Witanko:)
Już po pracy,mieszkanie wysprzątane,chlebek zrobiony(tera zmusi urosnąć),Misiek z Oscarkiem na spacerku,a Ja popijam kawusię i na forach siedzę:)
U nas zimno ale nie pada
Asiaczek- Ja też często albo gębe drę,albo nawrzucam garść nie cenzuralnych słów i mam spokój,a jak mi się nie chce,to specjalnie zmieniam albo chodnik,albo kierunek spacerku,i przez to sporom ludzi uważa że Oscar to taki boroczek,że nie potrafi się obronić