Cześć dali mi na imię [B]Max, mam ok. 2 lat.[/B]
Jestem teraz w Radomskim Schronisku na dużej kwarantannie.
Opowiem Wam moją smutną historię:
Swoje życie spędziłem na krótkim łańcuchu bez jedzenia i bez picia. Byłem przywiązany do futryny domu, nawet nie miałem jak się położyć . Mój Pan cały czas pił i nie miał czasu się mną zajmować, czasami nawet mnie uderzył. Byłem smutny i nie chciało mi się żyć.
[B]30 lipca 2010[/B] mój los troszkę się odmienił... spotkałem na swojej drodze dwie osoby (Pati i Włodi) których na początku się bałem. Skusili mnie kiełbaską. Odwiązali i zabrali do samochodu. Tam miałem kocyk i podusie, czułem się bezpiecznie. Byli dla mnie bardzo mili. Podczas podróży zasnąłem ... było tak milutko. Nie chciałem się budzić z pięknego snu. Kiedy dojechaliśmy na miejsce i wyszedłem z samochodu usłyszałem szczekanie psów. Zrobili mi posłanko i zamknęli w boksie.
Bardzo chciałbym żeby ktoś mnie pokochał, przytulił. Będę wiernym psiakiem.
Czekam na nowy dom i nowego kochanego właściciela. Nie chcę wracać do tego koszmarnego życia.
Proszę zabierz mnie ze Schroniska. :(
[IMG]http://i35.tinypic.com/mhwysx.jpg[/IMG]
a tu na spacerku...z Pati
[IMG]http://i33.tinypic.com/vz9c2q.jpg[/IMG]
[IMG]http://i38.tinypic.com/5tw4k8.jpg[/IMG]
[IMG]http://i36.tinypic.com/hs6sk8.jpg[/IMG]
[CENTER][COLOR=red]W sprawie mojej adopcji kontaktuj się :[/COLOR]
Kasia, tel. 507 237 447
[EMAIL="
[email protected]"][COLOR=#4444ff]
[email protected][/COLOR][/EMAIL]
[/CENTER]
[COLOR=green]Czekam na Ciebie!!!!!!!!!!!!!!!![/COLOR]