Ciociu Smysiu codziennie o 6.00 no może czasami po 6.kocham ranne wstawanie wszystko tak pieknie pachnie las,woda tak pięknie śpiewają ptaszki no i poranna kawa chwilkę przy dogo,bo póżniej to już czasu nie mam! jak widzę z okna sarenki które codziennie podchodzą do hoteliku(tam sąsiad posadził kapustkę i chyba mu skubią) to myślę jak ja kocham te lasy,niebo, te moje ćwoczki kochane i wszystko wokół nas!