Jump to content
Dogomania

horacy dwa

Members
  • Posts

    443
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by horacy dwa

  1. mam nadzieję że jakoś powoli małymi kroczkami dogadamy się
  2. Piszecie ,że gminy muszą mieć podpisaną umowę ze schroniskiem ,owszem gmina Szczytno ma taką umowę.Tylko dla zwierząt nic to nie zmienia bo nikt jej nie realizuje.Oto jeden z przykładów a było ich kilka ;do mojej pracy przybłąkała się wyniszczona sunia,z urwanym drutem kolczastym na szyi,głodna i ciężarna malutka wielkości jamnika.Jak ją zobaczyłam to się rozpłakałam.Była tak głodna i przerażona ,że jedzenie łykała w locie ,nie dawała do siebie podeść nie ufała ludziom.Musiałyśmy uważać by nie zjadła opakowań od jedzenia.Była w wysokiej ciąży,bałam się że sama nie da rady urodzić lub czy szczenięta już nie są martwę.Okazało się że miejsce w schronisku muszę załatwiać przez gminę.Pan w gminie po długich rozmowach powiedział że przyjedzie po nią jak będzie miał samochód.Gdy się nie pojawiał telefonowałyśmy ,gdy się dowiedział że dałyśmy jej jeść to orzekł że to nasz pies bo go karmimy .Pan jechał 3 dni i nigdy nie dojechał.W końcu uprosiłam kierowniczkę schroniska że przyjmą psa bez zgody gminy.Sama z koleżanka z pracy po godzinach zostałyśmy łapać psa ,udało się sama zawiozłam ją do schroniska była bardzo grzeczna .Cieszyłam się że wieczorem obejży ją lekarz wykona USG ,ew .wykona cesarkę. Lekarz obejrzał powiedział że wszystko jest dobrze USG nie wykonał.Za dwa dni jak poszłam do schroniska zanieść jej obrożę i smakołyki już nieżyła . Odeszła samotnie w nocy ,znalazłam w budce tylko kawałek martwego szczeniaka.Opisałam tą historie w lokalnej gazecie,ale ani dla tego psa ani dla innych nic to nie zmieniło.Dalej nie przyjmują psów z terenu gminy.
  3. właśnie znajomy z pracy poinformował mnie,że był wczoraj w schronisku i chciał adoptować dużego biało-burego kocurka o którym tutaj pisałyśmy.Nie wydano mu go ze względu na brak szczepień.Ma zgłosic się za tydzień .I co o tym sądzicie?
  4. Cieszę się że maluszki są w dobrych rękach ,otrzymują leki ,dziękujemy.Gdy zabierałyśmy je ze schroniska przekonywano nas że są całkowicie zdrowe.
  5. Masza została dzisiaj potrącona przez busa byliśmy z panami z ochrony przerażeni ,uciekła w pola.Panowie obiecali że jak wszyscy wyjdą z pracy poszukają jej w trawie.Dotrzymali słowa Masza wróciła ,rozmawiałam z panami telefonicznie ,porusza się prawidłowo ,merda ogonkiem ,zjadła, więc mam nadzieję że wszystko jest dobrze .Jutro sprawdzę osobiście,gdyby coś się złego działo prosiłam o telefon .Okazało się dzisiaj że lubi koty 'jadła razem z naszą zakładową kotką ,myślę że wcześniej mogła mieszkać z kotem.
  6. Jestem Basia o której wspomniały marchewa i gazzy pomagam zwierzętom już dość długo tylko nigdy nie pisałam na forum ale najwyższy czas nauczyć się tego. U nas współpraca ze schroniskiem i gminą nie jest taka prosta . Schronisko jest miejskie i jest problem z umieszczeniem w nim psów z poza miasta ponieważ niektóre gminy nie chętnie zgadzają się na to , wiem bo próbowałam umieścić w schronisku psy z terenu gminy . Pracuję poza Szczytnem gdzie często wyrzucane są psy przez ludność miejscową oraz turystów przybywających nad nasze jeziora , dlatego mamy tu dużo porzuconych zwierząt . Osób pomagających im jest nie wiele , do sterylizacji na wsi podchodzi się z niechęcią . Ciesze się że poznałam Asię która tu piszę i widzę jak dużo robi dla zwierząt i widzę teraz że siła jest w grupie dla tego tu jestem .
×
×
  • Create New...