horacy dwa
Members-
Posts
443 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by horacy dwa
-
Mam wrażenie,że Tina i Nika będąc razem czuły się pewniej ,w końcu od zawsze były razem.Wcześniej od jednej z wolontariuszek miałyśmy informacje ,że sunie cieszą się jak do nich przychodzi ,że troszkę dają się dotykać.Podobno były też ufniejsze w stosunku do pracowników schroniska,jednak jak pojechałyśmy by zabrać Nikę do dt u Malagos Nika zareagowała panicznym strachem na kierowniczkę która chciała ją złapać.Bała się też bardzo nas,łapałam ją na siłę ,jak przytuliłam ja po jakimś czasie uspokoiła się.Niestety jak po upływie godziny chciałam jej założyć obroże znów wpadła w panikę ugryzła mnie, ze strachu oczywiście więc zrezygnowałam z zakładania obroży.Później u Malagos była w kojcu bo nadal bardzo bała się człowieka,Malagos miała nawet troszkę żal ,że wcześniej napisałyśmy iż sunia cieszy się na widok człowieka a w stosunku do niej była nieufna.Marchewa zaś widziała będąc w schronisku jak sunie cieszyły się na widok Sylwi.Nie wiem dokładnie jak Tina teraz się zachowuje w schronisku po zabraniu Niki ,ale nawet jak cieszy się na widok Sylwi nie jestem pewna jak zareaguje na inne osoby.Potrzebny byłby niezwykle doświadczony dt ,ja po prostu boję się już podejmować decyzję by znów nie była zła.Jednocześnie myślę ,że Tina miała mniej traumatycznych przeżyć niż Nika.
-
[quote name='eve-w']Tina musi trafić do DT, ale prosto o łóżka. Czeka ją kilka tygodni socjalizacji, ale wydaje mi się, że efektywnej. Musi uczyć się wszystkiego od początku...i głaskać ją trzeba od spodu (podbródek, klatka piersiowa), bo zna dotyk, ale tylko ten który boli - uderzeniowy. Możecie zrobić jeszcze jakieś fotki?[/QUOTE] Też tak zawsze uważałam i teraz też tak myślę ,szkoda tylko ,że nie udało się tak w przypadku Niki.I gdzie znaleźć taki dt ,który by ją wziął i miał tyle czasu by pokonać jej lęki.
-
Nie mam pojęcia czy skłonności do określonego reagowania na stres są genetyczne,ale warunki w jakich sunie wcześniej przebywały na pewno mają wpływ na ich zachowanie.Nigdy nie miały dużo do czynienia z człowiekiem,jakieś jedzenie od różnych osób ,żadnego dotyku ,jeden wielki strach.Mam nadzieję ,że Tinka przeszła troszkę mniej niż Nika bo chociaż nie była odrywana od szczeniąt,ale nie wiem jaki wpływ miało na nią zabranie Niki ,a zostawienie jej samej.Straszne to wszystko, chciałyśmy dobrze dla Niki i Tinki ,a wszystko potoczyło się inaczej.Płaczę dalej nad losem Niki ,tak bardzo chciałyśmy jej pomóc,a los spłatał nam tak strasznego figla.Nie wiem jak pomóc Tinie by znów nie popełnić jakiegoś błędu.Trzeba pewnie poświęcić jej dużo czasu ,którego ja po prostu nie mam bo sama mam w tej chwili za dużo zwierząt w domu.Gazzy jeżeli miałabyś chwilkę którą mogłabyś jej poświęcić to proszę może Tobie uda się przekonać ją do człowieka.
-
Podczytuję ten wątek od początku też jestem z Mazur lecz ze Szczytna ,a to kawałek jednak .Nie mam też pomysłu jak pomóc u nas też schronisko przepełnione nie ma gdzie umieszczać psów,sama mam znowu na terenie swojego dwa psy bezdomne z którymi nie mamy co zrobić.Jedyne wyjście to jakiś dt w innej okolicy bo tutaj jeżeli nawet trafi się ktoś chętny na szczeniaczka to głównie na wieś na łańcuch.Maluchy są śliczne.
-
Pięknie tu wszystko napisałyście ,realia u nas na Mazurach są niestety tak tragiczne jak na Kielecczyźnie,czyli masa zwierząt tylko chyba mniej wolontariuszy ,tylko Olsztyn działa sensownie.Jestem ze Szczytna tak jak Marchewa i niestety bardzo źle to u nas wygląda,sensownych adopcji naprawdę bardzo mało.Pani Aniu pomyśli Pani że dziewczyny mają naprawdę dużo do zaoferowania,dt u nas nie ma w ogóle,a ten pies ma na niego szanse.Ma szanse na socjalizację i normalny kochający dom.Tutaj ja np. widzę codziennie jak przejeżdżam do pracy ,Goldena w małym kojcu na wsi strasznie smutnego ,ludzie u których jest podobno go gdzieś znaleźli i im się spodobał to go wzięli ,a to że może ktoś go szuka i to że nie potrafią zapewnić mu warunków ich nie interesuje,bo jest ładny .Dajmy Reksiowi szanse nie każdy pies ją otrzymuje.
-
[quote name='Awit']W jakiej miejscowości jest to schronisko? Może jest za mało promowane....?[/QUOTE] Tak to Szczytno woj.Warmińsko-mazurskie.Psy ze schroniska są na pewno mało promowane ,osoby które mają obowiazek z urzędu się tym zajmować nie robią tego.Kilka psów ogłasza Marchewa z którą współpracuję ja oraz Gazzy ,czyli wolomtariusze ,których u nas po prostu brakuje.Nie mamy też żadnego dt na terenie całego powiatu ja mogę mieć tylko tymczas dla kotów,ale obawiam się ,że i to się skończy jak nie oddam kota którego mam obecnie.W mieszkaniu 54m mam już dwa psy i 4 koty oraz resztę rodziny czyli dzieci.
-
[quote name='malagos']Nikt o nią nie pyta? :shake: A duzo jest adopcji w schronisku? Czy Tina ma sznase? Ładna, młoda-powinna zainteresowa kogoś....[/QUOTE]Adopcji w schronisku jest mało jeżeli się zdarzają to głównie szczeniąt ,które są masowo podrzucane.Dorosłe psy mają małe szanse,a wciąż ich przybywa.
-
Karmiący szkielet... już nawet nie prosi o pomoc...
horacy dwa replied to lika1771's topic in Już w nowym domu
Przeczytała i jestem przerażona bezdusznością ludzi ,też czekam na wieści. -
Malagos a czy ta sterylka we wtorek to nie za wcześnie jak ona nadal taka zestresowana.Boję się czy nie będzie kojarzyć człowieka tylko z przykrymi przeżyciami.Długo żyła bez człowieka ,bez jego dotyku,kontaktu z nim,później łapanie na pętle,zabrana od szczeniąt ,które zabrano później.Później łapana w boksie przez nas gdzie trzęsła się cała i gryzła.Podróż do Ciebie ,zakładanie szelek też duży stres i teraz podróż na sterylizację czy to nie za trudne dla niej w tak krótkim czasie.Może się mylę ,ale martwię się.
-
Młodziuta suńka - znów moja wieś.....NADZIEJA? TAK, JUŻ W DOMU :)
horacy dwa replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Śliczne psie dziecko jak dobrze ,że jest u Ciebie Malagos .Teraz tylko dobrego domku wypatrywać będziemy.