Tyśka)
Members-
Posts
35751 -
Joined
-
Days Won
144
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tyśka)
-
Już piszę wiadomość do Murki. Też o tym myślę, ale nic mi nie przychodzi do głowy. Chyba nie znajdziemy DT, zważywszy że on pewnie będzie dożywotni... a inne hoteliki, które znam jednak nie mają takich cen, jak Murka... Dziękuję za deklaracje... mi głupio, bo sama żadnej deklaracji dać nie mogę... no ale nie pracuję :( Czekam na odpowiedź od Fundacji BONO. Jeszcze sobie myślę... może jednak zrobic mu ogłoszenie? I może jednak ktoś da mu DT za karmę i weta? albo nawet PDT? U niego wszystko będzie lepsze niż ten nieszczęsny kojec... słysze od osób, które psiaka widziały, że zdjęcia nie oddają stanu psa, że naprawdę jest fatalnie, a pies zrezygnowany taki...
-
Dziękuję! :) Marzy mi się oczywiście, by go wyciągnąć... bo bez tego nic nie da sie zrobić. Oczywiście, że wizyta u weta koniecznie, ale u nas nie ma szans :( Wet gminny jest taki, że nie chcę się wypowiadać na jego temat. Dzisiaj napiszę do Fundacji BONO, może chociaż podpowiedzą, jak pomóc, a może udostępnią też swoje konto... Już raz pomagali mi przy podhalance z łańcucha. Wiem, że może ten psiak ma mało z podhalana, ale może uda się jakoś wspólnymi siłami poóc. Później też uderzę do Murki z prośbą o zajęcie miejsca dla psiaczka ... No i liczenie na cud. Parę lat temu udało się pomóc też miksowi podhalana, starszemu, ok 12letniemu (jak się okazało), którego znalazłam w rowie i był w stanie agonalnym - oczywiście nikt na miejscu nie czuł się zobowiązany pomóc psu, a ja wtedy miałam może z 15lat... to co usłyszałam od gminnego weta to eh... Napisałam na fejsbuku i cudem znalazły się Anioły, które przyjechały po psiaka, by zawieźć go do lecznicy... w ostatniej chwili... trafił od razu do lecznicy pod Lublinem, a po leczeniu wetka stwierdziła, że nigdzie go nie odda i został u niej.. Może i temu się poszczęści...
-
Niestety. Kotami gmina się nie zajmuje, więc nie mają pod ręką... Do psów myślę, że będzie można sprawdzić... a może i dziecko się znajdzie...? Psiaki nie chodzą na spacery. Tyle tylko, co są wypuszczane na neiwielki wybieg. Ale np. Promyczek, też ślepaczek nie był wypuszczany (przynajmniej nie za często), by inne psy go nie zdominowały... Możliwe, że z tym też tak samo... Kontakt z ludźmi też nie za wielki...
-
MA DOM STAŁY Niewidomy duży starszy pies Misio Bibi
Tyśka) replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Przepraszam... ale od razu historia tego psiaczka, na wątek którego zapraszam... skojarzyła mi się z Misiem. Też niekochany całe życie. Też duży. Też ślepy... :( Może też uda mu się jak Misiowi? -
I ma, ma :) Oby więcej takich adopcji!
-
Wow! To już coś! OGROMNE coś! To ja dziękuję! U nas w domu był taki psiaczek: ogromny, biały, dobroduszny. Znaleziony w lesie, był długie lata u nas... ja go nie pamiętam za bardzo, bo miałam może z 3-4latka (mam z nim zdjęcia) jak odszedł, ale jest psem-legendą w naszej rodzinie. Niestety, nie mamy obecnie warunków na psiego olbrzyma:(
-
Nieśmiało zapraszam... na wąte starego, ślepego psa w typie podhalana...