gosia7
Members-
Posts
6384 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gosia7
-
dajcie znać Ciotkom od jamników- np.Isadora
-
uff,Pani oddzwoniła:lol: to mi chyba psycha klęka:oops: Olena84 i Alfa LS- dziękuję ,że podtrzymujecie na duchu.Za dużo tu złych doświadczeń... Przewałkowałam temat smyczy ponownie,przeprosiłam,że nie będę więcej się dobijać i niepokoić,ale Pani uspakajała,że nic nie szkodzi i rozumie. i że nieraz jeszcze zobaczymy się na skypie. A póki co ,że smycz taką kupią,ale na adresatkę ,że ja wygraweruję się uparłam ,że zrobię i wyślę w kopercie bąbelkowej.I nie odpuszczę.I proszę mi pozwolić to zrobić. A Mąż jak dobrze Olena84 oceniła (Ciocia-psycholog prawdziwy;)),chciał żeby Letka się nie męczyła na smyczy i dla niej dobrze chciał. Ale powiedziałam,że to niestety robienie jej krzywdy,bo ona nie potrafi ocenić zagrożenia,jak dziecko. I takie pedagogiczne ble,ble,ble w temacie. I więcej już zrobić nie mogę,chyba ,że bardziej osiwieć;)
-
nie mam pojęcia jaki teren,w życiuy nie byłam w Lublinie. O to można spytać jedynie dziewczynę robiącą wizytę p/a. zadzwonię,jeśli odbiorą. nienawidzę czuć takiego niepokoju, naprawdę jestem wypompowana emocjonalnie.Chyba nigdy już nie wejdę w nowy wątek,ze strachu i bezsilności na odległość,jeśli coś się wydarza,na co nie mam wpływu i jestem daleko.
-
Słuchajcie ja to wszystko wiem,ale co z tego? nie ja mam to wiedzieć... Mówiłam za każdym razem jak rozmawiałyśmy,uprzedzałam ,że samochody,dźwięk karetki,inny pies może wystraszyć sunię... Wczoraj przez skypa pokazywałam automatyczną smycz mojego psa,że jest wyciągana na 5m,że można regulować,ustalać długość oddalenia .Że ewentualnie można poćwiczyć z długą linką,a ostatecznie spuścić JEDYNIE na zabezpieczonym terenie typu działka,boisko szkolne. Nie wiem co z moich informacji trafiło. Dziś pomyślałam,że kupię taką smycz+wydrukuję adresatkę i prześlę. Ale rano dzwoniłam i pisałam smsa. I nie odebrano telefonyu. Może są zajęci,nie mogę też tak się narzucać. Choć zawsze odbierali. Mam nadzieję,że nic się nie wydarzyło. [SIZE=1]choć mówiąc szczerze bardzo się denerwuję[/SIZE]
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
czy ktoś potrafiłby zrobić banerek dla Kanga? -
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]a my po prawie godzinnej telekonferencji na skype[/FONT][/COLOR]:multi: Widziałam Laleczkę:loveu:,z każdej strony,jak tylko można było obrócić kamerkę. [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Letka ma super! Leży na czyściutkim,dużym posłanku i Pańcia podkłada pod główkę nawet poduchę,żeby było przytulnie i mięciutko[/FONT][/COLOR]:loveu:[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Posłanko oczywiście obok łóżka Pańciostwa. Pani jest głównie w domu,więc Letka nie jest sama. Pilnuje swoją Panią i chodzi za nią krok w krok.Jak rozmawiałyśmy Pani chodziła do kuchni pomieszać zupę,a Letka cały czas za nią. Wszędzie. Nie odstępuje nawet na chwilkę.A w kuchni jak Pani gotuje leży sobie na dywaniku,żeby było cieplutko w pupę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Narazie ogonek jeszcze podkulony,choć jak Pani mówi mile do Letki,Letunia macha radośnie,acz nieśmiało. Męża Pani jeszcze się boi,choć kiełbaskę z ręki bierze,ale niepewnie póki co. A Pan się stara i głaszcze. Ale Letka ma dystans do mężczyzn.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Z miski nie chce jeść,tylko z ręki.Karmy suchej nie chce.Wodę pije sama.Tylko nie było jeszcze siusiu[/FONT][/COLOR]:shake:[COLOR=#222222][FONT=Verdana].[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]A przed synkiem narazie ucieka (energiczny chłopczyk:).Na swoje posłanko ucieka. A jak mały podchodzi i głaszcze,to Letka liże mu rączkę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Dziś była kolejka u weta,nie chcieli jej stresować długim czekaniem.Pójdą jutro.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]A Pani zakochana w Letce. Mówi,że zawsze chciała mieć córeczkę i teraz to jej mała córeczka jest[/FONT][/COLOR]:loveu:[COLOR=#222222][FONT=Verdana]I że zwariowała na jej punkcie,głaszcze,całuje i tuli. Letka jest kochana[/FONT][/COLOR]:loveu: [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Tylko Pan chciał przedobrzyć dziś i spuścił Letę na chwilkę ze smyczy[/FONT][/COLOR]:crazyeye:[COLOR=#222222][FONT=Verdana]. Czy nie poruszałyście tego tematu na wizycie p/a? Błagałam,żeby ABSOLUTNIE tego nie robił! I Pani też zapowiedziała mu,że nie wolno.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Oby więcej się to nie powtórzyło,bo nawet nie chce mi się myśleć... I zdjęcie Amstafka, poprzedniego psiaka który jest za TM [*] w pięknej ramce też widziałam. Oj,dużo wrażeń mam w ostatnim czasie. Pozytywnych:)[/FONT][/COLOR]
-
Znaleziony przy szosie w pierwszy weekend wakacji pies szuka DT/DS
gosia7 replied to Zimmy's topic in Już w nowym domu
wiesz sama, niestety wszędzie jest pełno bezdomnych psów.Większość z osób tego forum ma ich po kilka (swoje + wzięte tymczasowo pod swój dach,którym szuka domu). Jedynie zabranie go na czas szukania domu i robienie ogłoszeń daje realną szansę na pomoc psiakowi. Do schroniska go szkoda:-( a zostawienie na ulicy jestdla niego bardzo niebezpieczne:-( Trzymam kciuki:thumbs: -
Znaleziony przy szosie w pierwszy weekend wakacji pies szuka DT/DS
gosia7 replied to Zimmy's topic in Już w nowym domu
może ma chipa? -
Znaleziony przy szosie w pierwszy weekend wakacji pies szuka DT/DS
gosia7 replied to Zimmy's topic in Już w nowym domu
piesek śliczny,niewielki,jeśli spokojny to też bardzo adopcyjny.Rób szybko ogłoszenia na Tablicy,gumtree,wydarzenie na FB-może ktoś go wypatrzy, nie zostawiajcie go tam samego! Samochody,źli ludzie(!!!!!!!) to wielkie zagrożenie! -
a ja dzisiaj zobaczę na żywo Letkę:ylsuper::ylsuper::ylsuper: przez Skypa! Pani wpadła na taki genialny pomysł, bo mój tel.gruchot nie odbiera mmsów,a Ona zgubiła kabel USB do zgrania zdjęć z komórki na kompa. Więc zrobimy telekonferencję :cool3: Nawet nie wpadłam na to, a nawet jakbym wpadła,nie śmiałabym proponować,żeby nie było,że się narzucam;) [SIZE=1]aż wstyd,przez te psio-kocie wydatki non stop mam taki zadawniony,stary tel.No i utrudnia to poruszanie się w dzisiejszym technicznym świecie:oops: [/SIZE]
-
dziękuję Cioteczce edek:loveu:,która wykupiła ostatnie ogłoszenia dla Letki. Być może dzięki jednemu z nich Letka znalazła ds! Pani wspominała również,że wzruszyła ją treść ogłoszenia Letki i jej opis- Kika to Twoje dzieło :cool3: Miło wspomina też osobę ,która robiła wizytę p/a:loveu: I oczywiście Panią Wiesławę ze schroniska:loveu:. Pani Wiesławo ja również bardzo dziękuję za miłą współpracę,za dobroć z głosu płynącą,za cierpliwość do moich telefonów i szybki kontakt z Panią Letki. Panu kierowcy :loveu:dziękuję za bycie w kontakcie z nami podczas transportu.
-
KOCZOWAŁ ZIMĄ NA GOŁEJ ZIEMI - MANIO ZA TM:(
gosia7 replied to gosia7's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
przez baaaardzo miłe zamieszanie u Lety z mojego podpisu zapomniałam o Kangusiu. Ale tylko wirtualnie, w realu to jego kochany nochal i ciesząca się najdroższa morda mi natychmiast przypominają :shiny: -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
gosia7 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
hopsam Romka dalej;) -
dziś miałyśmy prawdziwą gorącą linię z domkiem Letki;) Pani ugotowała udko,ale Letka z miski jeść nie chciała,dopiero z paninej ręki dała się namówić. Przy Panu boi się jeść w ogóle (mężczyźni dali jej popalić i zapewne pamięta krzywdy:-(). Z początku bała się wyjść też na balkon,wyjrzała tylko i uciekała. Ale przed 19-nastą dostałam smsa " teraz jest ze mną na balkonie i sobie siedzimy":laugh2_2:. Na takiego smsa czekałam prawie dwa lata!!! Bezcenne:loveu: Tylko chyba jeszcze nie było sioo...
-
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]No już mówię jak ,już mówię[/FONT][/COLOR]:lol: [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Miałam już z rana telefon od Pańci Letki[/FONT][/COLOR]:loveu: [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Pańcia i Pan z emocji nie spali do 2-giej w nocy.Laleczka po kąpieli wymyśliła,że będzie spała z Pańcią w łóżeczku i się na nie gramoliła. Pani cierpliwie tłumaczyła,że posłanko Letki jest też miłe i Letka w końcu się poddała. Jest grzeczna,ale poważna jak na swoje lata-"pewnie przez to ile przeszła"mówi Pani. Piłeczką nie chce się bawić,ale to za wcześnie i to nie martwi. Narazie nic nie zjadła[/FONT][/COLOR]:roll:[COLOR=#222222][FONT=Verdana].Dobrze,że chociaż pije wodę.Pańcia na obiad ugotuje udko z kurczaka z ryżem,może to ją zachęci. W razie czego podpowiedziałam,żeby zacząć może od jakiejś pachnącej puszki. Do 8.30 nie zrobiła też siusiu ani kupy,ani w domu ,ani na podwórku[/FONT][/COLOR]:roll: [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Choć Pani w pogotowiu już trzyma ciasteczka psie jako nagrodę za siusianie na trawkę.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]I boi się schodów i wychodzenia z klatki.Pani ładnie to ujęła,że"każde drzwi to narazie dla Letki przejście do innego świata".Póki co jest wynoszona na rękach.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Jutro wybierają się do weterynarza, bo obok żeberek Letka ma jakieś uwypuklenia,a Pani jest przewrażliwiona,bo jej ukochany amstafik odszedł na serduszko i Letce też serduszko chce zbadać,tak na wszelki wypadek. No i kupią coś na odrobaczenie,bo obrożę przeciwkleszczową już ma na szyjce.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Poza tym Letka śliczna,zdrowe uszki i białe ząbki.I łagodna,nawet nie marszczyła nosa w kąpieli. Choć Pani rozsądnie zakładała taką ewentualność i wydelegowała do tej czynności męża "Ty ją włóż"[/FONT][/COLOR];-) [COLOR=#222222][FONT=Verdana]I Letka wcale nie wychudzona. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]I Pani wdzięczna za Letkę tak bardzo,że w przyszłym miesiącu (bo teraz kupowała wyprawkę dla Letki) prześle na konto schroniska jakiś grosik, by podziękować Pani Wiesławie za Letkę i "bo przecież do paliwa nie dołożyłam".[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]A teraz czekam na zdjęcia[/FONT][/COLOR]:-P[COLOR=#222222][FONT=Verdana].Już mogłam mieć,ale nie odbieram mmsów na swoim starym tel.gruchocie[/FONT][/COLOR]:mad:
-
[COLOR=#222222][FONT=arial]Letka dotarła do domku[/FONT][/COLOR]:laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::bigcool::bigcool::bigcool:SWOJEGO DOMKU!!!!!!!!!! [COLOR=#222222][FONT=Verdana]dostałam smsa od JEJ Pańci,mam nadzieję ,że Pańcia się nie obrazi,że zacytuję,bo wszyscy zainteresowani pewnie umierają z ciekawości/albo śpią i jutro z rana umierać z ciekawości rzecz jasna będą[/FONT][/COLOR];-)[COLOR=#222222][FONT=Verdana]:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]"Już jest ukochana moja z nami i chodzi za nami po mieszkaniu i nawet merdała ogonem do nas[/FONT][/COLOR]:smile:[COLOR=#222222][FONT=Verdana].Narazie nie chce jeść,ale chodzi za nami.Czasami jak chcę ją pogłaskać, to się kuli,ale ktoś ją musiał krzywdzić-ludzie to świnie,przepraszam za to wyrażenie,ale to prawda.Mąż ją kąpie teraz w wannie i jest ok."[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]i zaraz drugiego:[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]"Jest ok.stoi w wannie i jest ok.Mąż mówi do niej bardzo łagodnie i stoi grzecznie-Życzę spokojnej nocy."[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]a jak odpisałam, że tak się cieszę,że prawie się poryczałam z radości Pani nie wytrzymała i oddzwoniła![/FONT][/COLOR]:loveu:[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Chciałam też zadzwonić od razu,ale się wstydziłam,że późno,że na nachala jakiegoś wyjdę[/FONT][/COLOR]:oops: [COLOR=#222222][FONT=Verdana]I chyba się ściągnęłyśmy myślami. No i miałam relację na żywo z...pierwszej kąpieli [/FONT][/COLOR]:lol:[COLOR=#222222][FONT=Verdana].Letka ma przygotowane czyściutkie posłanko i poduszkę,więc szkoda było zabrudzić,a była brudniutka,oj była. [/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]woda mocno brązowa.I zapaszek też był konkretny.Ale Pani wszystko rozumie,bo "wśród tylu piesków przecież była i na ziemi".Ale teraz już śliczna,pachnąca i jej samej przyjemnie będzie,bo upał straszny. Karmę bierze w ząbki i puszcza.Boi się narazie maleńka.I na początku Pana też się bała,ale potem się przekonała,bo Pan masował w kąpieli i mówił łagodnie,aż Letka się położyła w wannie. A na końcu Pani wspomniała,że "wszystko ok,no chodzi za tym moim chłopem[/FONT][/COLOR]:cool3:[COLOR=#222222][FONT=Verdana]".Z samochodu Pan też wyjął na rączkach,bo Letunia bała się i nie chciała wyjść jak dojechali. To tyle póki co.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Kompletnie styrana emocjonalnie,ale szczęśliwa idę spać.[/FONT][/COLOR]
-
Letka nadal w drodze. Dzwoniłam do letkowej Pani,żeby przeprosić,że zajadą tak późno,ale Pani mówi,że wszystko rozumie i żeby się nie spieszyli,żeby tylko szczęśliwie dojechali... No wyć mi się chce,że tacy dobrzy ludzie są jeszcze na świecie. Żeby jeszcze to chodzenie na smyczy jakoś poszło... Letuniu proszę,bądź dzielna maleńka.
-
[COLOR=#222222][FONT=Verdana]Letka właśnie opuściła schronisko w Kruszewie i wyruszyła z przemiłym Panem Kierowcą do Lublina.[/FONT][/COLOR] [COLOR=#222222][FONT=Verdana]Jest bardzo nieufna,pewnie mocno przestraszona i bardzo boi się smyczy...Tyle wiem z relacji na bieżąco. ps. finanse ogarnia esperanza[/FONT][/COLOR]
-
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
gosia7 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
hopsam Romka,zgodnie z życzeniem w banerku