[quote name='Nutusia']Tak na szybko:
Ile jest w stanie wycierpieć pies? Jak długo może znosić głód, brak możliwości ruchu? Jak mało dumnie brzmi słowo „człowiek” w odniesieniu do osoby, która temu psu, Szarikowi, zgotowała piekło na ziemi? Jakich słów użyć na określenie jego właścicielki, która za oddanie psa zażądała tysiąca złotych? Jak uwierzyć, że uznawała stan psa za normalny i „wróżyła” mu jeszcze co najmniej 2 lata życia?...
Wreszcie jak uwierzyć, że tak dręczone zwierzę nie straciło ufności wobec człowieka, że wciąż liczy na jego pomoc i opiekę i jest gotowe oddać swe serce i być mu wiernym do końca swoich dni?
Szarik został odebrany interwencyjnie przez Fundacje Lubelska Straż Ochrony Zwierząt. Przy jego wzroście, powinien ważyć ok. 40 kg – ważył o połowę mniej. Przez wiele miesięcy był głodzony, zaniedbywany, trzymany na łańcuchu tak krótkim, że uniemożliwiał mu nawet wydostawanie się z budy.
Szarik przebywa obecnie w domu tymczasowym pod Lublinem, gdzie powoli dochodzi do siebie. Został nawodniony, otrzymuje regularnie jedzenie, w małych porcjach, by żołądek znów nauczył się trawić. A przede wszystkim zajmują się nim ludzie, którzy nigdy więcej nie pozwolą go skrzywdzić.
Szarik ma ok. 4 lat. Jest pięknym, łagodnym i przyjacielskim psiakiem, który szuka swojego człowieka. Takiego, który mu udowodni, że jednak czasami „człowiek” brzmi dumnie.
Kontakt w sprawie adopcji: 602228411 mail [email]
[email protected][/email][/QUOTE]
Tekst rewelacyjny.
Uzupełniłam go już;) Mogę ukraść i umieścić na naszej stronie?