...
  14. Skarbonaria może sfinansować część potrzeb Funi-Marty. Np. zakup podkładów, leki (na fakturę). Ponieważ Skarbonaria nie jest jeszcze bogata nie możemy zaproponować kolosalnego wsparcia, ale kilkadziesiąt zł znajdzie się. Zapraszamy do współpracy[URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/230161-SKARBONARIA-fundusz-zapomogowo-po%C5%BCyczkowy-dla-potrzebuj%C4%85cych"] [I][B]SKARBONARIA - fundusz zapomogowo-pożyczkowy dla potrzebujących[/B][/I][/URL]
  15. dziś rozmawiałam o Awuni z koleżanką, która ma takiego wycofanego pieska. Awa jest przykładem tego, że wiara w psa może z nim uczynic cuda
  16. Fugunia odeszła wieczorem 9.07.2013 Miała już zaawansowane przerzuty. Trzeba było ulżyć jej cierpieniu. FUGA - spanielica z rakiem sutków To czwarte zwierzę, które straciłam od 1 kwietnia 2013. [FONT=Georgia][/FONT]
  17. sprytna dziewczynka. U siebie oszczędza, do sasiadów chodzi sie zywić i to nie byle czym, a ze stołu.. Czy sztućców tez uzywa?
  18. piękny on jest. Chyba nawet w miarę trzyma się rasy [IMG]http://images46.fotosik.pl/2108/6d5157dab198a74f.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...