witamy się cieplutko po południowo:)
dziękujemy za trzymanie kciuków za moją Miśkę:) :)
Oscar wczoraj najpierw wrąbał impetem w drzewo,a potem jak biegł z kijem do uderzył się w metalowy płot
normalnie Ja chyba z nim zwariuję,on w ogóle nie myśli,tylko od razu robi:angryy:
Oscar to w ogóle lubi małe patyki,i czy mniejszy tym lepiej,a tu przedwczoraj taka niespodzianka
tak się ucieszył jak nigdy dotąd,nawet chciał go do domciu zabrać:eviltong:
pozdrawiamy