Jump to content
Dogomania

gosia7

Members
  • Posts

    6384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia7

  1. ledwo ogarniam swoje zwierzaki- codziennie jestem u weta (bardzo chora kotka białaczkowa),karmię bezdomne koty w 3 miejscach Wwy, szukam domu 2tymczasom (mnóstwo wytopionego czasu na ogłoszeniach w necie),pracuję na pełen etat, mam 88letnią schorowaną Babcię i Mamę,która też domaga się wizyt,w weekend ogarniam sprawy domowe,czasem nie mam siły na spacer z własnym psem - wolontariat na Paluchu dobiłby mnie czasowo i psychicznie- w tej chwili absolutnie nie wchodzi w rachubę. Może ktoś,kto nie ma tylu swoich zwierząt dałby radę,ja już nie.
  2. to prawda,to dobra nisza do wykorzystania,ale jak przychodzi co do czego to miejsc zero przetrząsam niebo i ziemię- bez efektu CZY NIE MA NIKOGO KTO ZNALAZŁBY MIEJSCE DLA TEGO PSIAKA U SIEBIE? DT ODEZWIJ SIĘ!
  3. p.Emerytka oddzwoniła ponownie- gdyby się trafił MAŁY piesek to gotowa na 10zł,ale z dużym boi się czy dałaby radę, w dodatku przychodzą 4 małe wnuki i tym bardziej się boi- tak jak przypuszczałam.
  4. dzwoniłam-p.Jola b.miła,ale sama ostatnio szukała DT dla swojego psa (zwróconego z adopcji)- nie ma miejsca
  5. nie dam rady dojeżdżać 120km - wybaczcie
  6. Psi Anioł odmówił pierwszego dnia. Pani emerytka 20zł/dobę.
  7. starszej emerytce takiego dużego psa:roll:??? nawet nie wiem czy pies umie chodzić na smyczy... a jak Jej nawieje i jeszcze ją poturbuje ciągnąc,szczerze,nie ryzykowałabym.
  8. iwonamaj,nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała, by był dzis zabrany, ale... znów się komplikuje...,namiary jakie dostałam na tani hotel w okolicach Wwy (bym mogła tam docierać) spaliły na panewce (przepełnienie). uwierz, juz czaszka mi dymi od myślenia i wypytywania wszędzie. 4łapy dają szansę- dziękujemy,ale ta odległość... dziękuję nowo przybyłym za obecnośc, bez Was bym się chyba już poddała. napewno dziś pojadę do psa,czy go zabiorę,tego na chwilę obecną nie wiem- bo nie mam cały czas dokąd
  9. i jeszcze prywata,przepraszam: witaj Isadora:) (znamy się z wątku o jamniczce Lindzie zabranej Rumunom,której szukałyśmy DS- i znaleziony,cudowny:thumbs:,choć Linda obecnie złapała anginę:roll:)
  10. dziękuję wszystkim przybyłym. teraz to mi sie płakać chce,że taki odzew jest-rozsypuję się kompletnie:( dziękuję za wszystkie deklaracje i niestety pytam kto jeszcze...? dziś pojadę do psa znów, nie wiem czy go tylko nakarmić,czy już zabrać... znów muszę prosić o transport i dograć kilka innych rzeczy. mocno skłaniam się ku hotelikowi,ale sama nie wydolę ,jeśli utknie tam na dłużej,a pierwsze emocje opadną i wpłaty będą maleć albo zanikać kompletnie... mam tylko nadzieję,że piesio ciągle tam jest... w Wwie wilgotno,padało,a on na tym betonie,ten karton i ręczniki już przemoknięte zapewne i do wywalenia ...
  11. mnie już tak boli,że mi niedobrze:nerwy: a czy,gdyby znalazł się niedrogi hotel ktoś jeszcze mógł wesprzeć deklaracjami...:???: mamy jedną stałą 10zł i 100zł jednorazowej (bardzo dziękuję)
  12. wiem... dziękuję. to nerwy,wybacz. płakać mi się chce z bezsilności i dylematu : czy lepiej zostać zagryzionym w schronie czy zginąć pod kołami...
  13. dziewczyny a jak Wy sobie wyobrażacie dojazdy tak daleko do psa, trzeba będzie ogłaszać,robić zdjęcia. ja nie dam rady przemierzać pół Polski,choćbym chciała. W domu moje stado czeka,pracuję na pełen etat. Wsadzić go daleko i czekać na cud? Kto to wszystko opłaci niemalże dożywotnio,bo z kiepskim kontaktem, to na to pewnie wyjdzie... Młode psy czekają,a co dopiero starszy,zwykły? Do bliskiego dt mogę podjechać,dostarczyć karmę,zabrać do weta,robić zdjęcia,ale tyle km nie dam rady gnać.
  14. dzwonię ponownie.cisza. hycel go nie odłowi. bardziej bałabym się samochodów... może ktoś dałby DT, choć na trochę...
  15. dzwonilam do 4łapy-tel. nie odpowiada. Może ktoś jeszcze spróbuje,pomoże? Muszę teraz biec do weta z b.chorą,białaczkową kotką (ostre zapalenie pęcherza). Nie daję rady ogarnąć wszystkiego. Ogłoszenia aktywowałam.
  16. pytałam w Kobyłce przed chwilą, tak mi powiedzieli tel. Palucha się boję,bo nie wiem gdzie go wsadzą. napewno nie do pojedynczego boksu... PROSZĘ O DT NIECH KTOŚ SIĘ ULITUJE,PROSZĘ
  17. nie mamy pieniędzy na hotel:( szukamy DT lub PDT w Warszawie lub najbliższej okolicy- nie mam samochodu,nie zawsze mogę prosić o transport i się doprosić
  18. Za Mokry Nosek w Teresinie dziękuję. W lutym uciekła stamtąd sunia (śledziłam wątek),tuż po przyjeździe do hotelu i chwilę potem zginęła pod kołami pociągu. http://www.dogomania.pl/forum/threads/221432-Psiaki-z-dzia%C5%82ek-Gandalf-seter-irlandzki-w-nietypowym-futerku-%29-szuka-domku%21/page8 Do dziś chce mi się płakać...
  19. paula_t dziękuję bardzo za ogłoszenia pada... i zimno...
  20. w Kobyłce cena 30zł/dobę + dostarczenie karmy, to ok.1000zł miesięcznie- nie wydolę, chyba,że sprzedam nerkę
  21. dzięki, ale jak cokolwiek negocjować, kiedy mamy tylko 10zł stałej od edek...
  22. Działka byłaby ok,ale z człowiekiem obok. Nie wyobrażam sobie wsadzić psa na pustą działkę i tylko raz dziennie wpadać ,żeby dać miskę. Pies to nie kot. Musi mieć człowieka. Przynajmniej z daleka. Nie wiem jak się zachowa,czy nie będzie chciał szukać ludzi, uciekać,wydaje się towarzyski. Gdzie ja go potem będę szukać? Nie podejmę się tego. A jak coś złego wydarzy się nocą? Kto tego dopilnuje?
  23. nie wytrzymam dłużej tego napięcia. Trzeba DZIŚ coś z nim zrobić, nie może tam zostać,bo nie wiem czy będzie kogo ratować (samochody,bętoniary,ciężarówki wokół- a kierowcy z nich najmniej myśla o psie...:(:(:(,ważniejsze jest całe auto!) .........Pomóżcie........!!!!!!!
×
×
  • Create New...