[quote name='Romka']Byłam dziś rano u Rufusa,leży spokojnie ale wygląda dobrze,poznał mnie i machał ogonem...kciuki trzymajcie nadal.[/QUOTE]
Ja też dzis byłam u Rufusia biedula leży słaby,ale juz je sam.Dzieki Bogu,że juz wszystko pod kontrolą!Rufusiu po szpitaliku ciocia zabiera Cię prosto do "lasku brzozowego"